Nie sposób skutecznie zabezpieczyć sprzętu rolniczego wartego kilkadziesiąt czy kilkaset tys. zł. Złodzieje już nie raz udowodnili, że do swojego fachu podchodzą bardzo profesjonalnie. Do kradzieży dochodzi zazwyczaj w nocy. Zamki czy alarmy nie stanowią dla nich żadnej przeszkody. Dlatego nie jeden rolnik bił się z myślami, czy zdecydować się na zainwestowanie w Auto Casco.

- Kiedy ma się sprzęt wart 150 tys. zł to roczna składka w wysokości 1200 zł nie jest aż taka wysoka, przy ryzyku, które jest całkiem realne. Ubezpieczyłbym ciągnik, gdybym zarabiał duże pieniądze na roli, a póki co to ja ledwo co wychodzę na zero – mówi nam pan Mariusz z Zach w gminie Janowo.

Oferta ubezpieczeń Mini Auto Casco jest opłacalna szczególnie dla młodych osób, dla których polisa autocasco jest za droga ze względu na brak zniżek. W dużym skrócie Mini Auto Casco ubezpiecza nasz sprzęt na wszystkie zdarzenia, które nie są bezpośrednio związane z poruszaniem się po drogach, choć i tu jest jeden wyjątek. To główna różnica w porównaniu do typowego ubezpieczenia Auto Casco. Do wszystkich mocno powinien przemówić fakt, że w porównaniu do Auto Casco jej „okrojona” wersja jest tańsza średnio o 50 proc.

Najważniejsze jest to, że polisa zabezpiecza nas przed kradzieżą. Ponadto ubezpieczenie chroni nas przed takimi zdarzeniami jak pożar, gradobicie, czy powódź. Wyjątkiem w przypadku kolizji drogowej jest sytuacja, kiedy pojazd zderzy się ze zwierzęciem, które nagle wybiegło na drogę. Wówczas także dostaniemy odszkodowanie.

Jak każde ubezpieczenie mini Auto Casco ma też tzw. wyłączenia od odpowiedzialności, za które nie należy nam się zwrot kosztów. Pierwszym jest przypadek kiedy wartość szkody nie przekracza 500 złotych (ta klauzula dostępna jest w większości ubezpieczeń). Drugim jest sytuacja, kiedy ubezpieczony wyrządzi szkodę umyślnie, lub dopuści się do rażącego niedbalstwa.

Mini Auto Casco jest wciąż mało popularnym produktem dostępnym na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Głównie ubezpieczane są nim samochody osobowe.

Spośród kilkunastu najbardziej znanych ubezpieczycieli w kraju, ofertę na m.in. ciągniki rolnicze przygotowało tylko PZU. Choć trzeba tu przyznać, że jest ona tak mało znana, że wie o niej niewielu... agentów ubezpieczeniowych.

Sprawdziliśmy to kontaktując się z biurami z różnych części kraju (Złotów woj. dolnośląskie, Płońsk woj. mazowieckie, Nidzica woj.warmińsko-mazurskie, Bielsko-Biała woj. śląskie). Na pytanie o możliwość ubezpieczenia ciągnika w mini Auto Casco na początek słyszeliśmy, że jest ono dostępne tylko dla kierowców samochodów osobowych. Dopiero na naszą wyraźną prośbę, by dokładnie sprawdzono tę informację oddzwaniano do nas, przyznając, że jednak mieliśmy rację, a ich niewiedza wynika z faktu, że oferta jest dostępna od niedawna.

 

Zobacz też inne sposoby chroniące przed kradzieżą

Podobał się artykuł? Podziel się!