PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Agrotech 2014: Top 10 Farmera

Oferta tegorocznych targów Agrotech 2014 była niezwykle pokaźna i interesująca. W maszynowym gąszczu postanowiliśmy wychwycić przynajmniej część, naszym zdaniem, najbardziej interesujących rozwiązań.



Tegoroczne XX Międzynarodowe Targi Techniki Rolniczej Agrotech 2014 okazały się rekordowe pod wieloma względami. Swoje produkty zaprezentowało ponad 600 firm, a i liczba odwiedzających okazała się nieprzeciętna. Dane organizatorów mówią o absolutnym rekordzie - 58,5 tys. gości. Coraz lepszą renomę Targi Kielce zawdzięczają m.in. rozbudowującej się infrastrukturze. W tym roku na gości Agrotechu czekało nowe Centrum Kongresowe na 1000 osób, parking wielopoziomowy na pół tysiąca aut, zachodni terminal wejściowy i drogi dojazdowe z bezkolizyjnym zjazdem ze stron Krakowa, Warszawy i Łodzi.

Z całą pewnością odwiedzający targi w poszukiwaniu ofert maszyn i najnowszych rozwiązań techniki rolniczej nie są zawiedzeni. Branżowa oferta była bardzo bogata. Niemożliwe jest zaprezentowanie wszystkiego na łamach gazety, postanowiliśmy więc przedstawić przynajmniej kilka produktów, które najmocniej przykuły uwagę naszą lub zwiedzających (więcej artykułów oraz filmy na farmer.pl). Zaczynamy od ciągników.

FASCYNUJĄCY OLBRZYM

Nie ma co ukrywać, że na targach najbardziej oblegane były największe maszyny, a jeśli mowa o olbrzymach, nie sposób nie wspomnieć o nowym Claasie Xerion 500. Ten monumentalny ciągnik, albo poprawniej - nośnik narzędzi, był niewątpliwym przebojem stoiska niemieckiej firmy, a z pewnością również jedną z najczęściej fotografowanych maszyn na wystawie Agrotech 2014. Każdy chciał sobie zrobić zdjęcie przy olbrzymich kołach z oponami o średnicy 2,18 m! Jeszcze więcej chętnych ustawiało się w kolejce do zajęcia miejsca operatora tego monstrum.

Xerion fascynuje jednak nie tylko rozmiarami, to również ciągnik o wyjątkowych rozwiązaniach. Napędza go 6-cylindrowy diesel Mercedesa o pojemności aż 12,8 l i mocy 520 KM zamontowany w solidnej skręcanej ramie. Napęd na cztery równe koła przekazywany jest przez bezstopniową przekładnię ZF. Zbiornik paliwa mieści 930 l, a sam zbiornik na płyn AdBlue ma pojemność 130 l. W aktywnie zawieszonej kabinie znaleźć można najnowocześniejsze systemy sterowania, a obsługę ułatwiają m.in. wielofunkcyjny podłokietnik i uchwyt CMOTION. W wersji TRAC VC kabina może być automatycznie unoszona i przekręcana o 180 stopni, tak by operator miał lepszy obraz od strony tylnego podnośnika. Inna opcja to wersja SADDLE TRAC, w której kabina znajduje się nad przednią osią, a w jej wcześniejszym miejscu można zainstalować na przykład zbiornik opryskiwacza. Najbardziej fascynujące jest jednak to, że Xerion ma wszystkie koła skrętne, dzięki czemu nie tylko może pochwalić się małym promieniem skrętu, ale też jeździć, ustawiając się pod kątem do kierunku jazdy. W trybie tzw. psiego chodu Xerion zostawia 4 ślady, przez co zmniejsza się ugniatanie gleby. Co ciekawe, przy "psim" stylu jazdy automatycznie zmienia się kąt pracy tylnego podnośnika.

PROSTY CIĄGNIK DO ZADAŃ SPECJALNYCH

Targi Agrotech były miejscem europejskiej premiery serii specjalistycznych ciągników 5GL. Reprezentował ją 85-konny model 5085 GL wystawiony przez firmę Premium Trade. To pierwszy tego rodzaju ciągnik w ofercie amerykańskiego koncernu. Maszyna została stworzona przede wszystkim z myślą o gospodarstwach prowadzących uprawy pod tunelami, a także do pracy w sadach i winnicach. Wykonywanie tego rodzaju zadań umożliwiają mu kompaktowe rozmiary, które zapewniają m.in. niskie koła (tylne o promieniu 20 lub 24 cali) i nisko położony środek ciężkości. Najwyższy punkt ciągnika (przy złożonej ramie ochronnej) to kierownica, która znajduje się na wysokości 1,28 m od podłoża.

Mimo niewielkich gabarytów maszyny, model 5085GL dysponuje mocnym, 85-konnym silnikiem 4-cylindrowym o pojemności 3,2 litra oraz udźwigiem tylnego TUZ na poziomie 2,6 tony. Wkrótce do oferty John Deere ma trafić również model o mocy 75 KM.

Ciągniki z serii 5GL charakteryzują się prostą obsługą. Sterowanie jest niemal w 100 proc. mechaniczne. Napęd na koła jest przenoszony przekładnią manualną z 24 biegami do przodu i 24 biegami wstecz. Zmiany kierunku jazdy kierowca dokonuje za pomocą mechanicznego rewersu umieszczonego przy kierownicy. Maksymalna prędkość poruszania się to 40 km/h.

Dostępne są także 3 prędkości WOM: 540, 540E i 100. Ciągniki będą oferowane bez kabin - wyłącznie z ramą ochronną. Ciągnik John Deere 5085GL w konfiguracji zaprezentowanej podczas kieleckich targów był oferowany za 129 tys. zł netto.

NA WSKROŚ UNIWERSALNE

Z kolei niewielkie ciągniki Case Farmall U Pro przyciągnęły naszą uwagę bogactwem wyposażenia i nowoczesnych rozwiązań - charakterystycznych dla maszyn z wyższych segmentów mocy. Wszystko po to, aby być jak najbardziej uniwersalnym - maszyny mają sprostać wymogom zarówno pojazdów pomocniczych, jak i głównej siły pociągowej w mniejszych i średnich gospodarstwach z produkcją mieszaną.

Wśród trzech modeli o mocach: 99, 107 i 114 KM znajdziemy m.in. nowe przekładnie opracowane wspólnie z firmą ZF. Są to skrzynie czterobiegowe 32+32 ECO. Ostatni człon nazwy oznacza ekonomiczny tryb pracy podczas transportu. Maksymalna prędkość 40 km/h może zostać osiągnięta w trybie przy obniżonych do 1 750 obrotach silnika, co ma wpływ na oszczędność w zużyciu paliwa.

Maszyny produkowane w austriackim St. Valentin w Austrii wyposażono w silniki czterocylindrowe o pojemności 3,4 l z technologią EGR i DPF oraz układem wtrysku paliwa common rail. Jednostki napędowe zasilają m.in. wał odbioru mocy, który już w standardzie ma cztery zakresy prędkości, w tym tryb Eco, przy którym nominalne prędkości obrotowe WOM są osiągane przy 1 600 obr./min. Jako opcja dostępny jest wał odbioru mocy z obrotami zależnymi od prędkości jazdy (do zastosowań stacjonarnych). Układ hydrauliczny CCLS z osobnym zbiornikiem oleju tłoczy olej z natężeniem do 100 litrów na minutę.

Zupełnie nowym elementem Farmalli U Pro jest również kabina wytłumiona do 72 db. Nową konstrukcję można poznać m.in. po charakterystycznym dachu, który przezroczysty w przedniej części został zintegrowany z szybą. Takie rozwiązanie zwiększa komfort pracy z ładowaczem czołowym. Z kolei wnętrze kabiny - choć nowe - nawiązuje do koncepcji Efficient Power z większych ciągników. Podstawowym elementem obsługi ciągnika jest wielofunkcyjna dźwignia Multcontroller. Pozwala ona sterować wszystkimi najważniejszymi funkcjami ciągnika, w tym przekładnią i zmianą kierunku jazdy oraz TUZ. Nowo opracowany dżojstik służy do wygodnego i precyzyjnego sterowania wszystkimi funkcjami elektrohydraulicznymi (dostępna jest również funkcja obsługi układów mechanicznych). Przeprojektowano też przedni zaczep ciągnika - układ zawieszenia narzędzi jest obecnie zintegrowany z ramą pojazdu. Ponadto ciągniki Farmall U Pro są fabrycznie przystosowane do montażu ładowacza czołowego.

KOMPAKT DOWOLNIE SKONFIGUROWANY

Na stoisku Grupy Same Deutz-Fahr Polska duże zainteresowanie wśród zwiedzających wzbudzał nowy model ciągnika - 5120C. Maszyna przypomina obecną już pewien czas na rynku serię 5, ale już pierwszy rzut oka na kabinę potwierdza, że jest to jednak coś innego. Nowa seria 5C to po prostu bardziej kompaktowa odmiana serii 5, charakteryzująca się m.in. nieco mniejszą, 4-słupkową kabiną (zamiast 6-słupkowej). Jak podkreślają przedstawiciele włoskiego koncernu, nowe ciągniki zyskują przede wszystkim dzięki dużej swobodzie indywidualnej konfiguracji, która pozwoli na dokładne dopasowanie maszyny do potrzeb gospodarstwa.

Ciągniki serii 5C, w której skład wchodzą modele o mocach od 90 do 120 KM, zasilają jednostki 4-cylindrowe Deutz, turbodoładowane o pojemności 3,6 l. Układ zasilania paliwem to Bosch Common Rail o ciśnieniu roboczym 1 600 barów. Przy silniku znajdziemy również układ recyrkulacji spalin EGR, katalizator utleniający DOC oraz wentylator ze sprzęgłem wiskotycznym. Dzięki tym rozwiązaniom do spełniania normy emisji spalin Stage 3b nie ma konieczności korzystania z płynu AdBlue.

Modele serii 5C są dostępne w wersji LS (rewers mechaniczny z nową, krótką dźwignią zamontowaną przy kole kierownicy) oraz GS (rewers elektrohydrauliczny powershuttle). Skrzynie mechaniczne oferują zakres biegów 10/10 lub 20/20 (20/20 lub 40/40 w wersji biegami pełzającymi), natomiast powershift dają wybór: 30/30 lub 60/60 w wersji GS Modele w wersji GS wyposażone są także w system Stop&Go, 5-stopniową regulację szybkości reakcji rewersu oraz sprzęgło Comfort Clutch.

INNOWACYJNY SIEW

W ofercie austriackiej firmy Pӧttinger nowości jest kilka, ale innowacje w siewnikach pneumatycznych Aerosem po prostu przebijają wszystko (wspominaliśmy o nich przy okazji relacji z targów Agritechnica). Jedną z nich jest system IDS, którego podstawą jest elektryczny napęd dozowania sterowany za pomocą sterownika Power Control lub ISOBUS z ciągnika. Głowica rozdzielacza daje możliwość wyboru szerokości ścieżek technologicznych, szerokości śladu, uruchamiania ścieżek specjalnych, systemu podwójnych ścieżek i wyłączania połowy siewnika z lewej lub prawej strony. Ilość wysiewu jest automatycznie redukowana przy włączaniu ścieżek i wyłączaniu połowy siewnika. Działanie IDS gwarantuje stałą liczbę nasion w rzędzie i przy tym oszczędność ziarna.

Drugą innowacją przy siewniku jest technologia PCS, która integruje technikę siewu punktowego w standardowym siewniku pneumatycznym. Dzięki niemu jedna maszyna sprawdzi się w siewie zbóż, kukurydzy, jak i słonecznika. Maszyna posiada do 10 elementów dla wysiewu punktowego dla odstępu rzędów 37,5 cm, względnie 75 cm (tylko w Aerosem ADD dla 12,5 cm). W siewniku uwzględniono również możliwość dostosowanego do potrzeb podsiewu nawozu: nawóz jest rozprowadzany obok rzędów z pojedynczymi nasionami przez tradycyjny system dozowania po zastosowaniu odpowiedniej nakładki na głowice rozdzielacza. Takie rozwiązanie stwarza możliwość zastosowania podsiewu traw w kombinacji z wysiewem punktowym, aby chronić glebę przed erozją. Przy systemie PCS, w przypadku siewu punktowego, na przykład kukurydzy, nie ma pojedynczych zbiorników na nasiona. Duży zbiornik na ziarno jest podzielony na dwie części: 400 l jest przeznaczonych na nasiona do wysiewu punktowego i około 850 l na nawóz lub podsiew. Przestawienie z wysiewu normalnego na wysiew punktowy odbywa się przez wychylne przegrody.

NASIONA ZBÓŻ I RZEPAKU W POJEDYNKĘ

Podczas kieleckiego Agrotechu, firma Horsch pokazała po raz pierwszy w Polsce najnowsze rozwiązanie w siewie umożliwiające pojedynkowanie nasion w redlicach Turbo Disc siewników Focus i Pronto. Rozwiązanie zostało nagrodzone srebrnym medalem za innowacje podczas jesiennych targów Agritechnica w Hanowerze.

Istotą innowacji jest specjalny zakręt siewny, w którym nasiona się pojedynkują. Założeniem jest uzyskanie punktowego siewu, dzięki któremu rośliny są bardziej równomiernie rozmieszczone na jednostce powierzchni, a tym samym mają lepsze warunki do wzrostu i plonowania. W ten sposób można wysiewać nasiona zbóż, rzepaku i roślin strączkowych. Nowe rozwiązanie nie przeszkadza w pracy z dużymi prędkościami. Wysiew nasion może być prowadzony z prędkościami rzędu 8-12 km/h. W przypadku zbóż można uzyskać obsadę około 125 roślin na metrze kwadratowym przy prędkości siewu 12 km/h. Dodatkową zaletą redlic z nowym systemem wysiewu jest możliwość wyposażenia w nie również używanych siewników Horsch.

GENIALNY W SWOJEJ PROSTOCIE

Na stoisku firmy POM Augustów naszą uwagę przykuł intrygujący osprzęt do rozsiewacza Motyl N031M. Okazało się, że to pomysłowa przystawka pozwalająca wykonać rzędowy siew nawozów, a przy tym poprawić skuteczność jego działania. Na razie jest to prototyp po pierwszych testach.

Adapter ma bardzo prostą konstrukcję. W miejsce tarczy rozsiewającej montuje się specjalną skrzynkę, w której następuje rozdział nawozu opadającego z taśmociągu do poszczególnych rurek. Ich liczba ograniczona jest do sześciu, a maksymalną szerokość pracy określono na 2 360 mm. Prawdopodobnie przeszkodą do nawożenia większej liczby rzędów jest grawitacyjny transport granul nawozu rurkami. Przy większej szerokości roboczej mógłby się nie sprawdzić. Być może na kolejnej wystawie zobaczymy wersję z pneumatycznym wysiewem nawozu i większą szerokością roboczą.

SMOK DO KOMPLEKSOWEJ UPRAWY

Firma Dziekan znana jest z produkcji maszyn uprawowych o niekonwencjonalnych rozwiązaniach. Podczas gdy wiele innych polskich firm skupia się na kopiowaniu rozwiązań z zachodnich maszyn, właściciel firmy - Krzysztof Dziekan - stawia na własne pomysły chronione patentami. Kilka z nich można było obejrzeć na stoisku firmy w czasie trwania targów Agrotech 2014. Dostrzegła je również komisja kieleckich targów, nagradzając medalem kultywator ścierniskowy Smok.

W Smoku zastosowano kilka nowatorskich rozwiązań, m.in. układ wahaczy zapewniający równomierne przyleganie podwójnego wału doprawiającego. Co ciekawe, wały strunowe mają opatentowaną samooczyszczającą się konstrukcję - listwy zębate nie są proste, ale półokrągłe. Przednia część narzędzia to tradycyjny gruber (kultywator ścierniskowy) z elastycznymi zębami sprężynującymi z redlicą sercową i bocznymi skrzydełkami podcinającymi ściernisko w pasie o szerokości do 45 cm. Za nimi pracuje albo dwurzędowa brona talerzowa, albo chroniony patentem zestaw dwóch wałów zębatych pozwalających na skuteczną uprawę najcięższych gleb. Wały pracują blisko siebie, a specjalne ukształtowanie zębów zapewnia im wzajemne oczyszczanie. Wały zębate również zawieszone są na układzie wahaczy, a głębokość ich pracy regulowana jest płynnie siłownikiem hydraulicznym.

OSZCZĘDNOŚCI Z ROZSIEWACZA

Na stoisku firmy Kuhn, ze względu na porę roku, bardzo dużym zainteresowaniem wśród zwiedzających cieszyły się rozsiewacze nawozów. Co ciekawe, jak zauważają przedstawiciele tej firmy, coraz więcej pytań rolników dotyczy nie najprostszych urządzeń, ale zaawansowanych - precyzyjnych, mogących pracować w trybach zmiennego dawkowania, czy automatycznej zmiany szerokości wysiewu granul. Powód takiego zainteresowania jest prosty: zaoszczędzić dzięki większej precyzji nawożenia.

Przykładem takiego urządzenia jest najnowszy rozsiewacz Rauch: Axis 50 H EMC+W. Zastosowano w nim kilka innowacyjnych rozwiązań. Jednym z nich jest system elektronicznej kontroli przepływu nawozu EMC (z ang. Electronic Mass Control), który dokonuje pomiaru i automatycznie reguluje dozowanie nawozu na każdą z tarcz indywidualnie. Korekta dawki wysiewu jest przeprowadzana dla każdej tarczy osobno, dzięki czemu wysiew nawozu jest wyjątkowo precyzyjny. Sterownik elektroniczny w kabinie ciągnika na bieżąco wskazuje rzeczywistą ilość wysiewanego nawozu. Dzięki pomiarowi masy rozsiewanych granul, nie ma problemu z prawidłowym rozsianiem nawet nawozów kiepskiej jakości. System nie traci stabilności nawet w przypadku dużych wstrząsów.

Oczywiście w rozsiewaczu nie zabrakło opcji wysiewu granicznego z prawej lub lewej strony maszyny, a nawet po obu jej stronach. Taką pracę umożliwia zmniejszenie prędkości obrotowej tarcz wysiewających lub zmiana punktu dozowania nawozu na tarcze, zapewniając tym samym perfekcyjny wysiew nawozu na powierzchni pola. Jeśli nawóz jest wysiewny na klinach, do dyspozycji jest automatyczna, 8-pozycyjna zmiana szerokości roboczej (4 dla każdej strony), co umożliwia dostosowanie wysiewu do różnych układów pola. Rozsiewacz zmienia prędkość obrotową tarcz wysiewających, punkt dozowania nawozu na tarcze, co jest niezbędne do równomiernego wysiewu nawozu, a także automatycznie redukuje dawkę wysiewu, zmniejszając stopień otwarcia zasuw dozujących. Rozsiewacz współpracuje z monitorem Kuhn CCI i jest kompatybilny ze standardem ISOBUS. Dzięki tym rozwiązaniom możliwe jest także nawożenie ze zmiennym dawkowaniem.

BEZ STRAT NA POCHYŁOŚCIACH

Z maszyn żniwnych naszą uwagę zwróciła nowa seria kombajnów CX7000 i CX8000 Elevation marki New Holland. Maszyny ze średniego segmentu wydajności w ofercie włoskiego koncernu zyskały wiele zaawansowanych rozwiązań. - Te rozwiązania, które najpierw testujemy w dużych kombajnach, z czasem przechodzą do coraz mniejszych - powiedział Józef Dębski z New Holland podczas prezentacji zmodernizowanych kombajnów CX. Tak jest na przykład z układem czyszczenia Opti-Clean, który zaadaptowano z flagowej serii CR. System ten jest montowany standardowo w maszynach wyposażonych w samopoziomujący układ czyszczący. Według producenta, jest on w stanie zwiększyć wydajność czyszczenia do 20 proc. Jego działanie polega na optymalizacji kąta skoku i wyrzutu w systemie czyszczącym, co poprawia efekt czyszczenia. Podsiewacz, sito wstępne i sito górne działają niezależnie, co usprawnia dodatkowo system czyszczenia pod względem wydajności, a dłuższy skok sita i ostry kąt wyrzutu utrzymują większą część materiału w powietrzu, co poprawia oddzielanie ziarna od plew.

Do prac na pochyłościach z pewnością pomocny będzie układ Opti-Fan, który neutralizuje wpływ nachyleń w górę i w dół na wydajność zbiorów. W tym rozwiązaniu prędkość wentylatora ustawiona przez operatora jest automatycznie dostosowywana podczas pracy kombajnem na skłonach. Podczas jazdy pod górę prędkość ulega zmniejszeniu, aby zapobiec zbyt szybkiemu przesuwowi materiału nad sitami, natomiast przy zjeździe ze zbocza moc wentylatora wzrasta, aby nie dopuścić do nagromadzenia materiału. Takie rozwiązanie znacząco niweluje staty ziarna. Do pracy na pochyłościach producent zastosował również przetrząsacze Opti-Speed, których częstotliwość pracy również jest automatycznie optymalizowana w zależności od panujących warunków.

Wśród innych rozwiązań warto wspomnieć choćby o możliwości wyposażenia maszyny w gąsienice SmartTrax czy wygodniejszy fotel operatora.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.196.13.210
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!