PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

John Deere B, mniejszy brat legendarnej serii A

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 27-01-2018 06:55

Tagi:

Choć to seria A, a nie B stanowiła niegdyś lokomotywę pociągową oferty ciągnikowej firmy John Deere, to mniejszemu i tańszemu bratu wielu drobnych farmerów zawdzięczało przejście od koni żywych do mechanicznych.



Historia firmy John Deere to oczywiście pługi, a konkretnie pierwszy metalowy pług wykonany ze staliwa w technologii odlewania, co w 1837 roku zelektryzowało branżę, przynajmniej w stanie Illinois w USA, bowiem zanim rewolucyjne dzieło Johna Deera trafiło do rolników w innych częściach stanów oraz do Europy, trochę czasu musiało minąć.

Zdecydowanie więcej czasu zajęło wejście w branżę, z której John Deere znany jest dziś – produkcję ciągników. Choć już w XIX wieku, parowe ciągniki upowszechniły się w dużych i średnich gospodarstwach, dopiero w 1912 roku za sprawą Williama Butterworthe'a firma weszła w nową branżę. Pierwsze autorskie konstrukcje nie zyskały popularności, najbardziej znanym ciągnikiem był Dain All-Wheel-Drive. Wszystko się jednak zmieniło po przejęciu przez John Deere firmy Waterloo Gasoline Engine Company w 1918r., a wraz z nią ciągnika Waterloo Boy. Ten dwubiegowy, napędzany silnikiem o mocy 25 KM ciągnik okazał się przełomem. Jeszcze więcej korzyści przyniosło przejęcie technologii i know how firmy, która od 1893 roku wytwarzała silniki spalinowe, a od 1913 r. także ciągniki.

→ Fordson, model T branży rolniczej

 W oparciu o przejęty model powstał pierwszy ciągnik John Deere model D, produkowany od 1923 do 1953. Jednakże jego konstrukcja oparta na modelu pamiętającego 1913r. w starciu z nowocześniejszym i produkowanym na masową skalę Fordsonem zmusiła firmę do wprowadzenia na rynek nowych modeli. Zwłaszcza, że w owych czasach rosły potęgi takich firm jak chociażby Case czy Ferguson - prekursorów wielu rozwiązań w ciągnikach, a Ford z jego prostymi i niezawodnymi "dziećmi" zdawał się być niedościgniony nie tylko w branży samochodowej, ale i rolniczej.

 Model B

 Podobnie jak większy brat, model A, także i model B był produkowany w kilku seriach od 1935 do 1952, kiedy to obie serie zostały zastąpione rodziną 50 i 60.

 John Deere B został wprowadzony do oferty w odpowiedzi na zapotrzebowanie rolników, których nie było stać na mocniejszy ale i droższy model A, a model D był dla nich po prostu zbyt przestarzały i nieekonomiczny. Model B oferował nowocześniejszy, dwucylindrowy silnik o pojemności 2400 cm³ i mocy maksymalnej wynoszącej 12 KM. Był to oczywiście silnik wielopaliwowy, taki jak w Fordsonie, a więc można było tankować wszystko co jako tako będzie mogło zostać rozpylone w waporyzatorze i da mieszankę palną.

Napęd przekazywany był na czterostopniową, niezsynchronizowaną skrzynię biegów, z biegiem wstecznym. Maksymalna prędkość jazdy wynosiła 10,9 km/h, przy masie ciągnika wynoszącej 1485 kg.

→ Fordson, część druga

 W modelach produkowanych w czasie II Wojny Światowej montowano zmodernizowane silniki o pojemności 2,9 l i mocy większej o 2 KM do 16 KM. Układ chłodzenia wciąż bazował na termosyfonie jednak dodano pompę wody, a od 1941 roku rozpowszechnił się ciśnieniowy układ chłodzenia ze stalową chłodnicą – co było wymuszone restrykcjami związanymi z wojną i ogromnym zapotrzebowaniem na metale nieżelazne. W opcji pojawił się elektryczny rozrusznik i 6-voltowa instalacja, a także możliwość wyboru skrzyni o większej liczbie przełożeń.

 Po wojnie znów zwiększono pojemność silnika - z 2,9 do 3,1 litra, a w ofercie pojawił się także silnik benzynowy o mocy 28 KM. Jednak co ważniejsze, skrzynia biegów zyskała dwa dodatkowe przełożenia, przy czym bieg 6 był nadbiegiem pozwalającym na rozpędzenie się do "zawrotnych" 16 km/h.

Co ciekawe modele B były wyposażone zarówno w przystawkę pasową jak i wałek odbioru mocy (540 obr/min), a także mechaniczne hamulce szczękowe przy dyferencjale, ogumione koła, co czyniło B znacznie nowocześniejszym niż wspomniany Fordson. Oprócz standardowej trzykołowej wersji, firma oferowała także wersje przystosowane do pracy w sadach oraz fabrykach a nawet model z gąsienicami przebudowywany przez firmę Lindeman.

Ciągnik John Deere model B można było zobaczyć na stoisku firmy John Deere Polska podczas targów Polagra Premiery. W tym roku amerykański koncern obchodzi jubileusz 100-lecia produkcji traktorów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • baca56 2018-01-28 10:27:43
    JD to dobre ciągniki. Mam dwa starsze modele, jeden z 1984, drugi z 2001.
    Jednak polityka firmy polegająca na "żyłowaniu" maksymalnych marż za części zamienne i eksploatacyjne, na utajnianiu podstawowych danych naprawczych, regulacyjnych i serwisowych, na próbie zmonopolizowania wszelkiego wsparcia użytkownika w horrendalnie drogich autoryzowanych serwisach jest drogą donikąd.
  • Rol pol 2018-01-27 17:24:53
    Tamte to i Johnny. Teraźniejszość to chińskie (...).stwo...
  • Cudtechniki 2018-01-27 16:02:11
    A u nas uklepali 100 ciągówek i ot cała historia polskich ciągników przedwojennych ... Po wojnie nie lepiej c325 i dalej same licencje nawet sześćdziesiuna to Zetur
  • Malorolny 2018-01-27 15:22:37
    A co tu pisać o ursusach i mtztach przecie każdy wie co to za licho
  • reklama 2018-01-27 11:48:36
    A co z systemem smarowania Sracol ? Czemu nie ma komentarza reklamowego?
  • wujo stasiu 2018-01-27 10:06:45
    tam jondyry potrzebne kiedys to byl ursus i mtz najlepszy na swiecie napiszcie cos i nim anie jakies prywaciorskie wynalazki
  • Komoranin 2018-01-27 09:36:03
    to tak jak u mnie we wsi. Są dwie siostry: Jagoda i Kamila. Mają czym oddychać i na czym siedzieć. Mają też taką przypadłość, że do nauki niekoniecznie, ale z chłopakami jak najbardziej. I dobrze, jak za pomoc finansową. Ponad 20 lat już siotrzyczki obie, a życie płynie miło. Tak nam się gorszy wieś. Ale co sibie chłopaki użyją to ich.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.239.233
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!