PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy nowoczesne silniki trzeba docierać?

Czy nowoczesne silniki trzeba docierać? Co zrobić by nowa maszyna posłużyła długie lata? Właściwie ją dotrzeć, tylko jak? fot. GS

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 23-05-2018 08:09

Tagi:

Jak docierać nowy ciągnik? Ilu traktorzystów tyle odpowiedzi - mniej lub bardziej aktualnych i adekwatnych do obecnych maszyn. Sprawdźmy zatem, jak to właściwie jest.



Kupno nowego ciągnika ma mieć tę przewagę nad używanym, że wybrana nowa maszyna nie będzie tykającą bombą, której ukryte usterki tylko czekają, by przypuścić atak na nasz portfel. A przynajmniej możemy mieć nadzieję, że zegar ma jeszcze sporo czasu do odmierzenia.

Zapewne wielu czytelników pamięta czasy, gdy po odebraniu nowego ciągnika, kombajnu czy też samochodu, nieodzownym elementem wprowadzenia nowego nabytku do eksploatacji, był proces docierania. Zakrawające wręcz o rytuał, staranne i sumienne przestrzeganie wytycznych fabryki miało zapewnić długi i bezbolesny okres eksploatacji. Nie, żeby miało to związek z niezbyt frasobliwym podejściem podczas produkcji. Tak czy inaczej, użytkownik miał bardzo duży wpływ na to, jak ostatecznie będzie sprawować się maszyna: ile będzie zużywać paliwa, oleju oraz jak często trzeba będzie poświęcić jej więcej czasu, niż przewidywała instrukcja.

A jak jest dziś? W końcu mamy XXI wiek. A mimo to kwestia docierania nowej maszyny wciąż budzi ożywione dyskusje.

Fabryczne dotarcie to fakt!

Obecnie próżno szukać nowej maszyny z instrukcją docierania wzorem dawnych konstrukcji. Bardzo często można spotkać się z tym, że w instrukcji obsługi temat docierania w ogóle jest pominięty, a kwestię eksploatacji maszyny przez pierwsze godziny wyjaśnia sprzedawca podczas odbioru. Nie ma co się dziwić, w końcu najbardziej wrażliwą część docierania bierze na siebie fabryka. I to nie jedna.

Największe obawy zawsze dotyczyły silnika i przekładni. Obecnie, oba te podzespoły, niezależnie od marki, są produkowane oddzielnie, często przez poddostawców dostarczających komponenty dla różnych firm. Zarówno gotowy silnik, skrzynia biegów czy pompa hydrauliczna po procesie produkcji są kontrolowane i poddane wstępnemu uruchomieniu jeszcze w macierzystej fabryce. Następnie, gdy już trafią do konkretnej maszyny, następuje kolejna seria testów i wstępnego docierania. Wówczas obciążeniu zostają poddane także inne elementy: hamulce, sprzęgła, podnośnik itp.

- Każdy z silników Kuboty jest poddawany kontroli przed montażem w maszynie. Obejmuje ona m.in. kontrolę szczelności, test na stanowisku diagnostycznym (pomiar i regulacja nastawów silnika m. in. obroty biegu jałowego, obroty maksymalne, pomiar mocy i momentu obrotowego). Dopiero po kontroli silnik przekazywany jest dalej. Po zmontowaniu ciągnika cały pojazd jest ponownie poddawany testom i kontroli - wyjaśnia Edward Cyc, szef serwisu Kuboty.

Podobne procedury można spotkać w niemal każdej fabryce. Ich wprowadzenie było konieczne; w końcu nie każdy użytkownik przestrzegał zaleceń, a to mogło skutkować psuciem opinii o marce. Poza tym przerzucenie najbardziej newralgicznego etapu docierania znacząco wpłynęło na jakość produktu. Czy to oznacza, że użytkownik jest zwolniony z docierania?

- Nowy silnik w całym procesie kontroli jest uruchamiany na kilka godzin. Nie jest więc to cykl, który zapewni pełne dotarcie silnika. Wobec tego pełne dotarcie silnika i ułożenie podzespołów maszyny następuje dopiero po przekazaniu ciągnika do klienta, w okresie pierwszych kilkudziesięciu godzin pracy. Jest to okres bardzo ważny dla późniejszej żywotności maszyny - dodaje szef serwisu Kuboty.

Okazuje się, że mimo wszystko jest jakieś „ale” i ci, którzy obstawali przy obowiązku nieco innego traktowania nowej maszyny mieli rację, choć oczywiście dziś, proces docierania wygląda zupełnie inaczej.

Docieranie nowej maszyny

Docieranie nowej maszyny jest obecnie procesem znacznie przyjaźniejszym użytkownikowi. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że można nią normalnie pracować, w końcu po to została kupiona. W instrukcji obsługi ciągników John Deere można przeczytać: "Silnik jest gotowy do normalnej pracy. Jednakże szczególna ostrożność podczas pierwszych 100 godzin pracy pozytywnie wpłynie na wydajność i trwałość silnika."

Maszyna fabrycznie jest napełniona specjalnym olejem John Deere Break-In, który po przebrnięciu przez okres docierania zostanie wymieniony na olej przeznaczony do dalszej eksploatacji. Najważniejszymi zaleceniami producenta jest natomiast niedopuszczenie do pracy na obrotach biegu jałowego, czytamy: "Podczas pierwszych 20 godzin unikać przedłużonych okresów pracy silnika przy obrotach jałowych lub w warunkach stałego maksymalnego obciążenia. Zatrzymać silnik, jeśli ma pracować dłużej niż 5 minut na biegu jałowym". O szkodliwości pracy bez obciążenia mówią także inni producenci.

- Silniki Deutz są wstępnie dotarte w fabryce, nie ma więc potrzeby, aby użytkownik przeprowadzał dodatkowe zabiegi, za to maszyna powinna być po prostu użytkowana z głową, normalnie tak jak będziemy pracowali nią w całym okresie eksploatacji. W pierwszych godzinach pracy powinniśmy jednak szczególnie uważać, by nie dopuścić do długotrwałej pracy bez obciążenia, na biegu jałowym, ale także nadmiernie nie przeciążać silnika - wyjaśnia Tomasz Kowalski, inżynier sprzedaży w firmie BTH Fast, która jest dealerem firmy Deutz AG.

W trakcie pierwszych kilkunastu do kilkudziesięciu godzin wszystkie elementy (np.: tuleje, pierścienie) muszą się ostatecznie ułożyć, zbyt niskie obciążenie (jazda na pusto), czy praca na postoju bez obciążenia, nadmiernie wydłużają ten proces. John Deere zaleca, aby w wypadku takiego niedopatrzenia wydłużyć proces docierania, a przecież nie o to chodzi. Najbardziej widocznym objawem zbyt długich przestojów, czy zbyt lekkiej pracy są znaczne ubytki oleju silnikowego.

Podsumowanie

 W większości przypadków pierwszy serwis czeka nas po przepracowaniu 50 mth. Wówczas następuje wymiana oleju, filtrów oraz kontrola maszyny. To właśnie wtedy można uznać, że proces dotarcia maszyny został zakończony. Należy jednak zadać sobie pytanie, czym właściwie różniła się eksploatacja przez kilkadziesiąt pierwszych godzin, od tego, jak będziemy obchodzili się z maszyną później? Przecież nagłe szarpnięcia, czy to podczas ruszania, czy hamowania, przeciąganie na obrotach, jak i długotrwała praca bez obciążenia są uznawane za szkodliwe i raczej będziemy starali się ich unikać.

Jak zatem postępować? W pierwszej kolejności przeczytać instrukcję lub jeżeli nie zawiera ona żadnych wskazówek poprosić o nie w serwisie wybranej przez nas marki i ruszyć do pracy "z głową".

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Janko 1973 2018-05-23 14:09:10
    Potężny kredyt w banku to jest tykająca bomba.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.15.6
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!