W big bagach przechowywanych jest coraz więcej materiałów. Do ich transportu, oprócz ładowaczy czołowych wykorzystywane są: ładowarki, maszty widłowe, podnośniki z hakami montowane na tylny TUZ, czy ładowacze chwytakowe tzw. cyklopy.

Duże znaczenie dla komfortu i bezpieczeństwa prac z big bagami, ma rodzaj narzędzia wykorzystany do ich „chwycenia".

Jednym z najbardziej popularnych narzędzi wykorzystywanych w tym celu są widły paletowe. Wybór tych narzędzi na rynku jest spory. Używane można kupić już od kwoty 1300 zł. Maszt daje bigbagowi podczas załadunku stosunkowo dużą stabilność. Istnieje jednak ryzyko, że uchwyty worka przy nieprawidłowej obsłudze ładowacza zsuną się z wideł.

Dużo bardziej komfortowym rozwiązaniem są nośniki dedykowane, montowane na ramkach ładowaczy czołowych czy ładowarek. Zastosowany w nich hak jest montowany na pionowo wydłużonym ramieniu, przez co dno big baga znajduje się na tej samej wysokości co dolna krawędź narzędzia. Mamy zatem dobry podgląd na worek, którego pozycja jest utrzymywana dodatkowo przez boczne ograniczniki. Jest to zatem bardzo bezpieczny i wygodny system uchwytu.

Za najtańsze fabryczne propozycje narzędzi hakowych zapłacimy od 1850 zł (Ursus). Narzędzia producentów zagranicznych - np. Avant - to wydatek nawet 2,7 tys. zł (w tym przypadku należy doliczyć koszt przeróbki uchwytu, aby dostosować go do ramki euro ładowacza).

Często do załadunku big bagów wykorzystywane są ładowacze chwytakowe, w których po zdjęciu chwytaka montuje się w jego miejscu hak. Haki dostępne są w kwotach już od 300-600 zł. Aby załadunek big bagów mógł być w pełni bezpieczny warto dodatkowo zastanowić się nad zakupem trawersy krzyżakowej (zaczep z 4 ramionami, na końcach których zaczepia się osobno uchwyty worka) . Za taki element do big bagów o masie do 1 tony zapłacimy od 920 zł (Eurotech). Trawersa z dodatkowymi hakami na zakończeniach ramion kosztuje o około 350 zł więcej.