Podczas pokosów nierzadko dochodzi do „skoszenia” sarnich koźlaków, które nie uciekają przed zagrożeniem. Operatorzy nie maja prawie żadnych szans, aby wypatrzeć zwierzę w trawie i uniknąć kolizji. Jak informują przedstawiciele firmy w ten sposób ginie rocznie tylko w Niemczech 100 tys. koźlaków – inne zwierzęta, jak np. zające nie są w ogóle liczone.

Niezależnie od szkód ekonomicznych i faktu, ze żaden rolnik nie chce w ten sposób doprowadzać do śmierci zwierząt, szczątki w paszy mogą stanowić zagrożenie dla krów, które później zjadają zanieczyszczoną paszę. Może dochodzić do wytwarzania się toksycznej botuliny, która prowadzi do choroby zwanej botuliminozą (zatrucie mięsa) mogącej się skończyć śmiercią zwierząt.

Jak przekonują Austriacy z Pöttingera rozwiązanie tego problemu niesie za sobą nieocenione korzyści czyli wyższą jakość paszy przez wyeliminowanie odzwierzęcych domieszek w postaci szczątek uśmierconych zwierząt a przez to stałą wielkość produkcji mleka oraz zachowanie zdrowia stada, wyeliminowanie strat paszy, jak również łatwiejszy proces zgrabiania i lepszy efekt ekonomiczny.

Nowe rozwiązanie czyli umieszczony bezpośrednio na kosiarce optyczny czujnik na podczerwień Sensosafe wykrywa leżące w trawie i niewidoczne dla operatora młode sarny. Gdy Sensosafe wykrywa zwierzę, wysyła sygnał do hydrauliki kosiarki i kosiarka jest bardzo szybko automatycznie podnoszona do góry. Koźle pozostaje nienaruszone.

Czujniki odpowiedzialne za wykrycie zwierzęcia są specjalne skonstruowane do tego celu i działają optymalnie również w warunkach przy pełnym nasłonecznieniu. Zastosowanie czujnika optycznego pozwala na rozróżnienie sarny lub innej zwierzyny od przeszkody np. typu kretowina.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!