Chcąc zaoszczędzić na siatce, rolnicy często ograniczają liczbę warstw sitaki, którą owijają baloty, czasem nawet do 1,6-1,8 obrotu beli. W takim przypadku ryzyko pęknięcia i przerwania siatki jest bardzo duże, zwłaszcza jeśli materiał narażony jest na długie działanie warunków atmosferycznych czy wielokrotny transport. To w konsekwencji prowadzi do "wysypywania" zagęszczonego materiału, a także wsiąkania wody do wnętrza beli i pogorszenia jakości paszy.

Zazwyczaj na takie pozorne oszczędności gospodarstwa decydują się w przypadku zbioru słomy. To niewłaściwe działanie ponieważ słoma zwinięta w belę jest większym wyzwaniem dla siatki, aniżeli ciężkie bele siana czy sianokiszonki. Różne plony sprężynują bowiem z różną siłą.

Dla przykładu trawy, siana pastwiskowe czy sianokiszonki są plonami liściastymi – z płaskimi częściami roślin. Są one stosunkowo ciężkie, natomiast mało sprężynują. Mają zatem stosunkowo niewielki nacisk na siatkę. W takim przypadku producenci siatek zalecają położenie na beli od 2 do 3 warstw siatki.

W praktyce, gospodarstwa najczęściej decydują się na najniższą liczbę obrotów przy wiązaniu (2) jednak zostawiają pewien margines – owinięcie na 2,2-2,3 obrotu.

Z kolei słoma, jest lekka ale za to bardzo sprężysta. Co ciekawe. im drobniej jest pocięta, tym większą siłą działa na siatkę. Takie bele, zgodnie z zaleceniami producentów siatki warto owinąć przynajmniej 3 warstwami. W przypadku tworzenia bel o większej średnicy (1,5-1,8 m) niezbędne może okazać się wiązanie nawet 4 warstwami siatki (im większa średnica beli tym więcej materiału sprężynuje).

Największa liczba warstw siatki na beli powinna być zastosowana w przypadku zbioru słomy z rzepaku lub kukurydzy. Wówczas niezbędny może okazać się oplot nawet 4-5 warstwami siatki.

Podobał się artykuł? Podziel się!