Famarol, produkujący od lat jedynie pługi wahadłowe, skonstruował wreszcie pług obracalny. Nowość, prezentowaną podczas jesiennych wystaw, postanowił poddać interesującej próbie: 24-godzinnej orce non-stop w bardzo trudnych warunkach. Ten pierwszy w Polsce mara-ton orki przeprowadzono w grudniu, na ciężkich, zakamienionych, miejsca-mi zaśnieżonych glebach w okolicach Rynu w Warmińsko-Mazurskiem. Pług współpracował ze 130-konnym ciągnikim Pronar 1221 z napędem na cztery koła, dostarczonym przez jego producenta w Narwi. Siedmiu operatorów, wśród których byli również rolnicy z okolicznych gospodarstw, zapewnił ryński oddział Zakładu Usług Maszynowych w Giżycku. W pagórkowatym terenie maszyny toczyły z mokrą glebą chwilami ciężką walkę. Ciągnik niejednokrotnie grzązł, ale dawał sobie radę. Również pług wyszedł z próby bez szwanku. Cała konstrukcja, zarówno rama, jak i korpusy, zniosła morderczą orkę bardzo dobrze. Pękło jedynie kilka śrub zabezpieczających korpusy przed kamieniami i dwie śruby mocujące dłuta lemieszy, co jest normalnym zjawiskiem w tak trudnych warunkach glebowych. Pług orał w tempie około hektara na godzinę, ale celem całego przedsięwzięcia nie było przecież bicie rekordów wydajności.

Czteroskibowy pług obracalny U-089 to, według zapowiedzi producenta, pierwszy model z całej serii pługów obracalnych oraz zagonowych Famarolu. Choć próbę przeprowadzono w tak trudnych warunkach, przeznaczony jest raczej na gleby lekkie i średnie z małą ilością kamieni. Ma mechaniczną regulację pierwszej skiby i odchylenia ramy śrubami rzymskimi. Szerokość orki jest regulowana skokowo, w zakresie 33-50 cm (33,38, 43 i 50 cm). Prześwit pod ramą wynosi 76 cm, a korpusy (na życzenie także z odkładnicami ażurowymi) są zabezpieczone przed kamieniami śrubami ścinanymi. Pług wazy 1210 kg i wymaga mocy 90-110kW (120-150 KM). W sprzedaży pojawi się już w tym miesiącu. Ma kosztować około 25,6 tys. zł brutto.

Pług obracalny Famarolu to przykład dobrej współpracy polskich producentów. Konstrukcja maszyny, rama, zawieszenie i obrotnica to dzieło Famarolu. Kompletne korpusy płużne pochodzą zaś z firmy B.M. Worona z Gryfic, produkującego wysokiej jakości części zamienne, także na eksport, pasujące do wielu zachodnich pługów i maszyn uprawowych używanych w polskim rolnictwie.


Źródło: "Farmer" 01/2005

Podobał się artykuł? Podziel się!