Może, owa zazdrość, jest tutaj mocno przesadzona, bo czy FSO Polonez z szyberdachem, welurową tapicerką i chromowanymi detalami nie był tym samym poczciwym "Poldasem", co wersje krajowe? Zostawmy jednak mity dotyczące minionej epoki i przejdźmy do najnowszej oferty eksportowej Ursusa, którą to zresztą, postanowił pochwalić się na targach Agritechnica. Przy okazji czyniąc z olbrzymiego 25014, nieformalną gwiazdę swojego stoiska, choć wydawać by się mogło, że licha to sława gdy spojrzało się na twarze rozbawionych, ale jednocześnie mocno zainteresowanych zwiedzających.

Eksportową ofertę Ursusa, można by podzielić na trzy zasadnicze kategorie. W pierwszej znajdują się bardzo proste i tanie ciągniki, bazujące na rozwiązaniach dość archaicznych, jednak jak się okazało skutecznych w mechanizacji afrykańskiego rolnictwa. Przedstawicielami tej serii są modele 5312 oraz 5314.

Drugą grupą są maszyny, które swoim wyglądem przypominają produkty oferowane, przez firmę, na rynkach europejskich. Podobnie jak w serii C, tak i tu wachlarz mocy rozpoczyna się od 50 i 83 KM by szybko przekroczyć setką modelami o mocach 110, 140 i 180 KM. Trzecią grupą, są ciągniki produkowane na specjalne zamówienie, przykładem niech będzie wspomniany Ursus 25014 o mocy niebagatela - 250 KM.

Zaczynając od pierwszej grupy, której, o dziwo, reprezentantem na Agritechnice, był poczciwy 4512 zamiast 5312 czy 5314, nie ma żadnych wątpliwości iż są to modele, mające powalczyć o klienta niską ceną i prostotą konstrukcji. Oba warianty (5312 i 5314), różnią się jedynie napędem - drugi z nich oferuje napęd na wszystkie koła.

Do napędu używane są silniki: Perkinsa - 71 KM (A4.248) lub Ursusa - 75 KM (4390 - licencyjny Perkins 4-cyl., 3,86 l). Skrzynia dysponuje ośmioma przełożeniami w przód oraz dwoma do tyłu, a blokada mechanizmu różnicowego jest włączana mechanicznie.

Oba warianty rozpędzają się do 30 km/h i dysponują WOM-em zależnym (540 przy 1730 obr/min silnika). Z wyposażenia hydraulicznego mamy pompę o wydatku 22 l/min i ciśnieniu 20 MPa, z jedno sekcyjnym rozdzielaczem. W opcji jest jeszcze skrzynia 12x4, kabina oraz obciążniki. Wielu mogłoby rzec, idealne maszyny na nasze warunki - pod warunkiem korzystnej ceny.

Druga grupa, to maszyny, w których numer określający model jest zakończony literką A, w chwili obecnej są to modele: 5014A – 50 KM, 8014A – 82 KM, 11014A – 110 KM, 14014A – 140KM, 18014A – 180 KM.

Ponadto na targach mogliśmy zobaczyć uzupełnienie tej oferty w postaci modelu 6014. Wersje powyżej 100 KM, napędzają silniki Deutza, np. dla modelu 18014A jest to Deutz BF06M1013E, sprzężony do skrzyni 16x16 z rewersem i niezależnymi prędkościami WOMu 540/1000. Ponadto, topowa wersja eksportowa oferuje pompę o wydatku 85 l/min i ciśnieniu roboczym 18 MPa. Maksymalne obciążenie podnośnika wynosi 6500 kg.

Mamy nadzieję, że już niebawem zobaczymy zapowiadane nowe modele - tym razem przeznaczone na nasz rynek i dysponujące podobnymi mocami powyżej 150 KM.