PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Detale decydują o jakości pracy pługa

Detale decydują o jakości pracy pługa

Autor: Kamil Karkowski, Karol Hołownia

Dodano: 19-11-2014 18:12

Tagi:

Rodzaj elementów roboczych pługa, ich ustawienie i zabezpieczenie bezpośrednio decydują o jakości wykonanej pracy. Coraz większe znaczenie mają również dodatkowe elementy doprawiające, które ułatwią późniejsze prace. Różnorodność rozwiązań w tym zakresie jest ogromna.



Głównym elementem decydującym o jakości orki jest odkładnica. O efekcie jej pracy w teorii decyduje stosunek szerokości pracy do głębokości orki oraz kąta odwrócenia skiby. Przesuwająca się gleba po powierzchni kolejno: lemiesza, piersi oraz skrzydła okładnicy, ulega z jednej strony rozciąganiu (przy podrywaniu przez lemiesz), z drugiej zaś (ze względu na tarcie i opór piersi) zgniataniu. Skutkiem tego zjawiska jest rozpadanie i kruszenie materiału. Siła, z jaką materiał jest zgniatany i rozciągany (w praktyce kruszony), zależy zatem od kształtu odkładnicy i oporu, z jakim się po nim przesuwa. Doboru odkładnicy należy dokonać przy uwzględnieniu gatunku gleby oraz celu orki (stopnia odwrócenia i pokruszenia).

Wśród najczęściej spotykanych elementów znajdziemy odkładnice cylindroidalne. Są to odkładnice przeznaczone do pracy na glebach lekkich i średnich. Pozwalają na spulchnienie i napowietrzenie gleby, zapewniając uzyskanie gruzełkowatej struktury gleby. Odkładnice cylindroidalne to nieco zmodyfikowane konstrukcje cylindryczne (kształt części walca, ustawione nieco skośnie do kierunku pracy pługa). W przeciwieństwie do elementów cylindrycznych, odkładnice cylindroidalne są wyposażone w skrzydło nieco zawinięte (wygięte) w stronę bruzdy.

Równie często spotykane są odkładnice półśrubowe. W zasadzie również wywodzą się one z odkładnic cylindrycznych, ale cechują się mocno skręconym skrzydłem odkładnicy. Dobrze sprawdzają się na glebach nieco trudniejszych w uprawie, mając przy tym dobre właściwości do odwracania gleby.

Kolejną grupę tworzą odkładnice śrubowe. Elementy te wyróżniają się dobrymi właściwościami co do odwracania materiału (180 stopni), mają przy tym nieco gorsze właściwości, jeśli chodzi o kruszenie gleby. Ich użycie jest zatem uzasadnione w przypadku pracy na użytkach zielonych lub nieużytkach.

Każdy z liczących się producentów pługów posiada w swojej ofercie odkładnice ażurowe. Wyróżniają się one o blisko 20 proc. niższym oporem przesuwania materiału w stosunku do okładnic litych. Poza tym typowe "ażury" lepiej kruszą glebę i pozostawiają bardziej wyrównaną powierzchnię. Wadą jest wyższa cena, ale dzięki niższym oporom pracy jest ona rekompensowana mniejszym zużyciem paliwa. Dodatkowym atutem jest w przypadku zużycia możliwość wymiany najbardziej startych fragmentów odkładnicy, a nie całego skrzydła.

Sam opór przesuwania się materiału po odkładnicy jest także ograniczany poprzez wykorzystanie specjalnych materiałów. Większość producentów oferuje bowiem możliwość zastosowania odkładnic z tworzywa sztucznego, które w stosunku do odkładnic ze stali cechują się mniejszym oporem przesuwania masy. Odkładnice ażurowe nie sprawdzą się w przypadku lżejszych, piaszczystych gleb. Tam ziemia mogłaby się przemieszczać między listwami skrzydła. Polecane są na gleby cięższe i zlewne.

DODATKOWE WYPOSAŻENIE

W przypadku pracy na polach z dużą ilością resztek pożniwnych, np. po kukurydzy lub rzepaku, często niezbędnym wyposażeniem okazują się przedpłużki. Te elementy świetnie sprawdzą się także podczas przyorywania zielonej masy poplonów. Przedpłużki to nic innego jak niewielkie korpusy płużne, montowane do ramy przed głównymi korpusami. Ich rolą jest odcięcie wierzchniej warstwy gleby z zalegającą materią i umieszczenie jej na spodzie bruzdy, wyoranej przez poprzedzający korpus. Niektórzy producenci dają wybór kilku rodzaju przedpłużków. Przykładowo Kuhn oferuje trzy rodzaje tych elementów w zależności od panujących warunków roboczych - rodzaju i ilości resztek zalegających na polu. Podczas wyboru pługa wyposażonego w przedpłużki warto zwrócić uwagę na rodzaj mocowania (solidność wykonania i zabezpieczenie przed zgubieniem) oraz dostępne regulacje.

Przy mniejszej ilości resztek roślinnych lub obornika, przedpłużek może zastąpić ścinacz listwowy. Jest on montowany do piersi odkładnicy lub słupicy. Oprócz funkcji wspomagającej przykrycie resztek, pomaga odpowiednio rozłożyć odkładaną glebę. Dlatego warto zwrócić uwagę, czy jego położenie może być regulowane, co pomoże uzyskać pożądaną równomierność odłożonej skiby.

BEZPIECZNY KORPUS TO WYDAJNA PRACA

Jednym z bardziej istotnych elementów pługa jest zabezpieczenie korpusów płużnych. Przy czym najprostszym i jednocześnie powszechnie wykorzystywanym jest zabezpieczenie śrubowe. Co ciekawe, ten rodzaj zabezpieczeń stosowany jest również dodatkowo w pługach z zabezpieczeniami typu non-stop. Działanie zabezpieczenia polega na zerwaniu śruby po przekroczeniu wartości siły wyzwalającej. Nie oznacza to jednak, że wartość siły jest stała. W pługach Gregoire-Besson z zabezpieczeniem śrubowym siła wyzwalająca może mieć dwie wartości: 90 kg w przypadku zastosowania śruby o twardości 8.8 oraz 130 kg dla śruby 10.9, które dobiera się w zależności od panujących na polu warunków glebowych.

Istotne jest natomiast używanie zalecanych przez producenta śrub. Niestety rolnicy zmęczeni częstą wymianą śrub decydują się na ich zamianę na elementy twardsze. Zabezpieczenie śrubowe nie spełnia wówczas dostatecznie swojej roli, dodatkowo działanie to skutkuje zmianą kształtu otworu z okrągłego na eliptyczny. W praktyce oznacza to zmianę kąta pracy korpusu i może doprowadzić do jego uszkodzenia.

Zaletą tego rodzaju zabezpieczenia jest przede wszystkim łatwość obsługi oraz niższa cena pługa. Problemem są sytuacje, w których powierzchnia otworów w skutek wyeksploatowania zmienia swój kształt. Śruba ma wówczas tendencję do przerywania (nie ścinania), a wyjęcie jej resztek owiniętych wokół otworu może być utrudnione. Stąd pojawiają się zabezpieczenia ze śrubami umieszczonymi w innej płaszczyźnie. W przypadku zabezpieczeń śrubowych Kuhn śruba umieszczana jest wzdłużnie do kierunku pracy korpusu. Przy wyzwoleniu zabezpieczenia śruba jest w pełni rozrywania i nie ma problemu z wyjęciem jej pozostałości.

Do wad zabezpieczeń śrubowych zaliczyć należy przede wszystkim konieczność opuszczania kabiny ciągnika po wyzwoleniu zabezpieczenia i pogarszające się z czasem ich działanie przez luzy powstałe w rozkalibrowanych otworach.

"NON-STOP" TO WYGODA

Wśród zabezpieczeń niewymagających żadnych czynności eksploatacyjnych w czasie pracy znajdują się rozwiązania typu non-stop. Wyróżnia się przy tym zabezpieczenia mechaniczne (sprężynowe, resorowe) oraz hydrauliczne.

Przykładowo wszystkie pługi Kverneland są wyposażone w resorowy układ zabezpieczenia korpusów. Standardowo w pługach zagonowych montowanych jest 5 piór. Daje to wartość siły wyzwalania na poziomie ok. 640 kg. W pługach obrotowych Kverneland stosuje 7-piórowy resor, z siłą wyzwalania wynoszącą 900 kg. Producent daje natomiast możliwość rozbudowania zabezpieczenia o kolejne resory do wartości 1 400 kg dla siły wyzwalania działającej na każdy korpus. Podobne rozwiązanie znajdziemy w pługach Unii Group, np. w pługach Tur Vario 4R, gdzie standardowe zabezpieczenie 5-piórowe możemy zastąpić 7 piórami. Zabezpieczenia resorowe stosuje równiez polski Aktil.

Zdecydowaną zaletą zabezpieczeń mechanicznych resorowych jest ich bezobsługowość. Poza tym zabezpieczenia te działają w pełni niezależnie od siebie i umożliwiają korpusom solidne wychylenie do góry (w zależności od producenta od 18 do nawet 32 cm). Większość zabezpieczeń resorowych czy sprężynowych działa w dwóch kierunkach (góra-dół). Dodatkowo warto wspomnieć również o sile wyzwalania w przypadku zabezpieczeń resorowych. Wraz ze wzrostem stopnia wychylenia korpusu siła nacisku na dłuto maleje, co wynika z nieproporcjonalnej zmiany położenia resora podczas podnoszenia korpusu. Jak mówią zwolennicy zabezpieczeń mechanicznych, jest to zaleta tego rozwiązania, która pozwala na płynniejsze ominięcie przeszkody. Jako wadę uznają to sympatycy zabezpieczeń hydraulicznych, w których nacisk na dłuto wraz z wychyleniem korpusu (ze względu na wzrost ciśnienia w układzie hydraulicznym) rośnie.

4 KIERUNKI HYDRAULIKI

Pracę korpusu w czterech kierunkach (góra-dół oraz na boki) umożliwiają z reguły zabezpieczenia typu non-stop hydraulicznego. Dodatkową zaletą tego rodzaju zabezpieczeń jest możliwość regulacji siły wyzwalającej, powodującej odchylenie słupicy zdalnie z kabiny ciągnika. Co ważne, cała regulacja odbywa się dla wszystkich korpusów jednocześnie, a ciśnienie jest równe dla wszystkich zamontowanych zabezpieczeń i siła wyzwolenia dla każdego korpusu jest taka sama. W przypadku firmy Kuhn opcjonalny system zabezpieczeń Maxibar pozwala na regulację siły wyzwalającej w zakresie od 600 do 2 500 kg (nacisk na dłuto lemiesza). Zabezpieczenie hydrauliczne korpusów cechuje się niższą niż w przypadku zabezpieczenia mechanicznego non-stop masą własną (nawet o 30 kg na jednym korpusie).

Z reguły każde z zabezpieczeń połączone jest "liniowo" z jednym akumulatorem hydrauliczno-gazowym. Montowany standardowo akumulator (w pługach Gregoire-Besson jego pojemność to 4 l) pozwala z reguły na pełne wychylenie 2 korpusów jednocześnie. Jeśli to zbyt mało, każdy z producentów oferuje do pługów większe wersje akumulatorów, najczęściej o pojemności 6 l.

Do wad konstrukcji z zabezpieczeniem hydraulicznym zaliczyć należy natomiast cenę zakupu pługa. W przypadku pługów Gregoire-Besson, cena pługa z zabezpieczeniem non-stop hydraulicznym jest wyższa o 650 zł netto za korpus w porównaniu do maszyn z zabezpieczeniem non-stop mechanicznym. Jest to jednak dopłata nieduża, biorąc pod uwagę ogólną cenę pługa.

Z WAŁEM NA RAMIENIU

Zabieg orki wiąże się ze spulchnianiem i napowietrzaniem gleby. O ile jest to zjawisko pożądane, o tyle skutkuje jednoczesnym przyśpieszeniem parowania wody zawartej w glebie, co jest zjawiskiem niekorzystnym. Ważny jest też aspekt szybkiego zagęszczenia gleby przed siewem. Aby ograniczyć ten proces, stosowane są wały doprawiające agregowane z pługiem. Popularność agregatów: pług+wał z roku na rok rośnie. Słuszność zastosowania wału, oprócz ograniczenia parowania gleby, leży również we wstępnym wyrównaniu jej powierzchni, a co za tym idzie - lepszymi właściwościami pola przed wykonywaniem kolejnych prac uprawowych, zwłaszcza przed siewem.

Samo wykorzystanie wałów jest w pewnych sytuacjach niezbędne. Dotyczy to szczególnie gleb trudnych w uprawie, z tendencją do tworzenia brył, które po zeschnięciu wymagają czasem kilkukrotnego przejazdu kombinacją uprawową. Osobnym aspektem, ale nie mniej istotnym, jest również sposób zawieszenia wału na agregacie oraz jego masa, która w znacznym stopniu decyduje o konkretnych możliwościach jego wykorzystania.

W zasadzie w zakresie możliwości agregowania wału możemy wyróżnić 3 podstawowe układy: zintegrowanego z pługiem, ciągniętego przez ramię pługa lub montowanego na przednim TUZ ciągnika. Każda z wymienionych opcji ma swoje wady i zalety.

Wał zintegrowany z pługiem to obecnie jedna z najczęściej spotykanych kombinacji. Sama konstrukcja pługa jest doposażona wówczas w element w formie wysięgnika, który łączy wał z ramą pługa. W takie rozwiązanie są wyposażane np. pługi firmy Kverneland oraz Unia Group. W zależności od konkretnej wersji wyposażenia na ramieniu są montowane jedno-bądź dwurzędowe wały pierścieniowe, które w opcji mogą być doposażone również w zgrzebła zagarniające bądź włóki wyrównujące. W przypadku wałów typu packomat, najczęściej mamy do czynienia z konstrukcjami stalowymi o średnicy 450-600 mm. Masa wału przypadająca na metr szerokości roboczej mieści się z reguły w zakresie od 140 do 200 kg.

Aby wał mógł skutecznie pracować w polu, konstrukcje ramion są wyposażane w układy pozwalające na przeniesienie części masy pługa na wał. W większości przypadków odpowiada za to siłownik hydrauliczny. Nacisk wału może być zatem regulowany bezstopniowo z kabiny ciągnika. Wartość masy przeniesionej musi być jednak zoptymalizowana tak, aby nie zakłócać pracy pługa. W przypadku przeniesienia zbyt dużej wartości masy na wał pług może mieć bowiem tendencję do wynurzania się czy pochylania od pozycji pionowej.

RÓWNOLEGLE DO PŁUGA

Nieco inne rozwiązanie w zakresie zawieszenia elementów doprawiających nie tak dawno zaprezentowała firma Lemken, a po niej również Gregoire-Besson. W przypadku firmy Lemken wał nosi nazwę FlexPack i jest montowany w dwóch miejscach do ramy pługa. W czasie pracy pojedyncza listwa z podwójnie montowanymi pierścieniami porusza się równolegle do ramy pługa bezpośrednio za każdym z korpusów. Przewaga tak zamontowanego wału nad wałami zintegrowanymi z wysięgnikiem wynika przede wszystkim z możliwości pracy wału ze zmienną szerokością roboczą (istotne w przypadku pługów typu Vario) oraz zagęszczania gleby w tym samym przejeździe roboczym, w którym jest ona uprawiana.

Nieco inaczej jest w przypadku wału Andpak firmy Gregoire-Besson, gdzie mówimy o konstrukcji zawieszonej w sposób niemal identyczny, jak w przypadku wału FlexPack. Przy czym każde z ramion mocowania wału do pługa wyposażone jest w dodatkową sprężynę amortyzującą. Cały wał zawieszony jest na dwóch siłownikach hydraulicznych sprzężonych z siłownikami obrotu pługa. Podczas obrotu, siłowniki wału automatycznie podnoszą go do góry do wysokości ramy głównej pługa, następuje obrót i wał powraca do wcześniej zadanej pozycji pracy. System ten bardzo ułatwia obrót pługa. Te same siłowniki regulują również siłę docisku wału.

Elementy robocze obu wałów są montowane parami i mają średnicę 600 mm. W przypadku firmy Lemken są to pierścienie dogniatające. Firma Gregoire-Besson montuje natomiast stalowe koła dogniatające.

Zdecydowaną zaletą wałów zintegrowanych z pługiem jest możliwość ich łatwego transportu, co jest istotne w przypadku gospodarstw o dużym rozdrobnieniu pól. Kolejną zaletą jest możliwość regulacji stopnia docisku elementów roboczych wału. Poza tym wały zintegrowane ze względu na niską masę własną są lekkie w uciągu. Z pewnością więcej zalet wykazują wały montowane równolegle do ramy pługa, które mogą pracować już w pierwszym przejeździe roboczym i nie są uciążliwe przy omijaniu przeszkód. W przypadku wałów montowanych na wysięgniku ominięcie przeszkody wałem przy ciągłej pracy pługa w glebie wymaga z reguły opuszczenia kabiny w celu przesunięcia zaworu hydraulicznego umożliwiającego wyniesienie wału nad maszynę.

Do głównych wad rozwiązań z wałami zintegrowanymi z pługiem należy zaliczyć przede wszystkim znaczny wzrost masy pługa. Poza tym wały zintegrowane z pługami cechują się niższą niż w przypadku wałów ciąganych masą własną, która jest istotnym elementem decydującym o stopniu zagęszczenia gleby. Oczywiście agregaty są wyposażone w układy mechaniczne (opcjonalnie hydrauliczne) umożliwiające przeniesienie obciążenia na wał, ale dobranie odpowiedniej wartości wymaga sporego doświadczenia, a w przypadku nadmiernego przeniesienia masy na wał optymalna praca pługa może zostać zakłócona.

CIĘŻKIE I POPULARNE

Niesłabnącą popularnością na polskim rynku cieszą się wały doprawiające zestawione w kombinacjach umożliwiających ich ciągnięcie za pługami. Niezbędne jest przy tym wyposażenie pługa w ramię boczne, na którego końcu umieszczany jest element w postaci haka z siłownikiem hydraulicznym umożliwiającym wypięcie wału. Z reguły konstrukcja wału zaczepianego z tyłu obejmuje dwa rzędy pierścieni o średnicy od 680 do 920 mm oraz zamocowane wahliwie podwójne ramię umożliwiające ciągnięcie elementu. Narzędzie jest bardzo prostą konstrukcją i uchodzi za bezproblemowe w użytkowaniu. Do zalet wałów ciąganych z reguły można zaliczyć ich wysoką masę, która w praktyce pozwala na dobre zagęszczenie gleby. Poza tym konstrukcje ciągane nie obciążają układu zawieszenia pługa czy ciągnika w czasie transportu, a w niektórych konfiguracjach po doposażeniu w TUZ mogą pracować również z innymi maszynami uprawowymi. Do wad wałów ciąganych zaliczamy przede wszystkim spore zapotrzebowanie na moc (nawet powyżej 25 KM, gdzie dla wałów na ramieniu jest to ok. 15 KM na metr szerokości roboczej). Warto wspomnieć również o konieczności zastosowania osobnego środka transportu na czas przejazdów między polami.

NIEZALEŻNY BALAST

Kolejną grupę wałów pod względem układu sprzęgania w agregat tworzą wały montowane na wysięgniku zaczepianym na przednim TUZ ciągnika. W portfolio wielu producentów wałów, grupa takich narzędzi jest określana mianem wałów wahadłowych. W większości przypadków elementem roboczym w takim przypadku jest wał pierścieniowy (od 480 do 900 mm średnicy) doposażony w zgrzebło palcowe. Wał pchany jest przed ciągnikiem z boku, po uprawionej w poprzednim przejeździe powierzchni. Układ zawieszenia stanowi stalowa konstrukcja w formie wysięgnika. Zdecydowaną zaletą tego rozwiązania jest pełna niezależność konstrukcji od pługa: wał jest zawieszony na przednim TUZ ciągnika i jego położenie może być niezależnie regulowane. Dodatkowo narzędzie z masą własną nawet do 1 270 kg (przykładowa masa dla wału Expom o szerokości 2,5 m) stanowić może dobrą przeciwwagę dla agregatu. Do wad takiego rozwiązania zaliczyć należy fakt, że wymaga wyposażenia ciągnika w przedni TUZ, po za tym dość duża masa własna i wysoko położony środek ciężkości wpływają na komfort poruszania się agregatu w transporcie.

PIERŚCIENIE I CROSSKILL

Osobnym zagadnieniem jest sama konstrukcja elementów roboczych wałów. W przypadku wałowania po wykonaniu zabiegu orki chodzi przede wszystkim o zagęszczenie gleby i przerwanie parowania wody. Przyjęło się zatem stosować wały pierścieniowe.

W praktyce zagęszczenie gleby zależy od masy wału, szerokości i kształtu profilu pierścieni oraz wzajemnej odległości między nimi. Przy większej gęstości rozłożenia pierścieni powierzchnia przylegania wału do podłoża jest większa, przez co rozłożenie masy jest bardziej równomierne i wał ma gorsze właściwości penetracyjne gleby (trudniej się w nią zagłębia). Istotne znaczenie mają również elementy robocze. Z reguły zaleca się stosowanie wałów z pierścieniami o jak największej średnicy. W przypadku lekkich gleb ze względu na większą powierzchnię przylegania do podłoża nie mają one tendencji do zagłębiania się, a zatem są lżejsze w uciągu. Z kolei na glebach ciężkich lepiej radzą sobie z kruszeniem większych brył.

Dopasowany do konkretnych warunków glebowych powinien być również kąt stożków pierścienia. Z reguły mieści się on w granicach od 25 do 60 stopni, przy czym im niższa wartość kąta (bardziej ostre krawędzie), tym pierścienie lepiej kruszą glebę i pracują na większych głębokościach. Jednocześnie zastosowanie pierścieni o zbyt ostrym profilu może skutkować zbyt intensywnym rozdrobnieniem materiału na glebach lżejszych. Kąt profilu o wartości od 40 do 50 stopni uznaje się za optymalny dla uniwersalnego wykorzystania wału.

Wały doprawiające dostępne są również w kombinacjach wałów pierścieniowych z wałami innego typu. Wśród najczęściej spotykanych znajdziemy narzędzia z wałem pierścieniowym uprawiającym glebę na większej głębokości oraz wałem typu Ceosskill doprawiającym i kruszącym jej wierzchnią warstwę. Bardzo często stosowane są również wały oponowe czy strunowe, które powierzchownie kruszą glebę. Oprócz wałów przy narzędziach bardzo często montowane są zgrzebła palcowe lub włóki, które dodatkowo wyrównują powierzchnię gleby.

Wybór konkretnego wału powinien być poprzedzony wnikliwą analizą stanu pól, ich struktury, a także posiadanego parku maszynowego. Chodzi przede wszystkim o zapotrzebowanie na uciąg oraz masę agregatu. W przypadku wałów zintegrowanych z pługiem masa nie rośnie aż tak znacznie (do 250 kg na 1 metr szerokości roboczej). W przypadku wałów ciąganych musimy liczyć się ze wzrostem masy agregatu nawet o 800 kg na metr szerokości roboczej, co automatycznie wiąże się z większym zapotrzebowaniem na moc (od 20 KM na metr szerokości roboczej) oraz zużyciem paliwa (do 1 l na godz. pracy dla każdego metra szerokości roboczej wału).

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.71.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!