Branża komunalna świadczy szeroki wachlarz usług, które o każdej porze roku wymagają innych prac. Pielęgnacja zieleni, zamiatanie ulic, odśnieżanie czy przewóz ciężkich lub sypkich materiałów to tylko niektóre z zadań stawianych przed firmami i zakładami dbającymi o miejską estetykę.

Najwięksi producenci sprzętu dla branży komunalnej dostrzegają rosnące wymagania swoich klientów. Kluczowa okazuje się automatyzacja maszyn, która zapewnia ich operatorom większą wygodę i szybszą realizację zadań.

– Zauważamy, że jest potrzeba, by sprzęt ewoluował w kierunku skupiania wielu narzędzi w jednej maszynie. Firmom, które świadczą usługi dla samorządów i zakładom komunalnym zależy na tym, aby jeden operator był w stanie wykonać tą samą maszyną kilka różnych prac w niewielkim odstępie czasowym. Chodzi o to, by na przykład podczas pracy na jednym obszarze, mieć możliwość wykonania różnego typu zadań za pomocą jednej maszyny, którą w szybki i łatwy sposób dostosujemy do aktualnych wymagań – tłumaczy Robert Łoza z John Deere Polska.

Dużym zainteresowaniem branży komunalnej cieszą się niewielkie zautomatyzowane ciągniki, które pozwalają na wjazd w wąskie uliczki, do parków czy skwerów w centrach miast. Cenią to szczególnie operatorzy maszyn, którzy w krótkim czasie muszą zmienić kilka narzędzi bez korzystania z pomocy dodatkowego pracownika. Taką automatyczną opcję posiada m.in. ciągnik 1026R od John Deere.

Bezproblemową zmianę narzędzi zapewnia przedni podnośnik typu Quik-Tatch, którym dysponują maszyny amerykańskiego producenta. W rezultacie dzięki jednemu podnośnikowi można szybko wymienić m.in. pług do śniegu na szczotkę zamiatającą.

Model 1026R posiada również unikatowy system AutoConnect, który zapewnia szybki montaż i demontaż międzyosiowego agregatu koszącego oraz system automatycznego zaczepiania ładowacza czołowego H120 – oba bez konieczności używania narzędzi.

– Zastosowane systemy szybkiej wymiany narzędzi i wyposażenia dodatkowego pozwalają na bezproblemowe i łatwe uzbrojenie maszyny w czasie poniżej jednej minuty bez użycia żadnych dodatkowych narzędzi – dodaje Robert Łoza.