Podczas spotkania prasowego w dniach 5-6 września w Centrum Szkoleniowym John Deere w Bruchsal zaprezentowanych zostało wiele nowych produktów, które wkrótce trafią na europejskie rynki. - Nadal udoskonalamy naszą ofertę poprzez wznowienie sprzedaży mniejszych traktorów i pras rolujących, unowocześnienie profesjonalnych linii naszych kombajnów i opryskiwaczy oraz poprzez dodanie modelu 8R jako kolejnego okrętu flagowego w segmencie traktorów dużej mocy. W dodatku dzięki nowemu odbiornikowi Star Fire 6000 DGPS, udoskonalamy również zdolność połączeniową naszych maszyn funkcjonujących w ramach rozwiązań z obszaru FarmSight - powiedział podczas spotkania Helmut Korthoeber, dyrektor marketingu John Deere w Regionie 2 obejmującym Europę, kraje WNP, Północną Afrykę oraz B liski i Środkowy Wschód.

INWESTUJĄ, MIMO TRUDNEJ SYTUACJI WBRANŻY

John Deere przeznacza rocznie na badania i rozwój około 1,4 mld dolarów, a więc 5,5 proc. wartości sprzedaży w 2015 r. - Mieliśmy doskonały okres w latach 2010-2015. Nastawiliśmy się mocno m.in. na rozwój strategii "Dealer jutra". Dilerzy Johna Deere’a zainwestowali nawet 300 mln euro w personel, specjalizację i nowe siedziby, tak aby lepiej reagować na potrzeby klientów. W rezultacie zwiększyli średnią wartość swoich przedsiębiorstw ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 10 lat, jednocześnie utrzymując bliską relację z klientami - dodaje Korthoeber.

Duży krok firma postawiła w rozwoju rozwiązań FarmSight, integrujących nowoczesne rozwiązania, takie jak rolnictwo precyzyjne, zarządzanie gospodarstwem i sprzętem oraz usługi serwisowe. Warto przy tym wspomnieć, że od 2002 r. firma odnotowała ponad 300 tys. aktywacji systemu AutoTrac, które są dostępne na 94 rynkach całego świata. Prawdziwy boom nastąpił w latach 2009- 2015, gdzie odnotowano przyrost niemal 200 proc. - Odzwierciedla to szybko rosnący popyt na narzędzia zwiększające użyteczność maszyn, optymalizację logistyki i zapewniające dane niezbędne przy podejmowaniu decyzji - podsumował Korthoeber.

Jednocześnie przedstawiciel Johna Deere’a przyznał, że obecna sytuacja na rynkach światowych nie jest dobra, na co wpływ ma wiele czynników, w tym niskie ceny płodów rolnych, wzrost kursu walut między dolarem a euro, a także Brexit. To wszystko wiąże się z niepewnością rolników co do najbliższej przyszłości i ograniczeniem inwestycji. Spadki sprzedaży maszyn rolniczych widać nie tylko w Polsce, ale i Niemczech, Francji, Włoszech. Niewielkie wzrosty odnotowywane są w Rosji, krajach WNP i Ukrainie, ale ciągle jest to bardzo niski poziom. Mimo trudnej sytuacji, firma zamierza dalej inwestować w innowacje i trwać przy swoich kluczowych wartościach.

5R - INSPIROWANY CIĄGNIKAMI O DUŻEJ MOCY