O tym, że firma John Deere przymierza się do wprowadzenia nowej serii sieczkarni samojezdnych wiedzieliśmy od jakiegoś czasu, ponieważ kilka tygodni temu firma uchyliła niewielkiego rąbka tajemnicy. Pełna prezentacja maszyny odbyła się wczoraj podczas zbioru kukurydzy na kiszonkę w jednym z wielkopolskich gospodarstw.

Mimo iż maszyny z nowej serii 8000 bazują na dotychczasowej serii 7980, zmian jest bardzo dużo.

Pierwszą jest liczba modeli dostępnych w całej gamie. W przeciwieństwie do starszej serii, w której oferowano 7 maszyn, nową serię tworzy 8 modeli z silnikami o mocy od 380 do 843 KM. W zależności od modelu są to jednostki John Deere o pojemności 9 l (model 8100 i 8200 – 380 i 430 KM) lub 13,5 l (modele 8300, 8400, 8500 i 8600 – odpowiednio: 490, 540, 585 i 625 KM).

W dwóch największych sieczkarniach o oznaczeniu 8700 i 8800 znajdziemy natomiast jednostki napędowe Cummins o imponującej pojemności 19 l. Co ciekawe, w dwóch ostatnich maszynach silnik spełnia "starą" normę emisji spalin Tier 2, jednak ze względu na wysoką moc, może być oferowany na europejskim rynku bez spełniania obowiązujących dla mniejszych maszyn norm emisji spalin.

Podobnie jak w serii 7080 i starszych sieczkarniach firmy John Deere, w nowych modelach zastosowano przekładnię kątową, przenoszącą napęd z silnika na wszystkie zespoły robocze. W tym przypadku wyróżnia się ona jednak zmienionym układem smarowania (nie jest ona zatopiona w kąpieli olejowej, a smarowana ciśnieniowo). Jak podaje producent, nową przekładnię przeprojektowano aby w jak największym stopniu zredukować straty mocy. Producent podaje że jest to wartość zaledwie 0,5 proc.

Przekładnia kątowa współpracuje bezpośrednio aż z 3 silnikami hydraulicznymi (zasilającymi układy: napędowy, przystawkę oraz układ walców wciągających). Dzięki zastosowaniu hydraulicznych napędów na przystawkę i walce, w sieczkarniach John Deere 8000 możliwe było zastosowanie systemu, który umożliwia automatyczne dostosowanie wzajemnej prędkości pracy obu podzespołów w zależności od prędkości jazdy i ustalonej długości cięcia.

Bęben rozdrabniający ma teraz większą średnicę i szerokość. W zależności od wersji może być on zaopatrzony w 40, 48, 56 lub 64 noże – wszystkie elementy są powlekane węglikami wolframowymi, aby zwiększyć ich trwałość. Teoretyczna długość cięcia nowego bębna mieści się w zakresie od 3 do 28 mm.