PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kupujemy używaną przystawkę do kukurydzy

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 31-10-2015 08:10

Tagi:

Chcąc kupić nową, na przykład 6-rzędową przystawkę do zbioru kukurydzy, renomowanych producentów zachodnich, trzeba liczyć się z wydatkiem minimum 100-120 tys. zł. Koszt składanej będzie wyższy o jakieś 20 proc. Na rynku jest jednak spory wybór tych narzędzi "z drugiej ręki". Przy odrobinie szczęścia i rzetelnej ocenie stanu technicznego można kupić sprzęt nawet o połowę tańszy od nowego, a który z powodzeniem posłuży przez kolejne lata.



W porównaniu do klasycznego hedera zbożowego przystawka do kukurydzy (heder kukurydziany) ma znacznie bardziej skomplikowaną konstrukcję i o wiele więcej elementów ruchomych. Stąd też i dużo wyższe ceny tych urządzeń, które mogą stanowić nawet 20-30 proc. ceny nowego kombajnu. Nie dziwi zatem fakt, iż rolnicy często poszukują przystawek używanych, zwłaszcza jeśli ich kombajn też już ma kilka lat. Najbardziej popularne są hedery 4- i 6-rzędowe, które z powodzeniem wystarczają do zbioru kukurydzy z kilkudziesięciu hektarów i mogą współpracować z kombajnami o mocy do około 200 KM. Chętnych nie brakuje jednak także wśród właścicieli dużych gospodarstw, którzy wybierają zespoły 8- czy nawet 12-rzędowe. Oczywiście, zakup używanego sprzętu niesie ze sobą ryzyko trafienia na urządzenie zużyte czy z ukrytą wadą. Nie wszystkie elementy są jednak drogie w naprawie czy wymianie. Na co zatem zwrócić uwagę przy wyborze przystawki?

DOPASOWANA DO KOMBAJNU

Po pierwsze, przystawka powinna pasować do kombajnu. Najlepiej zatem rozejrzeć się za osprzętem dedykowanym do danego modelu, co zaoszczędzi szeregu przeróbek. - Dopasowanie do kombajnu dowolnej przystawki jest możliwe, ale wymaga przeróbek. Najważniejsze to dostosowanie napędu - przestawienia go w górne lub dolne położenie, dopasowania frezów. Do tego dochodzi również kwestia złączy hydraulicznych, mikrozłączy elektrycznych oraz zaczepów - mówi Gabriel Demianiuk z gospodarstwa rolnego Agro-Farm Zaczopki.

Ważny jest też odpowiedni dobór obrotów napędu w kombajnie na przystawkę. Jeśli na przykład elementy przystawki będą pracowały zbyt szybko, będą się nagrzewały napędy, mogą również szybciej zużywać się elementy robocze. Ponadto przy zbyt szybkich obrotach wałków wciągających może dochodzić do obrywania łodyg. Niektóre kombajny mają opcjonalne przekładnie bezstopniowe, którymi można regulować napęd na heder. W pozostałych maszynach prędkość można zmienić przez wymianę koła napędowego.

UWAGA NA SKRZYNIE

Kluczowa przy ocenie stanu technicznego przystawki jest weryfikacja elementów roboczych. Po pierwsze, uwagę powinno się zwrócić na stan wałków wciągających, napędów i połączeń między nimi. Koniecznie trzeba się przyjrzeć bliżej skrzyni przekładniowej przenoszącej napęd z głównego wału biegnącego wzdłuż przystawki na walce wciągające i noże docinacza. Skrzynie przekładniowe, których liczba odpowiada liczbie rzędów, należą do najdroższych części z całego zespołu - nowy kompletny element może kosztować nawet ok. 10 tys. zł (np. Kemper Cornstar). Konieczność wymiany całej przekładni wynika najczęściej z zatarcia elementu w wyniku braku oleju. Taka sytuacja może powstać np. w efekcie wycieków i braku kontroli stanu oleju. Próba naprawy skrzyni z aluminiową obudową będzie zazwyczaj nieskuteczna ze względu na wyrobienie się wewnętrznych elementów, na przykład miejsc osadzenia łożysk.

Aby sprawdzić, czy skrzynia jest sprawna, trzeba rękoma spróbować zakręcić wałkami wciągającymi, by wyczuć wielkość luzu między zębami kół. Podobnie jest z wałkami napędu docinaczy - warto przy tym porównać wielkość luzów z kilku elementów. Ponadto obowiązkowo należy obejrzeć, czy nie ma uszkodzeń obudowy i wycieków z przekładni, a także sprawdzić połączenia wałków na wieloklinach. Wyrobione tuleje wieloklinów można wymienić na nowe, ale można też poddać regeneracji w zakładzie ślusarskim (koszt regeneracji jednego wałka to około 200 zł).

ŁAŃCUCHY,LISTWY,WALCE, NOŻE…

Zasadnicze elementy zespołu obrywającego to łańcuchy z zabierakami, listwy obrywające i wałki wciągające. W przystawkach przywożonych z Zachodu praktycznie zawsze są też rozdrabniacze.

Jednymi z najmocniej zużywających się elementów są łańcuchy z zabierakami. To elementy, które nie muszą być wyznacznikiem zużycia przystawki przy dużych powierzchniach, mogą być wymieniane nawet raz na sezon lub częściej. Zużyty łańcuch można poznać choćby po tym, że nie opasuje on dokładnie koła zębatego.

Wymiana tych elementów jest zazwyczaj prostą czynnością - są one zazwyczaj montowane na dwóch kołach zębatych: napędzającym i naciągającym. Dostęp jest łatwy, wystarczy unieść rozdzielacz łanu. Istotna jest natomiast jakość łańcuchów. Koszt jednej oryginalnej części, na przykład dla przystawki Claas Conspeed, to ok. 700 zł. Licząc koszt wymiany tych elementów dla hedera 6-rzędowego, trzeba cenę pomnożyć przez 12 (po dwa łańcuchy na jeden rząd). Ceny zamienników zaczynają się z kolei już od 200 zł za sztukę, ale według użytkowników jakość wielu "tanich" części jest bardzo kiepska - zdarza się, że po kilku dniach pracy taki łańcuch jest rozciągnięty w stopniu kwalifikującym element po prostu do wyrzucenia.

Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę, są listwy obrywające (nazywane również płytami obrywającymi lub stołami). To ważne części, bo ich krawędzie i szczelina między nimi decydują o zrywaniu kolb kukurydzy.

Zużyte listwy charakteryzują się cienkimi krawędziami, a przy mocniejszym zużyciu mogą mieć nierówną, powyszczerbianą linię. Elementy są wymienialne, choć wielu użytkowników maszyn regeneruje je nawet we własnym zakresie, napawając zużyte krawędzie.

Jeśli chodzi o walce wciągające, powinno się sprawdzić ich łożyskowanie i wspomniane wcześniej połączenia ze skrzynią. Powierzchnia wałków jest użebrowana, co umożliwia łatwe chwytanie łodyg kukurydzy, przeciąganie ich przez listwy obrywające i wstępne nacinanie. Jest ona zazwyczaj dodatkowo utwardzana na przykład związkami węglowo-wolframowymi, przez co charakteryzuje się bardzo dużą odpornością na ścieranie i nawet przy wieloletnim użytkowaniu nie powinna wymagać regeneracji. Niektórzy producenci stosują zamiast wypustów na walcach przykręcane noże. Działają one bardziej agresywnie, bardzo dobrze wciągają łodygi, ale trzeba je co jakiś czas wymieniać.

Przy ocenie zużycia przystawki warto też zwrócić uwagę na stan noży rozdrabniacza. Jeśli są mocno zużyte, nie ma co liczyć na to, że "zaostrzy się i będzie dobrze". Efekt ostrzenia jest zazwyczaj bardzo krótkotrwały i raczej trzeba będzie kupić nowe noże - oryginalne (np. Gerighoff ok. 160 zł/szt.) lub zamienniki (od ok. 40 zł/szt.).

ROZDZIELACZE

W zasadzie wszystkie nowsze przystawki są wyposażone w rozdzielacze wykonane z tworzywa sztucznego. Zaletą takiego rozwiązania jest przede wszystkim niższa masa niż stalowych, co ma duże znaczenie przede wszystkim w szerszych przystawkach oraz odporność na korozję. Ponadto, jak uważają niektórzy użytkownicy, taki rozdzielacz - ze względu na niższą masę - dobrze kopiuje teren. Z drugiej jednak strony elementy są bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne i trudne w naprawie - czy to klejeniu, czy spawaniu plastiku.

Podczas wyboru przystawki na pewno atutem będzie również aktywny rozdzielacz łanu (przynajmniej jeden). To bardzo ważny element, zwłaszcza jeśli pracuje się na polach porażonych omcanicą prosowianką czy zdewastowanych przez dziki, gdzie rośliny są poprzechylane lub połamane. Napęd rozdzielacza jest hydrauliczny.

 

Artykuł pochodzi z numeru 10/2015 miesięcznika Farmer

Zamów prenumeratę

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Bronek ze wsi 2015-11-01 06:45:22
    rychło w czas. kukurydziany sezon na finiszu a wy o zakupie używasa piszecie . pewnie jeszcze zdążycie co nieco w nim poprawić.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.158.195
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!