Wystąpienie różycy zależy w dużym stopniu od stanu fizjologicznego świń oraz czynników środowiskowych. Choroba pojawia się częściej w stadach świń niewłaściwie żywionych, zarobaczonych, utrzymywanych w nieodpowiednich warunkach zoohigienicznych i mikroklimatycznych. Do zachorowań dochodzi często także w sytuacjach stresowych, szczególnie w trakcie transportu lub bezpośrednio po nim oraz przy nagłych i znacznych zmianach temperatury.

Szczególnie istotne są w tym wypadku miesiące letnie, gdyż w okresie upałów wzrasta intensywność namnażania się włoskowców w środowisku zewnętrznym i pojawia się możliwość ich masowej inwazji do organizmu zwierząt. Wysokie temperatury otoczenia mają również ujemny wpływ na odporność świń, ponieważ doprowadzają do przegrzania organizmu (zwłaszcza tuczników), co ułatwia rozwój choroby.

Różyca jest wywoływana przez włoskowca różycy, powszechnie występującego w środowisku. Obecność tej bakterii stwierdza się niejednokrotnie w migdałkach zdrowych świń, węzłach chłonnych, jelitach oraz na błonach śluzowych nosa i gardła. Nosicielstwo zarazka najczęściej nie doprowadza do wystąpienia objawów chorobowych, jest natomiast powiązane z wydalaniem drobnoustrojów do środowiska. Włoskowce różycy są przy tym bardzo odporne na czynniki środowiskowe, zwłaszcza na wahania temperatury, wysychanie i gnicie.

Na zakażenie włoskowcem różycy wrażliwe są przede wszystkim świnie w wieku od 3 miesięcy do 1 roku. Zależnie od poziomu odporności maciory pochodzące od niej prosięta posiadają biernie nabyte przeciwciała, zapewniające im odporność na pierwsze 12–15 tygodni życia. Prosięta pochodzące od macior nieodpornych są natomiast w pełni wrażliwe na zakażenie.

Bramą wejścia włoskowców do organizmu świni jest najczęściej przewód pokarmowy, uszkodzona skóra oraz błona śluzowa górnych dróg oddechowych i spojówek oka. W związku z tym, że 30–80 proc. świń to bezobjawowi nosiciele zarazka, wybuch choroby w stadzie może być wynikiem autoinfekcji, czyli uzjadliwienia się drobnoustrojów normalnie bytujących w organizmie. Przypadki takie bardzo często wiążą się ze spadkiem odporności u zwierząt na skutek działania niekorzystnych czynników środowiskowych. Mechanizmem sprzyjającym tego typu zakażeniom jest również zmiana ilości i jakości flory bakteryjnej w jelitach. Po nagłym wprowadzeniu do żywienia świń pasz wysokobiałkowych dochodzi do wzrostu i przewagi pałeczek E. coli nad pałeczkami Lactobacillus. Prowadzi to do wytworzenia się środowiska zasadowego w jelitach grubych, które sprzyja namnażaniu się w nich włoskowców.