Żeby mieć pewność czy płyn w układzie chłodzenia ma odpowiednie parametry i nie zamarznie przy niskich temperaturach, należałoby wymienić go na nowy. Tyle tylko, że może być to niepotrzebny wydatek. Polecamy zacząć od pomiaru gęstości, która pozwala ocenić czy płyn nadaje się do dalszej eksploatacji.

Zamarzająca ciecz w układzie chłodzenia może spowodować bardzo duże straty. W najlepszym wypadku (przy małym mrozie) może skończyć się wysadzeniem korków zabezpieczających lub spustowych, a w najgorszym – rozsadzeniem chłodnicy i pęknięciem bloku silnika.

Jeśli płyn w chłodnicy jest wymieniany regularnie zgodnie z zaleceniami producenta i nie ma widocznych wycieków, a poziom jest pod stałą kontrolą, to właściwie nie ma się czego obawiać. Z reguły temperatura zamarzania płynów chłodzących sięga około -37 – -40 stopni. Oczywiście z czasem te właściwości ulegają pogorszeniu. Dlatego m.in. z tego względu zalecana jest okresowa jego wymiana.

Jeśli jednak wymiana płynu „przeciąga się” lub kupiliśmy maszynę o nieznanej historii serwisowej, trzeba sprawdzić gęstość płynu – czy parametry są ciągle odpowiednie. Za wartość graniczną zamarzania płynu chłodzącego należy uznać temperaturę około -30 stopni.

Jak zbadać gęstość płynu od której zależy temperatura zamarzania? Najlepiej aerometrem dedykowanym do badania gęstości cieczy w układzie chłodzenia. Prosty aerometr, który zobrazuje w niewielkim przybliżeniu temperaturę zamarzania cieczy można kupić w sklepie motoryzacyjnym już za 10-20 zł.

Aerometr działa na zasadzie pomiaru gęstości cieczy. Odpowiednie wartości gęstości płynu odpowiadają danej temperaturze zamarzania – aerometr jest wyskalowany w stopniach Celcjusza (im wyższa gęstość, tym niższa temperatura przejścia cieczy z fazy ciekłej w stałą; gęstość przeciętnego płynu około 1,07-1,08 g/cm³). Kupując aerometr warto zwrócić uwagę na modele, które pokażą również temperaturę wrzenia płynu (zazwyczaj ta wartość powinna wynosić 115-120 stopni), co również jest bardzo ważnym wskaźnikiem jakości cieczy będącej w układzie).

Jeśli nie mamy aerometru „pod ręką”, da się jeszcze prościej sprawdzić stan płynu. Wystarczy pobrać próbkę cieczy ze zbiorniczka wyrównawczego lub chłodnicy i pojemnik wstawić do zamrażarki. W domowych zamrażarkach temperatura sięga zazwyczaj -18 – -25 stopni.

Jeśli gęstość płynu okazuje się nieco za niska, doraźnym środkiem na uratowanie sytuacji może być dolewka koncentratu płynu chłodzącego.

Podobał się artykuł? Podziel się!