Dodatkowy zbiornik jest montowany na przedni TUZ ciągnika. Takie rozwiązanie oferuje wielu producentów, m.in. Kuhn, Hardi, Unia Group, czy Kukowiak.

Zastosowanie zbiornika czołowego ma wiele zalet. To nie tylko możliwość powiększenia pojemności opryskiwacza zawieszanego i zwiększenie wydajności pracy, ale także sposób na zbalastownie maszyny, która jest z tyłu obciążona ciężkim opryskiwaczem.

Ciągnik wyposażony w zawieszany opryskiwacz i przedni zbiornik może dorównywać wydajnościom maszynom zaczepianym. Przykładowo, zbiornik Kuhn PF1500 z opryskiwaczem Altis 2002: pozwala uzyskać kombinację o pojemności roboczej do 3500 l. Ponadto wygniecie mniej roślin na zakrętach i łatwiej nim manewrować.

Dlaczego zatem zakup zestawów: opryskiwacz zawieszany plus przedni zbiornik nie cieszy się dużą popularnością? Odpowiedź jest prosta - jest to drogie rozwiązanie. 

- Zestaw opryskiwacz plus zbiornik frontalny kosztuje mniej więcej tyle samo co dobrej marki opryskiwacz ciągany o pojemności 3000 l z taką samą belką roboczą. Mamy oczywiście zainteresowanych takim rozwiązaniem, ale są to głównie klienci, którzy pracują na niewielkich polach lub na terenach pagórkowatych. Sprzedaż takich maszyn jest jednostkowa - mówi Ireneusz Dobrowolski z firmy Kuhn Maszyny rolnicze z Jelonka k. Poznania.

Przykładowo, za najprostszy zbiornik frontowy PF firmy Kuhn bez pompy trzeba zapłacić około 16 000 zł, a z pompą - 23 000 zł netto. Z kolei zakup zbiornika Unia Goup Top 1200 H z pompą hydrauliczną to wydatek 13130 zł, a bez pompy - 8080 zł netto.

Bardziej uzasadniony ekonomicznie może okazać się zakup zbiornika czołowego, jeśli jesteśmy w posiadaniu drogiego opryskiwacza zawieszanego, który na przykład po powiększeniu areału okazuje się niedostatecznie wydajny lub problemem są dalekie dojazdy po wodę. Zbiornik frontowy można bowiem dokupić w każdej chwili i zagregować z opryskiwaczem.

Najczęściej pojemność oferowanych tego rodzaju zbiorników waha się w zakresie 1000-1500 l. Droższe wersje są wyposażone w pompę służącą do przemieszczania cieczy do zbiornika tylnego opryskiwacza.

Jeśli chcemy zaoszczędzić, możemy wybrać zbiornik bez pompy. W takim przypadku po opróżnieniu tylnego zbiornika trzeba się zatrzymać i z pomocą pompy tego opryskiwacza przepompować ciecz z przedniego zbiornika. Szybkość przepompowywania cieczy zależy więc od wydajności pompy tylnego opryskiwacza.