14 czerwca br. we Francji na torze Michelin Ladoux w Clermont-Ferrand odbyły się Mistrzostwa Europy Operatorów organizowane przez John Deere oraz firmę Michelin. Najlepszy okazał się reprezentant Wielkiej Brytanii Samuel Graham. Pozostałe miejsce na podium zajęli Dawid Durand z Francji oraz Stefan Hakansson ze Szwecji.

Wśród przedstawicieli 13 krajów, startował też Polak – Bartłomiej Grzybek. Zawodnik uplasował się poza podium, ale przywozi ze sobą wiele cennego doświadczenia.

Sprawność, ugniecenie gleby, czas oraz zużycie paliwa – to najważniejsze czynniki, które decydowały o zwycięstwie w zawodach, które można określić mianem agrosportu.

- Bardzo duże emocje i pozytywny stres. Chciałem wypaść jak najlepiej i mam bardzo fajne odczucia – opisuje swoje wrażenia z rywalizacji, rolnik z Tarnówki. W zawodach wzięło udział szesnastu zawodników, którzy zostali wybrani za pomocą internetowego głosowania.

– Wszyscy prezentowali bardzo wyrównany, wysoki poziom. O wynikach decydowały naprawdę niewielkie różnice – mówi Grzybek.

Rywalizacja odbywała się w kilku konkurencjach. - Przejazd trwał około 40 minut. Wszystko podzielone na 6 odcinków specjalnych. Trochę szybkiej jazdy po asfalcie, ale również odcinków, w których musieliśmy bardzo zwolnić. Do tego trzeba było również wjeżdżać na wzniesienie oraz przejechać slalom między pachołkami. Dużym wyzwaniem był również przejazd po polu z dostosowaniem się do ograniczonej prędkości i jak najmniejszym ubiciu gleby – opisuje reprezentant Polski.

Aby zająć jak najwyższe miejsca, kluczowe znaczenie miało ustawienie odpowiednich parametrów maszyny, które odbyło się dzień przed zawodami, już po odbytym szkoleniu oraz próbnym przejeździe. Każdy z zawodników miał za zadanie, przygotować maszynę do jazdy podczas głównej części zawodów np. pod kątem ciśnienia w oponach.

 Pierwsi w ciągnikach 6250R i na nowych oponach

John Deere przygotował dla zawodników nowe modele ciągników 6250R, które dopiero w lipcu wejdą do seryjnej produkcji. Jakie wrażania z ich użytkowania przywiózł do Polski Bartłomiej Grzybek?

- Dla mnie to było coś zupełnie nowego używać ciągnika bez pedału gazu i sprzęgła, a korzystając tylko z joysticka Command Pro. To właśnie za jego pomocą odbywa się całe przyspieszanie oraz hamowanie. Tak naprawdę za pomocą ręki i kciuka można operować całym ciągnikiem. Było to na pewno spore wyzwanie, aby wszystko odpowiednio zaprogramować, ale okazało się to bardzo intuicyjne – mówi Polak.