PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Mały przewodnik po smarach

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 14-08-2017 07:06

Tagi:

Dobór środków smarnych to podstawa, bez której trudno o bezproblemową eksploatację. Regularna kontrola punktów smarowania i ich uzupełnianie to jedno ale jak właściwie wybrać smar? Jak czytać oznaczenia na etykiecie? I dlaczego warto zwracać uwagę na wszystkie człony nazwy.



Czasy w których smar był po prostu smarem, często utożsamianym po prostu z towotem (smar Tovotte'a), zależnie od czasów ze względu na braki w zaopatrzeniu w inne efektywniejsze środki, już dawno minęły. I choć parametry popularnego towotu uległy znacznej poprawie (niemal dwukrotnie podwyższyła się dopuszczalna temperatura stosowania), na rynku znajdziemy o wiele więcej smarów plastycznych, bowiem tak powinno się je nazywać. Rodzi się pytanie po co? Czy ma to jakiś sens? Przecież i to smaruje i to smaruje, po co właściwie przepłacać? Przyjrzyjmy się zatem jakie smary możemy znaleźć i do czego one służą.

 Smar plastyczny... czyli co?

 Czyli w gruncie rzeczy mieszanka cieczy i zagęszczacza, czasem również dodatków stałych takich jak grafit, proszki metali, disiarczek molibdenu itp. Stałe dodatki mają poprawiać niektóre właściwości gotowego smaru dostosowując je do konkretnego zadania, nie ma bowiem smaru, który byłby idealny, owszem są smary uniwersalne o szerokim spektrum zastosowań, jednak często jest tak, że poprawa jednej funkcji pociąga za sobą pogorszenie innych parametrów, ale o tym później.

 Fazę ciekłą, jak można się domyślić, najczęściej stanowi olej, dawniej były to głównie oleje mineralne, dziś częściej są to oleje syntetyczne ale nie tylko. Ciekłą bazę smaru mogą stanowić takie substancje jak: syntetyczne estry, oleje silikonowe, tłuszcze roślinne i zwierzęce (wbrew pozorom stanowiące jedną z najlepszych baz), oleje poliglikolowe, chlorofluorowęglowodory i inne substancje o jeszcze dłuższych nazwach i ciekawych właściwościach.

Faza ciekła odpowiada przede wszystkim za właściwości smarne (smarność – zdolność do tworzenia warstwy granicznej czyli takiej która związana jest z powierzchnią smarowaną i nie dopuszcza do wystąpienia tarcia suchego), zmianę parametrów zależnych od temperatury, utlenianie, parowanie.

Obecnie oprócz olejów stosuje się także dodatki, mające poprawić właściwości smaru. Mimo to, ciekłe bazy nie zawsze dają się wymieszać z innymi, stąd też wynika fakt, że niektórych smarów nie powinniśmy mieszać.

 Zagęszczacz, najczęściej stanowi mydło (proste, hydroksylowe lub kompleksowe). Mydła proste to sole kwasów organicznych, hydroksylowe podobnie ale w składnie zawierają grupę -OH, zaś mydła kompleksowe to bardziej złożone pod względem struktury cząsteczki (składają się z przynajmniej dwóch kwasów) stąd ich właściwości. Warto wiedzieć, że im dłuższy łańcuch chemiczny i bardziej spolaryzowana cząsteczka tym lepsze właściwości smarne (dotyczy to także olejów). Tak wygląda to w skali mikro. Właśnie od typu zagęszczacza pochodzi pierwsza klasyfikacja smarów:

→ Mydlane z mydłami prostymi i kompleksowymi

→ Z zagęszczaczami mieszanymi

→ Węglowodorowe

→ Z zagęszczaczami nieorganicznymi

→ Z zagęszczaczami polimerowymi

 Smarowanie mydłem?

 Nie mydłem a smarem mydlanym, czyli takim w którym zagęszczacz to mydło wyższych kwasów tłuszczowych i kationów różnych metali aktywnych: litu, sodu, wapnia, potasu rzadziej cezu ale także glinu. Zaś gdy mamy do czynienia ze smarami kompleksowymi: z mydłami kwasów tłuszczowych o długim i krótkim łańcuchu alkilowym. Stąd nazwy smarów: litowy, glinowy, litowy kompleksowy, sodowy... No właśnie co różni smar litowy i litowy kompleksowy w praktyce?

 Jeżeli w nazwie smaru znajduje się dopisek "kompleksowy" oznacza to, że mamy przed sobą smar o znacznie lepszych parametrach niżeli jego "prosty" kuzyn. Przykładowo, kompleksowy smar litowy, względem zwyczajnego smaru litowego, wykazuje wyższą temperaturę kroplenia (około 280 °C zamiast 190 °C). Natomiast kompleksowy smar sodowy jest całkowicie odporny na działanie wody podczas gdy zwykłego smaru sodowego kategorycznie nie wolno stosować w miejscu gdzie może pojawić się woda. Jak widać czytanie etykiety to podstawa.

 A jeżeli nie mydło?

 Choć to nie zawsze będzie korzystny cenowo wybór, mamy bardzo wiele alternatyw. Jedną z nich są smary poliuretanowe. Wariantów smarów poliuretanowych jest bardzo dużo, wszystkie zaś cechują bardzo dobre właściwości oraz wysoka trwałość, dlatego często znajdują zastosowanie w zamkniętych łożyskach maszyn, które nie wymagają smarowania przez cały okres trwałości. Oczywiście temu, kto już upatrzył sobie w tym szansę do oszczędności, przypominamy, że w maszynach rolniczych (łożyskach otwartych, prowadnicach, sworzniach, przegubach itp.) smar i tak trzeba będzie uzupełniać, nawet taki poliuretanowy.

Oprócz smarów poliuretanowych, możemy wyróżnić jeszcze: smary bentonitowe oraz krzemionkowe (oba należą do rodziny smarów z zagęszczaczami nieorganicznymi). Te pierwsze polecane są wszędzie tam, gdzie wysoka temperatura nie pozwala na stosowanie smarów litowych (nie topią się), podobnie jak smary krzemionkowe, które dodatkowo odporne są na wypłukiwanie wodą.

Jeżeli chodzi o smary węglowodorowe, to zapewne każdy ma w domu produkt z tej grupy, którym jest wazelina. Głównymi zaletami tych smarów jest wysoka stabilność, tworzenie jednolitej powłoki o dobrych właściwościach ochronnych i odporność na działanie wody. Niestety, z racji niskiej temperatury kroplenia nie nadają się do smarowania obciążonych przegubów tarcia.

 Tajemnicze dodatki

 Dodatki stosowane w smarach to nie żadna fanaberia producentów, nie ma tu też żadnej magii ani tajemnicy, przynajmniej jeżeli wiemy co oznaczają konkretne nazwy. Jednymi z najbardziej eksponowanych na etykietach są:

 → Dodatki przeciwzużyciowe (AW od 0,5 do 5%) to substancje mające na celu zmniejszenie zużywania się współpracujących ze sobą powierzchni metalowych, w efekcie dany element. np. łożysko powinno wytrzymać większą ilość cykli pracy.

 → Dodatki przeciwzatarciowe (EP od 0,5 do 5%) mają za zadanie minimalizować ryzyko sczepiania się powierzchni metalowych przy dużych obciążeniach – skala mikro, czyli wzajemnego zacierania się elementów.

→  Inhibitory korozji (0,5-3%) oraz inhibitory rdzewienia (0,5-2%), pierwsze grupa to substancje dbające o to aby metale kolorowe (miedź, mosiądz, brąz) nie utleniały się zbyt szybko, druga zaś to substancje przygotowane z myślą o metalach żelaznych i przeciwdziałaniu ich korozji.

→  Dodatki adhezyjne (0,1-1%) poprawiają przyleganie do powierzchni dzięki czemu poprawia się smarność.

 → Dodatki stałe (1-5%) drobne cząsteczki grafitu (łączy się z powierzchnią metalu pod wpływem tarcia), disiarczku molibdenu (tworzy warstwę ochronną na powierzchni metalu), tetra-azotku boru, lub proszków metali – działają podobnie do dodatków AW i EP a także poprawiają zdolności uszczelniające.

 Na jakie parametry warto zwrócić uwagę?

 Nie każdy parametr określający właściwość smaru będzie istotny z punktu widzenia przeciętnego użytkownika. Bowiem co nam po znajomości np.: penetracji, lepkości pozornej czy tiksotropii danego smaru? Niewiele, są jednak parametry, które okazują się kluczowe gdy chcemy samodzielnie wybrać smar do konkretnego elementu.

Jednym z takich parametrów jest temperatura kroplenia, czyli najniższa temperatura, w której smar przybiera postać płynną i zaczyna wyciekać. Znając ten parametr można dokonać pierwszej decyzji, bowiem przyjmuje się, że temperatura pracy w danym węźle tarcia nie powinna przekraczać 2/3 temperatury kroplenia.

Skąd wziąć temperaturę pracy? Z instrukcji? Z internetu? Tak, można też po prostu zmierzyć ją po długotrwałej pracy maszyny (pirometrem) przyjmując, że wewnątrz obudowy jest ona nieco wyższa i jeżeli obecnie stosowany smar nie zdaje egzaminu od razu będziemy wiedzieli po jaki sięgnąć (a jeżeli zdaje to upewnimy się, że dobrze wybraliśmy). Gdzie szukać temperatury kroplenia? Oczywiście w karcie charakterystyki na stronie producenta (musi być dostępna, inaczej produkt w ogóle nie jest wart uwagi), lub na etykiecie.

 Co jeszcze? Tu pojawia się problem dotyczący oznaczeń. Na każdym smarze znajdziemy oznaczenie klasyfikacji według konsystencji (klasy NLGI ang. National Lubricating Greases Institute). Skala NLGI zaczyna się od smarów płynnych "000", "00" i "0"przeznaczonych do użycia w przekładniach mechanicznych (np. zamkniętych tzw. bezobsługowych w zgrabiarkach, przetrząsarkach itp.).

 Z punktu widzenia obsługi maszyn rolniczych najbardziej interesującymi klasami są: 1, 2 oraz 3. Odpowiednio smary: bardzo miękkie, miękkie i średnie. Przy czym klasa 1 polecana jest sporadycznie, gdyż sprawdza się najlepiej w przypadku łożysk precyzyjnych szybkoobrotowych (np. w pompach, kompresorach) lub przy niskich temperaturach, a więc gdy maszyna pracuje zimą.

Jeżeli chodzi o praktycznie zastosowania powinniśmy skupić się na klasie 2 i 3. Klasa 2 polecana jest do większości zastosowań (także większości układów centralnego smarowania). Przyjmuje się, że temperatura pracy takich smarów zawiera się w przedziale od 10 do 100 ºC, oczywiście im lepszy producent tym zakres większy dzięki zastosowanej technologii i dodatków (zazwyczaj od -20 do 160 ºC).

Zestawienie zamykają klasy 4,5 i 6 czyli smary od półtwardego do bardzo twardego, te znajdują zastosowanie w różnego typu prowadnicach, ślizgach czy np. do smarowania niektórych elementów broni palnej.

 ISO - jedno spojrzenie i wiesz wszystko

Niestety, informacja o konsystencji nie jest wystarczająca. Oczywiście, gdy na smarze widnieje napis „Agro”, „Rolniczy” „Łożyskowy” itp. wiadomo, że jest to produkt, który prawdopodobnie podoła naszym wymaganiom. Ale przecież chcielibyśmy wiedzieć więcej i samodzielnie decydować! Cóż, w takim wypadku trzeba nauczyć się odczytywać symbole w wg normy ISO 6743/9:1987, o ile producent raczył taki kod umieścić.

 Przykład:

 ISO-L-XCDGA-2

 Symbole kolejno:

• ISO – symbol klasyfikacji,

• L – klasa środki smarne (niezmienne dla smarów),

• X – rodzina smary (niezmienne dla smarów),

• symbol 1 – Minimalna temperatura stosowania: A (0ºC), B (-20ºC), C (-30ºC), D (-40ºC), E (poniżej – 40 ºC),

• symbol 2 – Maksymalna temperatura stosowania: A (60ºC), B (90ºC), C (120ºC), D (140ºC), E (160 ºC), F (180 ºC), G (powyżej 180 ºC),

• symbol 3 – Zdolność smaru do pracy w obecności wody (patrz tabela 1)

• symbol 4 – Zdolność do przenoszenia obciążeń: A – gdy nie ma konieczności stosowania dodatków EP, B – do zastosowań wymagających dodatków EP

• ostatnia cyfra po myślniku to klasyfikacja konsystencji wg. NLGI

 A zatem przykładowy smar ISO-L-XCDGA-2  cechuje się zakresem temperaturowym od -30ºC do 140ºC (dwie pierwsze litery CD po X), odpornością na wymywanie wodą i wysoką ochroną przeciw korozji (symbol G), a także przydatnością w zastosowaniach gdzie nie występują duże naciski (ostatni symbol A), a to wszystko przy konsystencji miękkiej (liczba 2 na końcu).

Uzbrojeni w taką wiedzę możemy rozkodować każdy smar z symbolem wg ISO. Jeżeli takiego kodu nie ma, warto poprosić sprzedawcę o kartę charakterystyki gdzie w sposób słowny, producent określa do jakich zastosowań dany smar się nadaje np. łożysk ślizgowych, tocznych, przegubów, prowadnic, przekładni (zam/otw.). Jak smar zachowuje się w środowisku wilgotnym czy jest odporny na wymywanie wodą, czy jest odporny na wysokie naciski itd.

 W praktyce inżynierskiej dobór smaru jest wynikiem obliczeń. Przykładowo dla łożysk bierze się pod uwagę ich średnicę, maksymalne obroty i z tego wyznacza się czynnik Dn, który następnie służy do określenia lepkości minimalnej, ważny jest również czas pracy, obciążenie łożyska oraz warunki pracy określane odpowiednimi współczynnikami.

 Jak smarować?

 Praktyczniejszy aspekt stanowi proces samego napełniania łożyska smarem. W przypadku łożyska otwartego sprawa jest prosta, podajemy smar a nadmiar wypłynie i po sprawie. Inaczej jest w przypadku łożysk zamkniętych, gdzie zbyt duża ilość smaru (zwyczajowo od 30-50% wewnętrznej swobodnej przestrzeni łożyska) powoduje intensywne grzanie poprzez blokowanie elementów tocznych. To z kolei prowadzi do osiągania temperatury w której smar zaczyna wkroplić i wypływać, a gdy nie ma smaru, dochodzi do zacierania się łożyska (łatwo wówczas o pożar).

 Smary warte uwagi

 Na zakończenie warto wspomnieć coś o smarach jakie możemy dostać w sklepach. Które będą dobre do czego? Z którymi warto zapoznać się bliżej?

⇒ Smary litowe (proste, zwykłe, bez żadnych dopisków) – zwykle najtańsze i oferowane nawet przez firmy tzw. krzaki. Często określane jako uniwersalne, choć pod względem temperatury nie zawsze tak jest. Można je stosować zarówno do łożysk tocznych jak i ślizgowych, sworzni i lekko obciążonych mechanizmów np. zawiasów, prowadnic itp.

 Kompleksowe smary litowe – Odznaczają się wyższą (ale nie wysoką) ceną i wyższymi temperaturami pracy. Nadają się do pracy wszędzie tam gdzie zastosowalibyśmy zwykły smar litowy, ale z powodu temperatury bardziej opłacalny jest wariant kompleksowy.

⇒  Smary glinowe – Zagęszczacz stanowi stearynian glinu, z tego też powodu nie wytrzymują pracy w wysokich temperaturach, w praktyce wartość zaporową stanowi około 65-100 ºC, nadają się jednak do zastosowania w przemyśle spożywczym.

 Kompleksowe smary glinowe – Znów "kompleksowość" objawia się wyższą temperaturą pracy (nawet do 240 ºC), często stosowane są do smarowania otwartych przekładni zębatych – a zatem czystość środowiska pracy nie odkrywa tu kluczowej roli, smar jest na nią odporny (w pewnym stopniu).

⇒  Smary wapniowe – Smary te cechują się umiarkowanymi temperaturami (100-140 ºC ) kroplenia i małą odpornością na naciski. Znajdują zastosowanie w smarowaniu słabo obciążonych łożysk pracujących w temperaturze (od 65 ºC do 100 ºC – czyli, przypominamy, 2/3 T kroplenia ).

⇒  Kompleksowe smary wapniowe – I tu ponownie bez zaskoczenia, bowiem temperatura kroplenia takiego smaru może wynosić nawet 280 ºC ! A w dodatku cechują się one dobrymi właściwościami przeciwzatarciowymi. Ponad to wykazują pewną odporność na wilgoć i można je stosować w łożyskach, przegubach czy prowadnicach. Smary z tej grupy zasługują na uwagę kombajnistów i użytkowników pras zwijających. Na najwyższej półce cenowej znajdują się smary z sulfonianem wapnia – to absolutny szczyt możliwości wśród smarów (póki co).

⇒  Smary sodowe – Rozpuszczają się w wodzie, stąd też ograniczone spektrum zastosowań. W zasadzie spotkać je możemy tylko w łożyskach ślizgowych do 120 ºC (rzadziej w przegubach i łożyskach tocznych).

 Kompleksowe smary sodowe – Jak już było wspomniane na początku, tu kompleksowość sprawia, ze smar zyskuje właściwości przeciwne do bazowego wariantu. Kompleksowy smar sodowy jest całkowicie odporny na działanie wody, ma wysoką temperaturę kroplenia i dobre właściwości smarne. Właściwości są tak dobre, że jest często stosowany na okrętach.

⇒  Smary bentonitowe/krzemionkowe – Nietopliwe, odpowiednie do smarowania w warunkach wysokich temperatur (piece, huty, instalacje z parą).

 ⇒ Smary poliuretanowe – Bardzo stabilne termicznie, (praca nawet do 180 ºC), dobrze tłumią drgania, są niemal całkowicie odporne na starzenie, odporne na działanie wody, z dobrymi właściwościami przeciwdziałającymi korozji, rdzewieniu, stabilne chemicznie. Nadają się do smarowania łożysk szybkoobrotowych (np. obrabiarkach skrawających).

Podsumowanie

 Pamiętajmy, że smary, tak jak oleje, nie zawsze mieszają się ze sobą, niektóre wręcz tego nie lubią i ich pomieszanie może przybrać niekorzystny obrót. Najmniej tolerancyjnymi smarami są smary poliuretanowe oraz bentonitowe.

 Wybierając smar pamiętajmy o tym, że ma on wiele zadań do spełnienia, nie tylko zmniejszenie współczynnika tarcia. Warto więc zastanowić się chwilę nim sięgniemy na półkę.

A produkty jakich producentów brać pod uwagę? Cóż, na pewno nie zawiedziemy się wybierając smary produkowane lub sygnowane przez znanych producentów łożysk (np.: SKF, NSK), a także firmy zajmujące się przetwarzaniem ropy naftowej (np. Total) czy też znanych producentów płynów eksploatacyjnych do maszyn (np. Fuchs).

⇒ Przeczytaj także o wyborze smarownicy TUTAJ!

⇒ Podziel się także swoją opinią na temat stosowanych przez siebie smarów. Zapraszamy na forum Farmer TUTAJ!

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • Roman 2018-07-19 16:00:03
    U mnie najlepiej również sprawdzają się te smary od Gacola, są bardzo skuteczne i cenowo też wychodzą w porządku
  • Piotr 2018-06-12 14:20:22
    Jak smary to tylko Gacol. Próbowałem innych i były beznadziejne. A gacol nie dość, że ma dobre jakościowo produkty to i ceny są fajne. Wiadomo, każdy lubi coś innego, trzeba samemu przetestować.
    • Mirosław 2018-07-18 09:10:07
      potwierdzam, Gacol stawia przede wszystkim na jakość dlatego współpraca z nimi układa się rewelacyjnie
  • Olek 2018-04-10 12:23:47
    Ja smary kupuję od lat w Gacolu, mają fajny wybór i ich ludzie się znają na rzeczy więc wszystko wyjaśnią i opowiedzą
  • mrówka 123 2017-08-15 06:44:13
    a smary teflonowe?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.170.149
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!