PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jak i czym malować maszyny?

Jak i czym malować maszyny? Zdemontować, oczyścić, pomalować... ale czym? Fot. KW

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 28-02-2018 07:07

Tagi:

Zabierając się do remontu powłoki lakierniczej maszyny, warto najpierw zastanowić się, w jaki sposób go przeprowadzić i jakie będą koszty. Na rynku dostępnych jest wiele farb o różnych właściwościach. Którą wybrać?



Niedawno opisywaliśmy proces odnawiania powłoki lakierniczej maszyny rolniczej na przykładzie rozsiewacza nawozów. Słów kilka o malowaniu maszyn można przeczytać tutaj. W tej odsłonie wracamy do tematu malowania maszyn rolniczych, ale skupimy się na materiałach potrzebnych do wykonania takiego remontu. Co kupić? Ile to kosztuje? Dlaczego nie zawsze owiany mistyczną mocą produkt sprawdzi się w przypadku maszyn rolniczych.

Przygotowanie podłoża

 Zachowując porządek rzeczy, zaczynamy od przygotowania podłoża. Pierwszym krokiem jest oczywiście dokładne umycie maszyny, pamiętajmy, że choć tym razem chcemy usunąć jak najwięcej zanieczyszczeń mocna dysza rotacyjna, czy agresywna chemia mogą doprowadzić do uszkodzeń uszczelek, gumowych przekładek, wiązek przewodów itp.

Na rynku znajdziemy wiele płynów do czyszczenia: od tych niezbyt polecanych do takich maszyn jak ciągniki czy kombajny, a więc bazujących na sodzie kaustycznej (ceny od kilkunastu zł za kanister 5l), przez płyny uniwersalne (łagodne nawet dla PCV czy akrylu) za około 30-60 zł/5l, po zestawy preparatów z konkretnym przeznaczeniem: mycie silnika (nacisk położony na usunięcie tłustych osadów), mycie tworzyw sztucznych (błotniki, maski itp. w nowszych ciągnikach), płyny do usuwania zgorzelin itp. Tak więc dróg do umycia jest wiele, cel za to jest jeden: pozbyć się wszystkich zabrudzeń, oleju, zgorzelin, resztek łuszczącego się lakieru, ziemi, błota itd.

→ Więcej o myciu maszyn można przeczytać tutaj

 Krok drugi to usunięcie pozostałości starej farby. Jeżeli przygotowujemy mały element np. korpus pompy, sprężarki, ramię podnośnika wystarczy szczotka do metalu ręczna lub na szlifierkę albo wiertarkę (kilka-kilkadziesiąt zł). Podczas prac ze skomplikowaną geometrią elementu, pomocna może się okazać miniszliferka z mniejszą szczotką, lub o ile to możliwe, skorzystanie z chemicznych odrdzewiaczy (od 8 do 50 zł/l). Po wymoczeniu należy usunąć wierzchnią warstwę osadu.

Alternatywą, a także wydajną metodą czyszczenia w przypadku dużych elementów (bloki silnika, ramy przyczep) jest piaskowanie czy szkiełowanie (gładsza powierzchnia po procesie, polecane do elementów, gdzie liczy się głównie wygląd – nieekonomiczna przed malowaniem zwykłych elementów). W przypadku maszyn rolniczych rzadko można spotkać gotowe wyceny za element, zwykle roboczogodzina to wydatek od 100 do 200 zł (piaskowanie) i od 200 do 300 zł (szkiełkowanie). 

 Ostatnim etapem jest zmatowienie powierzchni za pomocą papierów ściernych, ponowne umycie, pozbycie się kurzu i pyłów oraz dokładne odtłuszczenie.

Wykonanie powłoki

 Na tym etapie należy zadecydować w jaki sposób farbę nałożyć na powierzchnię. Najtaniej wyjdzie pędzlem, ale czy na pewno warto? Nakładane pędzlem warstwy są grubsze i bardziej nierównomierne w stosunku do tych z pistoletów lakierniczych. To przekłada się na równomierność wysychania i finalnie na wytrzymałość i wygląd powłoki. A przecież zależy nam na jak najbardziej odpornej powłoce na lata. Wybór należy jednak do wykonawcy.

 Podobnie mają się sprawy, jeżeli chodzi o wybór farby. Najtańszy, ale niedający gwarancji wieloletniej ochrony zestaw stanowi połączenie farby podkładowej minia lub podobnej (od 20 zł/l) i dowolnej farby do metalu dającej pożądany kolor (ceny od 15 zł/l). Jest to "jakieś" rozwiązanie.

Przy poprawnie przygotowanej powierzchni da nam to kilka sezonów spokoju. Warto pamiętać, że w przypadku maszyn rolniczych dobrze by było tak dobrać środki, aby odpowiadały one środowisku pracy. Maszyny uprawowe narażone są na inne czynniki (ziemia, piach, kamienie, przyśpieszone ścieranie) niż np. zbiornik na nawóz (działanie chemii), czy rama beczkowozu (biologiczne czynniki wzmagające korodowanie).

 Kolejnym równie istnym czynnikiem jest współgranie kolejnych środków. Każda emalia będzie dobrze przylegała tylko do takich podkładów, jakie określił producent. Przykładowo polecane do takich elementów jak błotniki, maska, burty, emalie Autorenolak/Renolak (40-80 zł/l) będą dobrze przylegały do podkładów: alkilowych, alkilowo-karbamidowych, poliuretanowych oraz epoksydowych i taki podkład należy nałożyć na oczyszczoną powierzchnię.

Analogicznie wygląda sprawa w przypadku gdy najpierw chcemy zagruntować powierzchnię. Wygodnym sposobem będzie wybranie zestawu produktów jednej marki lub pomoc sprzedawcy.

 W przypadku malowania bloku silnika, czy kolektora wydechowego warto sprawdzić, do jakiej temperatury dany zestaw emalii może pracować (zwykle jest to nie więcej niż 60-70 ºC) a także, w jakiej temperaturze dany preparat należy utwardzać. Na rynku są dostępne środki o podwyższonej odporności termicznej utwardzalne zarówno w wysokiej temperaturze (110-250 ºC), jak i bez podgrzewania – może to potrwać dłużej.

 Do niedawna najtańszymi (18-25 zł/l) podkładami godnymi uwagi były podkłady ftalowe, zdatne do nakładania zarówno pędzlem, jak i natryskowo, z czasem schnięcia ok 4-6 h (do następnej warstwy) i ok. 24h do warstwy nawierzchniowej (72h w przypadku nakładania środków na bazie chlorokauczuku lub nitrocelulozy). Obecnie, trwalsze podkłady alkidowe dostaniemy w podobnej cenie tak samo, jak podkłady syntetyczne i alkidowe styrenowane (szybsze schnięcie) – wyższa cena będzie iść w parze z renomą producenta, o efekty malowania najlepiej pytać tych, którzy mieli styczność z konkretnym produktem.

Co do produktów na bazie chlorokauczuku, zdania są mocno podzielone. Bez wątpienia jest to dobry środek do malowania metalowych elementów takich jak bramy, konstrukcje ustawione pod dachem, jednak nie brakuje także maszyn z odnowionymi powłokami właśnie „chlorokauczukiem”.

Od około 30-40 zł/l, można dostać podkłady spirytusowe, które cechuje wysoka kompatybilność z różnymi rodzajami kolejnych warstw (olejne, ftalowe, chlorokauczukowe, poliwinylowe, akrylowe, nitro, a nawet masami bitumicznymi czy ognioodpornymi), a także możliwość nakładania zarówno na stal, żeliwo jak i metale nieżelazne.

W poprzedniej części, użyty został dwuskładnikowy podkład epoksydowy. Tego typu podkłady zapewniają dobrą odporność na czynniki środowiskowe, jak i uszkodzenia mechaniczne, wymagają jednak bardzo dobrze przygotowanej powierzchni, a w przypadku metali nieżelaznych lub stali nierdzewnych czy ocynkowanych mają ograniczenia i często wymagają dodatkowego wytrawienia powierzchni (ceny od około 70 zł/l).

 Ostatnia warstwa powinna cechować się nie tylko ładnym, cieszącym oko kolorem. Także i w tym przypadku liczy się wytrzymałość. Elastyczną i trwałą powłokę można uzyskać poprzez zastosowanie np. emalii poliuretanowej, której wadą jest przede wszystkim wysoka cena. Za litr produktu dobrej jakości (z utwardzaczem) trzeba zapłacić od ok. 60 zł za zestaw ogólnego przeznaczenia (nie zawsze cechujący się aż tak dobrymi właściwościami) do około 150-180 zł za produkt przygotowany w kolorze np. z palety RAL czy NCS.

 Na rynku nie brakuje jednak produktów mających zapewnić niemal dożywotnią ochronę. Pochodzące rzekomo z przemysłu stoczniowego farby okrętowe, mają zapewnić niesamowitą ochronę. Skoro statek nie rdzewieje, pływa w różnych strefach klimatycznych to to, czym jest pomalowany, musi być najlepsze.

Fakt, są to emalie charakteryzujące się wysokimi parametrami, a co za tym idzie także ceną. Tak więc czy produkty sprzedawane po cenie zwykłej marketowej emalii powinny budzić ochotę zakupu? Inną kwestie stanowią specjalistyczne powłoki antykorozyjne takie jak np. Czarny Lód, stosowane w przemysłowych instalacjach np. pary, wody, które są szczególnie narażone na korozję. Co stoi na przeszkodzie pomalowania takim środkiem ciągnika czy beczki?

Po pierwsze zagrożenia, łatwopalność, toksyczność, a co za tym idzie niezbędna ochrona osoby pracującej (oczu, dróg oddechowych, rąk). Po drugie ceny zaczynające się od 70 do 80 euro netto za litr. A także specyfika pracy, związana z koniecznością szybkiego zużycia otwartego opakowania (niezwykle trudno jest dostać opakowania o małej pojemności poniżej 5l). Czy warto więc "kombinować", gdy rynek dostarcza nam tylu gotowych i tańszych rozwiązań?

→ Masz dobre lub złe doświadczenia z konkretnymi lakierami? Podziel się tym z innymi na Forum Farmera

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.228.30.69
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!