Nazwa podpowiada nam, że nowa ładowarka będzie mogła podnieść około 2500 kg na wysokość pięciu metrów, to się zgadza, przejdźmy jednak do pozostałych parametrów oraz porównania z dotychczasowym najmniejszym modelem 27T.

Na tle modelu KL27T, nowa ładowarka prezentuje się jako ciekawe uzupełnienie oferty. Napędzana jest 50 KM silnikiem Yanmar (4TNV88) czyli o 11 KM słabszym od Deutza w większym bracie. Do tego mamy przekładnię hydrostatyczną z maksymalną prędkością jazdy 20 km/h, z możliwością opcjonalnego zwiększenia do 30 km/h - podobnie jak w większym modelu.

Napęd trafia na wszystkie cztery skrętne koła. Bazowa wersja dysponuje blokadą tylnego mechanizmu różnicowego, natomiast za dopłatą można otrzymać także blokadę przedniego mostu (blokady sterowane są elektrohydraulicznie).

 Pompa w nowej maszynie ma wydatek rzędu 56 l/min (w modelu KL27T jest to 71 l/min). W standardzie znajdziemy hydrauliczne ryglowanie osprzętu, stabilizację obciążenia, czy trzy sekcje hydrauliczne sterowane elektronicznie za pomocą dżojstika.

 W porównaniu do możliwości modelu 27T (max, przy pracy z łyżką 2700kg i użytecznie 1750 kg), nowa ładowarka wypada wcale nie gorzej, maksymalne obciążenie jest o 200 kg mniejsze natomiast użyteczne zaledwie o 150 kg i wynosi 1600 kg.

 Maksymalna wysokość podnoszenia (z możliwością obrotu łyżki) to 4270 mm natomiast maksymalna wysokość załadunku to 4010 mm. Jeżeli dodamy do tego niezbyt duże gabaryty oraz 38o skrętu kół otrzymamy bardzo zwrotną maszynę z promieniem zawracania 2800 mm.

Podobał się artykuł? Podziel się!