Szwajcarska firma RKLAB AG, pracująca od kilku lat nad nowym typem wtryskiwacza w końcu zaprezentowała szczegóły dotyczące projektu i wstępne wyniki badań.

Nowy wtryskiwacz charakteryzuje się znacznie większym ciśnieniem wtrysku niż to stosowane obecnie, a to za sprawą konstrukcji, która umożliwia wytwarzanie ciśnienia wewnątrz niego. Przypomina on nieco budową pompowtryskiwacz. Wartość naprawdę robi wrażenie, na chwilę obecną wynosi 500 MPa!

Dotychczas osiągnięcie takiego ciśnienia było niemożliwe w związku z ograniczeniami, wynikającymi bezpośrednio z parametrów paliwa – oleju napędowego. W wyniku działania wysokiego ciśnienia, i temperatury, z ON, zaczynają wytrącać się asfalteny – ciężkie i lepkie cząsteczki zawierające znaczne ilości węgla, które powodują zatory w układzie paliwowym, a co najistotniejsze, nie ulegają całkowitemu spalaniu.

Jednakże opracowany przez RKLAB wtryskiwacz, posiada także zmodyfikowaną głowicę, w której zamiast kilku większych otworów, znajduje się ich aż 180 o znacznie mniejszej średnicy, co przekłada się niemal na atomizację mieszanki paliwowo-powietrznej i uniknięcie niekorzystnych zjawisk – przynajmniej na chwilę obecną.

Zalety nowego wtryskiwacza

Największą zaletą nowego rozwiązania ma być znaczne organicznie emisji dwóch najbardziej szkodliwych składników spalin czyli cząsteczek stałych oraz tlenków azotu. Co z kolei mogłoby przełożyć się na możliwość wyeliminowania części komponentów oczyszczania spalin, a zatem obniżyć koszt maszyny i eksploatacji. RK LAB zapewnia, że opracowywany przez nich wtryskiwacz ma być kompatybilny z dostępnymi na rynku układami zasilania. Dodatkowym atutem ma być zmniejszenie zużycia paliwa o około 15 proc.

Niezaprzeczalną wadą, jakiej możemy się spodziewać, w związku z konstrukcją głowicy i części tłoczącej będzie zapewne jeszcze mniejsza tolerancja na jakość paliwa. Zaś w przypadku ewentualnej regeneracji, konieczność dokonania jej w bardzo wyspecjalizowanych warsztatach.

Nie mniej projekt szwajcarskiej firmy spotkał się już z zainteresowaniem bardziej doświadczonych firm. Dowodem może być umowa podpisana pomiędzy RKLAB a Mazdą, na mocy której obie firmy, przez kolejne dwa lata, będą wspólnie prowadziły badania nad tym rozwiązaniem. Biorąc pod uwagę doświadczenie japońskiego producenta i jego nieszablonowe podejście do konstruowania silników wbrew trendom, można się spodziewać, że nowa generacja silników Diesla będzie miała japońsko-szwajcarski rodowód.

Podobał się artykuł? Podziel się!