Jeśli chodzi o Polskę, rolnicy stawiają przede wszystkim na tradycyjny rodzaj przekładni – najczęściej typu powershift, w mniejszych modelach ciągników także na prostsze przekładnie sterowane zupełnie mechaniczne, bez półbiegów. To jednak ulega zmianie. Przekładnie bezstopniowe cieszą się z roku na rok coraz większą popularnością. Przedstawiciele marki Case IH mówią o 15 proc. ogółu sprzedaży ciągników Case IH z przekładniami bezstopniowymi nazywanymi w przypadku tej marki CVX.

– Przewidujemy dalsze stopniowe zwiększanie udziału ciągników wyposażonych w przekładnie bezstopniowe wzorem rynków zachodnich. Tam ten wolumen przekracza już 50 proc. wszystkich sprzedanych maszyn zauważa Alicja Dominak, menedżer marki Case IH.

Często barierą w zakupie ciągnika z przekładnią bezstopniową jest obawa o koszty obsługi i napraw takiej przekładni. Faktem jednak jest to, że ciągniki wyposażone w przekładnie bezstopniowe funkcjonują na polskim rynku już od wielu lat.

– Przez ten czas cieszą się rosnącym zaufaniem wśród naszych klientów. Przekładnia bezstopniowa to nowa jakość w pracy ciągnikiem: większy komfort, mniejsze zużycie paliwa ogółem. Koszty serwisowania są mniejsze ponieważ możliwość uszkodzenia przekładni poprzez złą obsługę jest zredukowana do minimum – dodają specjaliści z Case IH, którzy jednocześnie zapraszają do zapoznania się z projektem „Case IH na 5” (www.caseihna5.pl), gdzie ostatnio jednym z wiodących tematów są właśnie aspekty związane z użytkowaniem przekładni bezstopniowych CVX. 

Podobał się artykuł? Podziel się!