PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Amazone pryska ponad 1000 ha w 24 godziny

Amazone pryska ponad 1000 ha w 24 godziny

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 09-10-2014 14:56

Tagi:

Firma Amazone ustanowiła nowy rekord świata w ochronie roślin. W ciągu 24 godzin opryskiwaczem zaczepianym Amazone UX 11200 wykonano zabiegi ochrony roślin na powierzchni 1032 ha.



Przeliczając wynik na przeciętną wydajność powierzchniową, UX 11200 osią-gnął 43 ha na godzinę, co również jest najlepszym wynikiem w dzisiejszej, no-woczesnej technice ochrony roślin.

Ze zbiornikiem o pojemności 12.000 l na osi tandemowej, Amazone UX 11200 to dzisiaj największy zaczepiany opryskiwacz polowy w ofercie firmy. Wypo-sażony w belkę polową Super-L i połączony z ciągnikiem Fendt o mocy 330 KM w trakcie ustanawiania rekordu świata jechał z z prędkością od 13 do 15 km/h zależnie od warunków pogodowych i polowych. W momentach, gdy nie było wiatru i rosy na roślinach - nawet z prędkością 17 km/h.

Napełnianie opryskiwacza odbywało się bezpośrednio na polu z beczkowozu mieszczącego 21 m³ wody, wyprodukowanego przez firmę Annaburger oraz z 1000-litrowego pojemnika ze środkiem ochrony roślin umieszczonego na plat-formie ładunkowej ciągnika Unimog z zakładów Mercedes.

Start do obliczonego na dokładnie 24 godziny rekordu świata nastąpił 3 wrze-śnia 2014 o godzinie12.12 w brandenburskim gospodarstwie rolnym Golzow. Posiada ono ogółem powierzchnię 6.490 ha.

Konkretne zadanie brzmiało: po zbiorze rzepaku na 15 różnych polach, na któ-rych ponownie wschodził rzepak zastosować Glifosat z wodą w dawce 100 l/ha. Wszystkie czynności odbywały się w stałym kontakcie z szefem działu ochrony roślin w gospodarstwie. Do dyspozycji były różnej wielkości rozpyla-cze (025, 03, 04) TurboDrop High Speed marki Agrotop. Praca mogła się jed-nak odbywać przez cały czas tylko z rozpylaczami 03.

Ze względu na różną wysokość ścierniska i wchodzących roślin rzepaku cała powierzchnia była zdecydowanie niejednolita i tym samym bardzo wymagają-ce w kwestii prowadzenia belki polowej opryskiwacza. Dodatkowym obciąże-niem były słupy i przyłącza wody na polach.

Wszystkie przeszkody zostały przed przystąpieniem do ustanawiania rekordu zapisane w terminalu ciągnika, aby nieznającemu tych pól kierowcy zasygnali-zować te miejsca. Ciągnik był poza tym wyposażony w system automatyczne-go prowadzenia z sygnałem korekcyjnym z przenośnej stacji RTK.

Obsługa opryskiwacza odbywała się przez terminal Amatron 3, automatyczne włączanie na nawrotach i przełączanie sekcji szerokości zapewniała technika Section Control w terminalu ciągnika.

Ważne spostrzeżenia

Materiał liczbowy zebrany w trakcie ustanawiania rekordu świata wyraźnie po-kazał w jak dużym stopniu wielkości i kształty pól wpływają na rzeczywistą wy-dajność powierzchniową: na polach między 40 a 124 ha oraz przejazdach dłu-gich na ok. 0,5 do 1,5 km wartość ta wynosi między 38 ha/h na polu nieko-rzystnym a 45 ha/h na polu najlepszym. Odpowiada to 18% różnicy w wydaj-ności powierzchniowej.

Jeszcze większe znaczenie miały niezbędne czasy pomocnicze. Przy porów-naniu do teoretycznej wydajności powierzchniowej 60 ha/godzinę, czas po-mocniczy stanowi 28 %. Dzięki dużej pojemności zbiornika UX 11200 napeł-nianie zajmowało tylko 8 % tego czasu.

Podczas bicia rekordu świata opryskiwacz zużył ogółem 103.200 l cieczy ro-boczej i napełniany był jedynie dziesięć razy. Czas jednego napełnienia zbiorni-ka kształtował się między 10:55 min a13:45 min w zależności od ilości resztek cieczy roboczej, a suma czasów napełniania wyniosła dwie godziny.

Pełne 1,5 godziny czyli około 6% czasu zajęło przemieszczanie się opryskiwa-cza między polami. Drogi przejazdu zespołu miały całkowitą długość prawie 20 km.

Większość czasu pomocniczego zajmowało objeżdżanie słupów i przyłączy wody oraz nawroty na końcach pola mierzących 40 m szerokości. Mimo ko-rzystnej struktury powierzchni zajęło to ogółem 3,5 godziny, co stanowi blisko 15% czasu pomocniczego.

Głównymi osobami odpowiedzialnymi za organizację i przebieg ustanawiania rekordu świata byli pracownicy działu promocji sprzedaży Amazone. 24 go-dzinny rekord świata został podzielony na trzy zmiany dla trzech różnych ope-ratorów opryskiwacza jadących ciągnikiem Fendt 933. Praca zmianowa od-bywała się także przy dostawie wody i napełnianiu maszyny przez kierowców Unimoga z dołączonym beczkowozem Annaburger.

Podczas ustanawiania rekordu własna stacja pogodowa gospodarstwa Golzow dostarczała dane dotyczące prędkości wiatru, temperatury, wilgotności powie-trza itd.

Bezpośrednio na polu był do dyspozycji zestaw pomiarowy, sprawdzający bez-pośrednio aktualną prędkość wiatru, temperaturę i wilgotność powietrza w celu dokonywania odpowiednich zmian dawki lub przerw w oprysku. Warunki były w zasadzie zbliżone do stałych. Prędkość wiatru wynosiła a w ciągu dnia 2 do 3 m/sekundę a nocą 0 m/sekundę.

Jako neutralny obserwator na miejscu był obecny przez cały czas redaktor specjalistycznego czasopisma. Od strony naukowej towarzyszyło mu dwóch studentów szkoły wyższej w Soest. Wspólnie z kierownikiem działu ochrony roślin gospodarstwa Golzow prowadzili dokładną dokumentację wszystkich czynności wykonywanych na polach. Pod względem jakości zabiegów ocenio-no wszystkie pola biorąc pod uwagę zużycie cieczy roboczej, zużycie paliwa, czasy napełniania i czasy oprysku.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (18)

  • z.. 2014-10-13 16:10:56
    ...potężny to opryskiwacz..? .czy najlepsza firma ....no cóż każdy chwali swoje ....
    ..ja na inna firmę nie narzekam....może lepsza....???
    ....każdy pomysł na reklamę....?dobry.....
  • straz wiejska 2014-10-10 21:24:46
    Teraz ta substancja bedzie zalegac przez kilka lat w glebie a moze i nawet wiecej a chwasty i tak odrosna na przyszły rok lub za dwa lata i odnowa beda pryskac i tak wkoło
  • jarki 2014-10-10 21:19:07
    po pierwsze dobrze że o tym piszecie sam też uważam że to najlepszy producent opryskiwaczy
    tylko wnerwia mnie ta substancja i bezsensownie zabite owady,mikroorganizmy i.....
    czy nie ładniej ze strony amazone byłoby zrobić ten rekord np. odżywką czy nawet samą wodą
  • Marek 2014-10-10 20:29:25
    Ja w stadninie koni wykonuje zabiegi chemiczne opryskiwaczem lemken nie najnowszej generacji(2009rok) i daje dawkę 160 litrów wody/hektar i to wystarcza.U siebię na gospodarstwie daję 200litrów wody(starszy zawieszany opryskiwacz) i jest ok.Dla mnie jak ktoś daję 300/400 litrów na hektar to żyje jeszcze daleko za murzynami.
  • arszczecin 2014-10-10 19:57:29
    Sorry, nie tu
  • arszczecin 2014-10-10 19:54:38
    A tam stowka dojnych.
    Przepedzic 20 jalowek z luzu na uwieziowka i wiązać. Tak przez tydzień.
    Krzycho, dój to najspokojniejszy etap dnia :)

    Po wiela mleko masz?
  • red 2014-10-10 19:39:39
    icomas nie rozpisałes sie tylko skopiowałes z małymi przeróbkami
  • luk 2014-10-10 19:27:44
    100l wody z glifosatem jest ilo0scią w zupełności wystrczającą
  • ikcomas 2014-10-10 14:45:53
    @biedron na polu, uszkodzony rozwadniacz i ubytek 150 litrów RSM. Też chciał pobić rekord pewnie
    https://www.youtube.com/watch?v=_-_ek2ZocSw
    @kh zostałem wywołany do tablicy to wyjaśniam.
    Słyszysz, że grają ale nie wiesz gdzie. Bardzo dobrze słyszałeś o tym, że w nocy ale nie wiesz dlaczego.
    Po pierwsze chodzi o pokrycie roślin. Zrób doświadczenie za pomocą kropidła/pędzla i bibuły. Jedną pokrop raz a drugą dwa razy. To jest powiększenie mikroskopowe Twojego oprysku. Chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego to jest ważne w stosowaniu fungicydów?
    Jeśli chodzi o herbicydy jak dasz wysokie stężenie na małą powierzchnię w tym przypadku glifosatu na rzepak to efekt może być odwrotny od oczekiwanego. Owszem spali ale górę szybko albo część liści tylko a korzeń zostaje bo preparat działa zbyt agresywnie i roślina nie zdąży pobrać do korzeni. Może zajść taka sytuacja, że glifosat zostanie przetworzony w nieszkodliwy i tworzy się efekt uodpornienia. Roślina jest organizmem żywym i tak jak człowiek wytwarza swego rodzaju mechanizmy obronne (znany przypadek przymiotna kanadyjskiego w USA lub bliżej u mnie na polu biotypy miotły odporne na sulfonylomoczniki). Na etykiecie podane są różne dawki i nie dlatego, że można stosować wyższe stężenia tylko w zależności od tego co chcemy zwalczyć. Każda roślina posiada odmienny sposób absorbcji przez liście. Ja na przykład pryskałem kiedyś 8 l/ha w 200 litrach wody pałkę wodną, to tak jakby dać 4l na 100l wody. No pałka padła po 3 tygodniach ale w dole zaczęło trochę odbijać. Gdybym to zostawił na następny rok to byłby las chwastów.
    Po drugie (tu już chemia się kłania) wymagany jest roztwór do oprysku. Chodzi m.in. o to, żeby poszczególne cząsteczki ŚOR zostały otoczone wodą dookoła. W pierwszej chwili w roślinę uderza obojętna woda a nie środek chemiczny. Roślina dostaje mniejszego szoku podczas oprysku i zminimalizowane jest nieprzewidziane działanie substancji czynnej. Poza tym bardzo często podczas robienia roztworów następują różne procesy i zmienia się oddziaływanie poszczególnych cząsteczek (jonów) na siebie a przede wszystkim zmieniają się właściwości fizykochemiczne cieczy. Dopiero tak sporządzony roztwór może być zaaplikowany roślinie. Może kolejne doświadczenie? Weź kilka cytryn powbijaj w nie druty miedziane i stalowe naprzemiennie, to będą nasze elektrody + i - . Koniecznie muszą być metale o różnym oporze. Połącz szeregowo i podłącz do diody. Zaświeci, dlaczego? Bo cytryna to roztwór kwasu (elektrolit) tak jak w akumulatorze i... w zbiorniku opryskiwacza również bo wiele ŚOR to właśnie kwasy. Nie da się tego uzyskać jeśli kwas byłby nierozcieńczony do odpowiedniej postaci.
    Dlaczego woda do rozcieńczania? Proste, bo jest cieczą i posiada najmniejsze możliwe do uzyskania w normalnych warunkach cząsteczki, które "wciskają" się pomiędzy duże cząsteczki środka chemicznego. Jak nie wierzysz to przygotuj dokładnie tą samą ilość czystego spirytusu i wody (np. po 0,5 litra). Zmieszaj, zmierz i zobaczysz, że litra nie będzie - woda z mniejszymi cząsteczkami wypełniła przestrzeń pomiędzy dużymi spirytusu. Zauważ, że ciecz stała się mętna (potem stanie się jednorodna) i temperatura wzrosła. Te i inne procesy muszą zajść w opryskiwaczu aby można było ją podać roślinie.
    Zaraz powiesz, że metodą agrolotniczą można stosować praktycznie 100% stężenie i nic się złego nie dzieje. Owszem tylko samoloty wyposażone są w specjalne atomizery rozpylające tworząc delikatną mgiełkę. Nie mogą zabierać zbędnego balastu więc jest to tak rozwiązane ale zanim ta mgła dostanie się na pole to zdąży się połączyć z wodą w powietrzu. I dlatego opryski często wykonywane są nocą bo jeśli jest niska wilgotność powietrza w dzień dochodząca do 0% to w nocy wzrasta. Poza tym w nocy jest mniejsze znoszenie bo gleba się nie nagrzewa i nie tworzy się różnica ciśnień powodując wiatr a znoszenie przy takich opryskach ma ogromne znaczenie.
    Na koniec, zauważyłeś pewnie na niektórych etykietach jest możliwość zmniejszenia cieczy roboczej ale przy zastosowaniu drobniejszych rozpylaczy. Drobniejsza kropla to lepsza możliwość uwodnienia roztworu przez wodę w powietrzu bo zanim spadnie to więcej czasu minie niż dużej kropli; no i pokrycie lepsze. A w artykule chyba coś wspominali, że średnimi pryskali, nie?
    Kurcze, trochę się rozpisałem ale mam nadzieję, że nie zamotałem za bardzo. O tym spokojnie można by doktorat napisać.
  • JKC 2014-10-10 06:46:25
    Każdy orze jak może
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.151.24
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!