W poprzedniej części przyglądaliśmy się zasadności użytkowania kosiarek bębnowych, teraz pora się skupić na kwestiach związaniach z ich eksploatacją.

Ważne smarowanie

W odróżnieniu od bezobsługowych listw kosiarek dyskowych, warianty bębnowe wymagają wykonania pewnych zabiegów związanych ze smarowaniem maszyny. W pierwszej kolejności należy sprawdzić poziom oleju w przekładni – ramie głównej. Umożliwia to otwór pod odpowietrznik, przez który można wprowadzić pręt lub specjalny otwór z bagnetem (rzadziej).

Jeżeli poziom jest zgodny z założonym przez producenta, można przejść dalej. Jeśli nie, najpierw trzeba znaleźć powód ubytku oleju (sprawdźmy uszczelnienia), a po usunięciu usterki uzupełnić jego poziom (najczęściej zwykłym olejem przekładniowym).

Kolejny krok to uzupełnienie smaru w smarowniczkach (warto zajrzeć do instrukcji aby nie pominąć żadnego z punktów). Na końcu pozostaje przesmarować pozostałe przeguby olejem maszynowym, tu również warto posiłkować się schematem smarowania.

Bicie opłakane w skutkach

Właściwe smarowanie i pamięć o utrzymywaniu maszyny w czystości to wraz z przeglądami wykonywanymi przed pracą absolutna podstawa. Niestety, nawet najlepiej zadbana maszyna może w końcu ulec awarii, a co jest jedną z najczęstszych przyczyn nieunieruchamiających kosiarki bębnowe?

- Taką najpoważniejszą i najkosztowniejszą usterką, która zdarza się dość często jest pękanie piast, spowodowane nadmiernym biciem, zazwyczaj na tarczy. Owo bicie powoduje nadmierne obciążenie piasty co w pierwszej kolejności objawia się zużyciem łożysk – które zaczynają być słyszalne, a po dłuższym ignorowaniu zniszczeniem piasty, która nadaje się wówczas do wymiany wraz z całym łożyskowaniem – wyjaśnia Piotr Dąbrowa z firmy Rolmar.

Powodem nadmiernego bicia może być źle wykonana tarcza (zamiennik niskiej jakości), która nie została odpowiednio wyważona lub jest po prostu zwichrowana. Na rynku nie brakuje części złej i bardzo złej jakości w podejrzanie niskich cenach.