Odrodzony dzięki chińskiemu kapitałowi Arbos, narobił niemałego zamieszania podczas targów Agritechnica 2015. Minęły jednak dwa lata i podczas tegorocznej edycji wystawy w Hanowerze, "włosko-chiński romans" wciąż zdaje się raczyć widzów efektem zauroczenia. Co prawda ekspozycja została wzbogacona o nowe maszyny, jednak w rzeczywistości jest to zasługa przejęcia marek MaterMacc oraz Goldoni.

 - Na przestrzeni ostatnich 24 miesięcy Arbos dokonał wielu ważnych inwestycji, które pozwolą na zaoferowanie klientowi pełnej gamy rozwiązań. Włączenie do grupy marki MaterMacc oraz Goldoni było ważnym krokiem. Jest bardzo istotne by rozwój ciągników i maszyn postępował równocześnie. Nie mniejszy nacisk położono na restrukturyzację zakładów i powiększenie zdolności produkcyjnych. Udało nam się przenieść swoje centrum rozwoju z Bolonii do Carpi bliżej zakładów - powiedział Andrea Bedosti z firmy Arbos.

 Wszyscy spodziewali się spektakularnych premier związanych z ciągnikami, a także kombajnu, który przecież już dawno ujrzał światło dzienne jako prototyp.

- Już w przyszłym roku rozpoczniemy produkcję obydwu serii dużych ciągników. Najpierw do produkcji wejdą ciągniki serii 5000 a pod koniec roku 7000. W przeciągu trzech lat, naszym celem będzie zdobycie przynajmniej 6% udziału w europejskim rynku ciągników. Za 5 lat widzimy się w gronie takich producentów jak Kubota, SDF czy Landini z około 6-12% udziałami natomiast za lat 10 naszym celem będzie konkurowanie z najlepszymi producentami ciągników – dodaje Alessandro Zambelli.

Być może podczas następnej edycji targów EIMA 2018 w Bolonii, model C5200 znów powróci na salony a wraz z nim dyskusja o jego ewentualnej premierze. Na chwilę obecną pewne jest, że na poważnie o nowych ciągnikach (seria 5000) będzie można mówić w przyszłym roku, także jeżeli chodzi o większe maszyny (seria 7000), których produkcja ma się rozpocząć z końcem 2018 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!