Na rynku opryskiwaczy polowych o pojemności zbiornika 400 m i szerokości roboczej 12 m znajdziemy zarówno tanie konstrukcje z ubogim wyposażeniem standardowym, jak i maszyny z wyposażeniem znanym z większych maszyn (np. układem hydraulicznego rozkładania ramion belki, czy ze sterownikami dostosowującymi wydatek cieczy do prędkości jazdy).

Jednym z tańszych opryskiwaczy polowych w opisywanych „gabarytach" jest Sokół produkowany przez firmę Demarol. W przypadku tej maszyny, podobnie jak w większości opisywanych konstrukcji standardem jest stosowanie plastikowych zbiorników na ciecz roboczą oraz dodatkowego zbiornika na czystą wodę (pojemność około 15 l), którą możemy wykorzystać do przemycia rąk, czy płukania pojemników po ŚOR. Standardem jest również 4-stopniowy system filtrowania cieczy (sito wlewowe, filtr ssawny, filtr samoczyszczący przy rozdzielaczu oraz filterki w oprawach rozpylaczy).  

Oprócz tego w standardowych konfiguracjach maszyn znajduje się z reguły rozwadniacz połączony z sitem wlewowym, pojedyncze głowice pryskające, rozdzielacz 3-sekcyjny (sterowany mechanicznie), układ mechanicznej zmiany wysokości położenia belki (korba) oraz system mechanicznej stabilizacji belki polowej. Kupując opryskiwacz z belką o szerokości roboczej 12 m, musimy mieć jednak świadomość, że ze względu na niewielką masę belki układ jej stabilizacji często nie będzie działał skutecznie. 

Większość producentów montuje w swoich opryskiwaczach pompy membranowe własnej produkcji, choć zdarzają się również oferty z pompami tłokowymi.  

Za podstawowy model wspomnianego opryskwiacza Demarol zapłacimy blisko 2,3 tys. zł. Zastąpienie pojedynczych dysz rozmieszczonych na 12 metrowej belce tego opryskiwacza głowicami potrójnymi, to dodatkowy koszty 150 zł.

Opryskiwacz Kwas P132/3 z pompą o wydatku 100 l/min kosztuje z kolei 2,5 tys. zł. Za siłownik hydrauliczny, który umożliwia poziomowanie belki z poziomu rozdzielacza ciągnika zapłacimy 700 zł. Wymiana pojedynczych dysz na dysze potrójne (podobnie jak w przypadku pozostałych maszyn umożliwiające aplikowanie RSM) wiąże się w tym przypadku z dodatkowym wydatkiem 200 zł.

W tej samej kwocie (2,5 tys. zł) możemy kupić również opryskiwacz firmy Biardzki. Tu również za 200 zł na belce opryskiwacza dysze pojedyncze mogą być zastąpione elementami potrójnymi, a za dodatkowe 600 zł w konstrukcji opryskiwacza może być zamontowany siłownik hydrauliczny do poziomowania belki. Opryskiwacz jest wyposażony w pompę membranowo-tłokową Biardzki o wydatku 120 l/min.