Zanokcica to inaczej ropowica skóry szpary międzyracicowej. Choroba stanowi ropnomartwicowe zapalenie skóry i warstwy podskórnej okolicy międzypalcowej, o przebiegu najczęściej ostrym z tendencją rozprzestrzeniania na tkanki położone głębiej. Powierzchowny typ choroby obejmuje skórę i tkankę podskórną, z kolei głęboka forma choroby może objąć więzadła stawowe, ścięgna i kości. Zanokcica może prowadzić do kulawizn najwyższego stopnia.

Według lekarza weterynarii Andrzeja Świerza bezpośrednią przyczyną zanokcicy nie są bakterie. – Schorzenia racic, w tym zanokcica powstają, gdy nie wykonuje się korekcji racic, przez co dochodzi do ich przeciążenia oraz zaburzenia ukrwienia. To z kolei powoduje martwicę tkanek okolicy międzypalcowej i wnikanie w tym miejscu bakterii chorobotwórczych. Ich rozwojowi sprzyjają także niehigieniczne warunki w oborze, zbyt duża wilgotność, kał i mocz – tłumaczy dr Świerz.

Na początku rozwoju choroby, kiedy dochodzi do zaburzenia krążenia, w okolicy międzypalcowej pojawia się obrzęk. - Nie powoduje to jeszcze widocznej kulawizny u krów – mówi dr Świerz. Późniejszy rozwój choroby następuje bardzo szybko i ma zawsze ostry przebieg z bardzo dużą bolesnością. – Ból jest tak duży, że krowa stoi już tylko na 3 nogach – dodaje dr Świerz.

Zanokcicę leczy się miejscowo. - Stosujemy mieszankę 5 preparatów oraz zakładamy sterylny opatrunek na co najmniej 2 tygodnie – tłumaczy dr Świerz i kategorycznie zaprzecza, jakoby szczelny, sterylny opatrunek mógł powodować namnażanie bakterii beztlenowych. - Jest on niezbędny, aby odizolować żywą ranę od środowiska zewnętrznego, dodatkowo zastosowany nadmanganian potasu wytwarza tlen, co hamuje rozwój bakterii chorobotwórczych, preferujących warunki beztlenowe. Po zdjęciu opatrunku wykonuje się kąpiel racicy i to pomaga – mówi dr Świerz. - Niestety na leczenie rolnicy decydują się często zbyt późno, dopiero w  zaawansowanych stadiach choroby, a zanokcica, obok choroby Mortellaro, jest najczęściej rozpowszechnionym schorzeniem racic, występującym w polskich oborach.  A konsekwencje są znaczące: w jednej laktacji schorzenie może spowodować straty 1500 l mleka – tłumaczy dr Świerz, jednak dodaje również, że gdy w odpowiednim momencie rozpocznie się leczenie i jest ono prowadzone przez osoby odpowiednio wykwalifikowane, choroba jest w 100 proc. wyleczalna i nie prowadzi do przedwczesnego brakowania.

W oborach wolnostanowiskowych, gdzie wykonuje się regularne kąpiele racic w specjalnych, przeznaczonych do tego celu preparatach, zanokcica nie występuje. Obowiązkowe jest również wykonywanie korekcji racic co 6 miesięcy (dwa razy do roku). Trudniej jest w przypadku obór uwięziowych, gdzie brak jest możliwości wykonywania kąpieli. W takim przypadku należy na bieżąco monitorować i wychwytywać kulawizny, a w niektórych stadach podwyższonego ryzyka korekcję należy wykonywać 3 razy do roku.