Oficjalna premiera nowej serii kombajnów Deutz-Fahr C6000 odbyła się 1 lipca na polach pszenicy w Chorwacji, w której żniwa zaczęły się już pod koniec czerwca. Jednak nie tylko to było powodem wybrania tego państwa. Prezentacja odbyła się niedaleko miasta Županja, w którym znajduje się fabryka produkująca wszystkie kombajny marki Deutz-Fahr.

W skład nowej serii wchodzą dwa modele C6205 i C6205 TS napędzane tym samym silnikiem Deutz TCD L6 T4F o poj. skokowej 6,1 l, osiągającym 230 KM mocy znamionowej (250 KM mocy maksymalnej). To właściwie ten sam silnik, który napędza starszy model 6040. Na jego bazie powstała seria C6000. Jednak zmodernizowano w nim układ oczyszczania spalin na tyle, że teraz spełnia normę Tier IV Final – wykorzystano zarówno system SCR jak i katalizator DOC.

Właściwie porównując nowe kombajny do poprzednika można dopatrzeć się  wielu podobieństw, zwłaszcza w rozwiązaniach systemów omłotu i czyszczenia. Jednak jest też dużo nowych rozwiązań, które przede wszystkim podnoszą komfort pracy operatora, ale również i wydajność pracy, np. wzrost pojemności zbiornika na ziarno z 6500 l do 7000 l.

O wygląd nowej serii C6000 zadbało studio Giugiaro Desing. Linia nowych maszyn jest spójna z wcześniej debiutującymi seriami C7000 i C9000. Przede wszystkim kombajny otrzymały nową, bardzo komfortową i dobrze wyciszoną kabinę Commander CAB EVO II. Jej ważnym elementem jest zaprojektowany od nowa układ klimatyzacji mający zapewnić optymalne warunki długiej pracy.

W jej wnętrzu w pierwszym kontakcie w oczy rzuca się ładna estetyka materiałów wykończeniowych. Tworzywa sztuczne są jasne i sprawiają wrażenie dobrej jakości.

Z wygodnego fotela (z mechaniczną lub pneumatyczną amortyzacją) operator ma doskonałą widoczność na cały zespół tnący, a także na znajdujący się po prawej stronie komputer CCM (Combine Control Menagment). Pozwala on śledzić i regulować parametry pracy najważniejszych zespołów kombajnu i utrzymywać jakość i wydajność na optymalnym poziomie.

W przeciwieństwie do starszego modelu z lewej strony fotela operatora zniknęły dźwignie sterujące – zastąpiły je elektryczne przełączniki na prawej konsoli. W zamian obok kierowcy pojawił się fotel dla pasażera, a pod nim miejsce na opcjonalną 21-litrową, przenośną lodówkę.

Znacząco przeprojektowano joystick Commander Stick, który pozwala obsługiwać wszystkie funkcje zespołu tnącego, m.in. automatyczne utrzymywanie wysokości cięcia. Oczywiście, joystick służy również do sterowania przekładnią hydrostatyczną odpowiedzialną za zmianę kierunku jazdy – oprócz tego kombajn ma standardowe trzy biegi mechaniczne.