Wyeliminowanie choroby z polskich stad pozwoli na eksportowanie żywych zwierząt do innych krajów UE. Obecnie polscy producenci mogą sprzedawać świnie tylko do krajów trzecich.

Walkę z tą wirusową, zakaźną chorobą świn resort rozpoczął w Polsce w 2006 r. Wówczas wdrożono pilotażowy program na terenie woj. lubuskiego. Rok później opracowano wieloletni program likwidacji tej choroby, który w 2008 r. zatwierdziła Komisja Europejska. Zgodziła się ona na sfinansowanie części kosztów badań laboratoryjnych, przekazując Polsce 5 mln euro. Jak zaznaczył wiceminister, w tym roku KE przeznaczy na ten cel 2,5 mln euro.

Zwalczanie choroby Aujeszkyego polega na trzykrotnym pobieraniu próbek krwi od zwierząt. Jeżeli są one ujemne, gospodarstwo otrzymuje status "urzędowo wolnego" od choroby. W przypadku stwierdzenia występowania wirusa, zwierzęta są szczepione lub kierowane do uboju.

Główny lekarz weterynarii Janusz Związek powiedział, że jeżeli zostanie stwierdzona choroba, obowiązuje zakaz przenoszenia zwierząt do innych hodowli.

Związek poinformował, że stan realizacji programu jest różny w poszczególnych województwach. We wszystkich pobrano już pierwsze próbki krwi od świń. Na koniec 2008 roku sprawdzono ponad 292 tys. stad, w których lekarze weterynarii przebadali ponad 1,8 mln sztuk trzody chlewnej.

Badania wykazały, że chorobą zakażonych jest 4,3 proc. stad, czyli 12 445. Największy odsetek stad zakażonych wirusem jest w woj. świętokrzyskim (8,8 proc.), wielkopolskim (7,9 proc.), kujawsko-pomorskim (7,4 proc.) oraz małopolskim (6,4 proc.).

W niektórych województwach pobrano po raz drugi próbki krwi, w sumie od zwierząt z 105 tys. stad. Weterynarze zbadali ponad 890 tys. świń. Rozpoczęto również trzecie pobieranie próbek.

Według Inspekcji Weterynaryjnej, występowanie tej choroby w Polsce związane jest z intensywnością produkcji trzody oraz niekontrolowanym obrotem świń i sprzedażą zwierząt na targowiskach.

Plocke podkreślił, że pomimo cięć finansowych w resorcie rolnictwa minister zdecydował o utrzymaniu w tym roku całości rezerwy przeznaczonej na zwalczanie wszystkich chorób zakaźnych zwierząt gospodarskich. Chodzi o 230 mln zł.

Dodał, że dodatkowymi pieniędzmi na zwalczanie tych chorób dysponują również wojewodowie, a ci dokonali cięć. Z 60 mln zł przeznaczonych na ten cel wojewodowie zrezygnowali z 20 mln zł. Wiceminister zaznaczył, że ich decyzje nie były konsultowane z resortem rolnictwa.

W opinii Związka, zmniejszenie środków w terenie może negatywnie odbić się na realizacji programu.

Zakończenie realizacji programu zaplanowane jest na 2011 rok.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!