Zacznijmy od pierwszego atutu, czyli ceny, która w zależności od dodatków i promocji dealera kształtuje się w przedziale od 79 tys. do 88 tys. zł. brutto. Oczywiście można powiedzieć, że o wiele mocniejszy i cięższy, ale starszy konstrukcyjnie MTZ 820 kosztuje tyle samo, co doposażony 622, lecz wszystko zależy od tego do czego potrzebny nam jest ciągnik, więc nie będziemy wnikali w kwestie wyboru.

Silnik i skrzynia

Drugim atutem zmodernizowanego MTZa 622 jest silnik, włoskiego producenta Lombardini. Motor LDW 2204 należy do serii CHD Plus, stworzonej z myślą o normie Tier4i/Stage 3A (przy zachowaniu zdroworozsądkowego podejścia, o czym piszemy dalej). Dlatego też, taki sam motor jak w 622, znajdziemy w wielu ciągnikach sadowniczych klasy premium, kombajnach do owoców czy maszynach komunalnych.

Przechodząc od ogółu do szczegółu. Wewnątrz kadłuba znajdziemy nie trzy a cztery cylindry, pracujące w pionie (układ rzędowy). Pojemność skokowa to 2199 cm3, czyli całkiem przyzwoicie jak na tę moc, zwłaszcza, że Włosi mają duże doświadczenie w konstruowaniu małych silników.

Pozytywów ciąg dalszy. Nowy ciągnik wyposażony jest również w pojedynczy wałek rozrządu i 8 zaworów, co zapewnia dobrą elastyczność przy niskich prędkościach obrotowych oraz niższe koszty serwisu. Zasilanie za pomocą pompy i prostej turbosprężarki. Całość zwieńczają blok i głowica wykonane w całości z żeliwa – wytrzymałe i dobrze tłumiące drgania.

Jeżeli chodzi o parametry jednostki, to sprawa jest nieco zawiła. MTZ podaje moc maksymalną według normy SAE na poziomie 46 kW (62,5 KM), czyli dość korzystnie dla siebie. Natomiast Lombardini zgodnie z normami ISO podaje już 3046 (około 32kW i 35kW) zaś ISO 1585 – 37,5 kW, czyli 51 KM. Maksymalny moment obrotowy (przy 2000 obr/min) wynosi 145 Nm lub wg SAE 174 Nm.

Do tego przewidziana została prosta skrzynia synchronizowana z szesnastoma przełożeniami do przodu i ośmioma do tyłu, sprzęgnięta z silnikiem jednotarczowym sprzęgłem suchym. Wszystkie cztery koła są napędzane (przedni most dołączany hydro-mechanicznie).

Widać, że wszystko zostało dobrane tak, aby ciągnik był prosty i tani w eksploatacji. Maksymalna prędkość jazdy wynosi 36 km/h, zaś tylny WOM oferuje nam dwie prędkości niezależne 540 i 1000 oraz możliwość pracy zależnej.