Farmer: Kiedy rozpoczął Pan przygodę z wymyślaniem nowych rozwiązań i przekładaniem ich w konstrukcje?

Włodzimierz Sosnowski: Pierwsze maszyny opracowałem jeszcze w szkole średniej i nadal uważam je za bardzo dobre rozwiązania. Dotyczyły na przykład sadzarki do ziemniaków. Sam wybrałem temat pracy dyplomowej „Próba projektu sadzarki do ziemniaków", przez który o mały włos nie zostałem w klasie na drugi rok, bo nie zgodziłem się z opinią nauczyciela, który podejrzewał że gdzieś podejrzałem projekt. Ja jednak byłem pewny swojej pracy i ostatecznie obroniłem ją na trójkę. Szkołę średnią ukończyłem na kierunku rolniczym, nie technicznym.

Później była maszyna do otrząsania nasion traw łatwoosypujących się, którą zgłosiłem do firmy New Holland. Na badania chciałem zarobić skupując od rolników nasiona traw, oczyszczając je i sprzedając dalej do Austrii. Ale ówczesny Urząd wojewódzki (były to lata 80.) nie dał mi zezwolenia na obrót materiałem nasiennym. Później też koniunktura na trawy skończyła się.

Farmer: Dzisiaj jest Pan znany przede wszystkim z produkcji wialni do nasion zbóż

WS: Pierwszy prototyp wialni zrobiłem w 1993 r. Jednak rolnicy nie widzieli wtedy jeszcze potrzeby czyszczenia zboża. W 1998 r. zrobiłem kolejny, ulepszony prototyp z tarczami przelotowymi. W 1999 r. rozpocząłem produkcję, o czym napisał Farmer. Rolnicy dzwonili, zapisywali się na moje produkty. Wialnia odśrodkowa jest oryginalnym, polskim rozwiązaniem. Rozpraszanie odśrodkowe jest rozwiązaniem które ma przewagę nad innymi i potrzebuje niewiele energii.

Farmer: Jakie modele obejmuje dzisiejsza oferta?

WS: Produkowane przez firm wialnie to modele o wydajnościach od 9 do 250 ton/godz. Rzeczywiste zapotrzebowanie na moc najmniejszej wialni to około 300 W, największej - 6,5 kW. Największy produkt ma prawdopodobnie największą wydajność w Europie.

Farmer: Jakie gospodarstwa najczęściej decydują się na Pańskie wialnie?

WS: Mamy 6 typów wialni. Najmniejsze gospodarstwa, które kupują wialnie mają nawet 10 ha. Decydują się one na najmniejszy model o wydajności do 9 ton/godz. dla ziarna pszenicy. Ale wydajność tej wialni wystarczy dla gospodarstw o pow. nawet 30 ha. W tym przedziale w Polsce jest najwięcej gospodarstw. Ale mam też wielu klientów, którzy uprawiają zboża na kilkuset hektarach i więcej. Firmy, które handlują zbożem kupują najczęściej wialnie o wydajności 120 lub 70 ton/godz.