Great Plains Saxon to na pierwszy rzut oka siewnik o identycznej konstrukcji, co wprowadzony nie tak dawno do sprzedaży model Centurion 300. Maszyna ma wiele takich samych rozwiązań i funkcji - chociażby w zakresie transportu czy siewu nasion. Od starszego brata różni się on jednak zasadniczo w jednej kwestii, związanej z sekcją uprawową.

Zamiast ustawionych pod kątem talerzy zębatych (znanych z modelu Centurion 300), w nowym siewniku Saxon, znajdziemy talerze Turbo Coulter, które są ustawione pionowo. Mają one falisty profil i spulchniają pas ziemi o szerokości od 3 do 5 cm każdy, do którego w dalszej kolejności trafiają nasiona.

Jak mówią przedstawiciele firmy - takie rozwiązanie ma zapewniać bardzo dobrą pracę w systemach uproszczonej uprawy. Ponadto nowy siewnik sprawdzi się również podczas siewu bezpośrednio w ściernisko (uprawa zerowa) z dużą ilością resztek pożniwnych.

Great Plains Saxon początkowo będzie dostępny w dwóch wariantach, o szerokości roboczej 3 lub 4 metrów.

W nowym siewniku, za sekcją uprawową pracuje oponowy wał ugniatający, który konsoliduje glebę przed redlicami wysiewającymi. Wersja 3-metrowa może wysiewać nasiona w 18 (odległość 167 mm) lub 24 (odległość 125 mm) rzędach, zaś w wersji 4-metrowej są to odpowiednio 24 lub 32 rzędy. Docisk redlic wysiewających jest ustawiany hydraulicznie w zakresie od 40 do 160 kg, co pozwala na bezproblemową pracę w różnych warunkach glebowych.

Siewniki Great Plains Saxon standardowo są wyposażone w zbiorniki na nasiona o pojemności 3 tys. l. W 4-metrowej wersji jest także możliwość zastosowania zbiornika o objętości 4 tys. l.

Co ciekawe – w agregacie w miejsce sekcji uprawowej z talerzami pionowymi można zainstalować sekcję z talerzami ustawionymi pod kątem. Dzięki takiej możliwości, nowy siewnik Great Plains stanowi niejako rozwiązania „dwa w jednym”. Jak zapewnia producent – cała czynność wymiany sekcji uprawowej w nowych siewnikach trwa około 4 godzin.

Podobał się artykuł? Podziel się!