Firma Arysta LifeScience zapowiada w tym roku przeprowadzenie badań z biostymulatorem Asahi SL pod kątem wpływu tego preparaty na pryszczarka kapustnika w uprawach rzepaku.
Pryszczarek kapustnik żerujący w łuszczynie rzepaku, fot. farmer.pl
- Opieramy się obecnie na danych zebranych na ten temat w Czechach. Rośnie tam bowiem zagrożenie ze strony tego szkodnika, podobnie zresztą, jak i u nas. Na przykład liczba uszkodzonych łuszczyn na 1 m² w Czechach wynosiła w roku 2005 - 25, w 2006 - 41, w roku 2009 - 161, a w roku ubiegłym - 206. Wpływ zastosowania Asahi, który w Czechach jest sprzedawany pod nazwą Atonik, zwiększał zawartość ligniny w łuszczynach. Stosowanie preparatu wiązało się ze wzrostem odporności na uszkodzenia powodowane przez pryszczarka - mówił dr inż. Andrzej Jarosz z Arysta LifeScience.
Z badań wynika, że łuszczyny z roślin opryskanych biostymulatorem Asahi SL zawierają więcej lignin i celulozy, przez co stają się twardsze i samica pryszczarka kapustnika nie jest w stanie przebić łuszczyny, aby złożyć do środka jaja.
- Skuteczność działania Asahi SL przy niedużym nasileniu szkodnika może być nawet porównywana ze skutecznością insektycydów z grupy pyretroidów i z grupy neonikotynoidów. Dzięki temu odkryciu rolnicy będą mogli nie tylko zmniejszyć nakłady na jednostkę produkcji, ale przede wszystkim zmniejszyć ilość niebezpiecznych dla środowiska insektycydów zużywanych w procesie produkcji rzepaku, co będzie korzystne zarówno dla rolników jak i dla konsumentów, a przede wszystkim dla otaczającego nas środowiska - podkreśla dr Jarosz.
a przede wszystkim dla Arysta, mam wrażenie ,że kończą się im rejestracje. no i jest Asahi...to już lepsze bo tańsze są nawozy z kwaskiem cytrynowym, lub sam olej roślinny.
A może opryskiwać krochmalem ????
będzie taniej i zupełnie bezpiecznie
najważniejsza jest reklama