Taką dość nietypową konstrukcję można było zobaczyć podczas targów Agritechnica 2017 w Hanowerze. Egzotyczna maszyna o nazwie Imperador 3.0 została opracowana przez brazylijską firmę Stara i jak zapewnia producent, łącząc w sobie rozsiewacz i opryskiwacz ma ułatwić życie rolnikom. Nie tylko dzięki możliwości wykonania dwóch zabiegów przy pomocy jednego narzędzia ale także dzięki wielu zaawansowanym systemom poprawiającym komfort pracy.

 Imperador 3.0 - czego chcieć więcej?

 Brazylijska hybryda jest napędzana amerykańskim silnikiem Cumminsa o mocy 220 KM z elektronicznym trybem ECO, który umożliwia zmniejszenie zużycia paliwa o 12 proc. paliwa, jednak na tym zapożyczenia z dorobku innych firm mają się kończyć. Napęd przekazywany jest na wszystkie cztery koła za pomocą przekładni hydrostatycznej. Układ jest wyposażony w Load Sensing.

 Najważniejsze elementy znajdują się za kabiną operatora i motorem, gdzie jedna za drugą ustawione są dwie maszyny. Pierwsza to opryskiwacz ze zbiornikiem o pojemności 2400 l z pompą o wydatku 430 l/min. oraz centralnie zawieszonymi belkami o szerokościach roboczych wynoszących 27 lub 30 m.

Szybki załadunek, poniżej 3 minut, zbiornika realizowany jest dzięki pompie o wydatku 1100 l/min. Gotowa do pracy maszyna cechuje się 1,5 m prześwitem, który może być zwiększony o dodatkowe 40 cm dzięki regulowanemu zawieszeniu.

 Tuż za zbiornikiem z tworzywa, znajduje się potężna skrzynia na 3 tony nawozu, zawieszona na trzech poduszkach pneumatycznych oraz dwie tarcze zapewniające 27 m zasięgu rozsiewanego nawozu. Obie maszyny sterowane są za pomocą komputera Topper 5500 opracowanego przez firmę Stara, brazylijski jest również autopilot Telemetria Stara.

Niestety, maszyna raczej nie będzie dostępna w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!