PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Do zadań specjalnych – opryskiwacze samojezdne

Współczesna uprawa roślin stawia coraz to nowe wyzwania przed producentami maszyn do ochrony roślin. Jednym z nich jest potrzeba optymalizacji pracy poprzez możliwość prowadzenia zabiegu na dużych areałach przez jednego operatora. Drugim - uprawa roślin o znacznej wysokości. Obu tym wyzwaniom starają się sprostać producenci opryskiwaczy, oferując samojezdne maszyny z dużym prześwitem.



Jak zgodnie mówią przedstawiciele firm oferujących opryskiwacze samojezdne, zainteresowanie tego typu maszynami jest z roku na rok coraz większe. Wpływa na to m.in. intensyfikacja produkcji oraz potrzeba walki z nowymi szkodnikami. Osiąganie wysokich plonów nie może obyć się bez prowadzenia zabiegów na roślinach w pełni wegetacji, które w przypadku rzepaku bądź kukurydzy mają wtedy znaczną wysokość. Jednym z tego typu oprysków jest insektycyd przeciwko omacnicy prosowiance zagrażającej plantacjom kukurydzy.

Większość producentów oferuje maszyny z napędem na 4 koła. Zazwyczaj wszystkie koła są skrętne, z trzema trybami pracy: tylko przód, skręt czterema kołami oraz "psi chód". Należy również pamiętać, że prześwit można regulować w niewielkim zakresie za pomocą wielkości obręczy kół oraz ogumienia. W dodatkowych opcjach wyposażenia znajdziemy również sterowanie sekcjami za pośrednictwem komputera z modułem GPS. Pozwala to na automatyczne wyłączanie sekcji, a nawet pojedynczych dysz, tak aby nie przeprowadzać dwukrotnego oprysku na tym samym obszarze. Przydaje się to szczególnie na uwrociach oraz polach o nieregularnym kształcie.

Ceny maszyn podane w niniejszym artykule są szacunkowe, ponieważ wszyscy producenci oferują bogate wyposażenie dodatkowe pozwalające na indywidualną konfigurację opryskiwaczy do potrzeb prowadzonej działalności.

AMAZONE PANTERA 4502

Amazone ma w swojej aktualnej ofercie opryskiwacz samojezdny Pantera 4502. Za napędzanie maszyny odpowiada silnik rozwijający moc 218 KM. Jednostka napędowa wyposażona jest w sterowanie w trybie Eco lub Power, które zdaniem producenta zapewnia efektywne wykorzystanie paliwa. W standardzie maszyna ma prześwit, wynoszący ok. 120 cm. Pantera 4502 w wersji "H" jest wyższa o 50 cm. Ciekawym wyposażeniem maszyny jest system kamer, z których jedna pokazuje obraz sprzed przedniego, prawego koła.

W przypadku Pantery 4502 H, rozstaw kół jest zależny od wysokości prześwitu. Gdy maszyna znajduje się w pozycji podniesionej, rozstaw śladów można regulować hydraulicznie w zakresie od 210 do 260 cm. Przy prześwicie rzędu 120 cm, szerokość rozstawu może wynosić od 180 do 240 cm. Układ jezdny (wzdłużny) ma zawieszenie hydropneumatyczne. Bezstopniowy napęd hydrostatyczny pozwala na osiągnięcie prędkości rzędu 50 km/h, jednak wartość ta może być ograniczona ze względu na krajowe przepisy.

Zainstalowany w opryskiwaczu zbiornik na ciecz roboczą ma pojemność 4,5 tys. l. Szerokość roboczą belki polowej można wybrać w zakresie od 24 do 40 m. Jak podaje producent, z opcjonalnym zaczepem można dołączyć do Pantery dwuosiowy beczkowóz o masie całkowitej do 16 t, dzięki czemu na pole nie musi jechać drugi pojazd z wodą. Ciekawym rozwiązaniem jest pneumatyczno-hydrauliczny układ hamulcowy, który przy hamowaniu pojazdu jednocześnie może aktywować pneumatyczny układ hamulcowy przyczepy. Amazone Pantera 4502 z belką o szerokość 28 m to wydatek rzędu 220 tys. euro netto. Opryskiwacz w wersji H jest droższy o ok. 23 tys. euro.

JOHN DEERE R4040I

Opryskiwacz z logo jelenia został wyposażony w jednostkę napędową PowerTech PVS o pojemności skokowej 6,8 l, generującą 240 KM. Moc może być zwiększona podczas ciężkiej pracy do 255 KM dzięki systemowi IPM, który zarządza pracą silnika. R4040i ma zbiornik na ciecz roboczą o pojemności 4000 l. Przy konfiguracji opryskiwacza Johna Deere’a możemy wybierać w palecie belek o szerokości od 24 do 36 m.

Maszyna jest zdolna do poruszania się po drodze z prędkością 40 km/h. Układ jezdny wyposażono w pneumatyczne zawieszenie pojedynczych kół - XtraFlex. Dzięki temu zarówno podczas jazdy po drodze, jak i pracy na polu maszyna zachowuje się stabilnie. Rozstaw kół można regulować płynnie w zakresie od 187 cm do 286 cm. Opcjonalna, hydrauliczna regulacja szerokości śladu może odbywać się w czasie jazdy z prędkością od 1 do 10 km/h. Prześwit opryskiwacza John Deere R4040i podobnie jak u większości konkurentów wynosi w najniższym miejscu 120 cm.

Cena maszyny w podstawowej wersji wynosi na polskim rynku ok. 920 tys. zł netto.

MAZZOTTI ALL CROP 3180, MAF 4180

Mazzotti pomimo swojego niemal 70-letniego doświadczenia w produkcji maszyn rolniczych (w tym prawie 30 lat konstruowania opryskiwaczy samojezdnych) jest jeszcze mało znaną firmą na polskim rynku. Włoski producent ma w ofercie kilkanaście modeli opryskiwaczy samojezdnych. Najbardziej wyróżnia się w nich All Crop 3180, który miał swoją premierę na ubiegłorocznych targach w Hanowerze. Godne uwagi są również modele z serii MAF obejmujące maszyny o średnich i dużych gabarytach.

Model All Crop 3180 oferowany jest z jedną z dwóch jednostek napędowych do wyboru o mocach: 165 i 175 KM. Maksymalna prędkość drogowa opryskiwacza to 40 km/h. Rozstaw kół można płynnie regulować w zakresie 225-300 cm za pomocą układu hydraulicznego. Szerokość belek oferowanych z tym modelem wynosi od 21 do 32 m.

Mazzotti All Crop 3180 ma imponujący prześwit maksymalny: 280 cm. Kabina operatora może być regulowana na wysokości od 50 do 335 cm w stosunku do podłoża. Płynna zmiana wysokości położenia kabiny pozwala na dostosowanie jej do wysokości uprawy. Jak przystało na rekordzistę w kategorii wysokości, również maksymalna odległość pomiędzy podłożem a podstawą belki polowej robi wrażenie - jest to aż 480 cm. Pojemność zbiornika na ciecz roboczą wynosi 3,2 tys. l.

Kolejnym modelem tego producenta jest MAF 4180. To kompaktowy jak na maszynę samojezdną opryskiwacz z silnikami identycznymi jak All Cop 3180. MAF 4180 może być wyposażony w dwa rodzaje podwozia: węższe regulowane w rozstawie 180-225 cm oraz szersze z rozstawem 225-295 cm. Prześwit maszyny w najniższym punkcie może w najwyższej wersji wynosić 170 cm.

Dostępna jest również wersja opryskiwacza MAF 4180 przeznaczona do gospodarstw specjalistycznych, charakteryzująca się prześwitem 120 cm i szerokościami śladu regulowanymi w zakresie od 150 do 170 cm. Opryskiwacz jest wyposażony w zbiornik na ciecz roboczą o pojemności 4 tys. l. Belki polowe dostępne z tym modelem mają szerokość od 21 do 32 m.

CHALLENGER ROGATOR 600D

Opryskiwacze serii 600D napędzane są silnikami AGCO Power, o mocy od 170 do 227 KM. Maszyny nawet z pełnym zbiornikiem cieczy mogą poruszać się z prędkością 40 km/h. Operator może regulować prześwit opryskiwacza w dwóch poziomach: 75 oraz 120 cm. Bezobsługowy system Opti-Track pozwala zmienić rozstaw kół w zakresie od 1,8 m do 2,25 m. W modelach RoGator serii D do wyboru są zbiorniki o pojemności od 3,8 do 6 tys. l oraz belki polowe o szerokości roboczej od 24 do 36 m. Co warte podkreślenia, opryskiwacze Challengera są wyposażone w system poziomowania zbiornika na ciecz roboczą oraz hydropneumatyczne zawieszenie podwozia.

Dzięki temu, że firma Challenger należy do grupy AGCO, oprogramowanie opryskiwaczy serii RoGator 600D współgra z systemami innych maszyn tego koncernu. Opryskiwacze Challenger mają m.in. takie funkcje, jak: automatyczne prowadzenie równolegle, dokumentacja pracy, zmienne dawkowanie, które możemy spotkać w innych maszynach marek: Fendt, MF, Valtra. To wyróżnia opryskiwacze Challenger RoGator serii 600D na tle innych firm i oznacza, że mając opryskiwacz Challenger, możemy dane z pól (np. obrys granic) przenosić z i do systemu innych maszyn Grupy AGCO. Szacunkowa cena maszyny w najpopularniejszej konfiguracji to ok. 1,05 mln zł netto.

HARDI ALPHA EVO

Opryskiwacz Alpha evo napędzany jest przez silniki firmy Deutz, które możemy wybrać spośród dwóch propozycji: o mocy 175 oraz 210 KM. Prześwit samojezdnego opryskiwacza firmy Hardi wynosi w standardzie 120 cm. Opcjonalnie można skonfigurować maszynę tak, aby w najniższym punkcie wysokość wynosiła 165 cm. Dostosowując szerokość śladów do własnych potrzeb, możemy zmieniać rozstaw kół w przedziale od 180 do 280 cm. Zmiana rozstawu odbywa się płynnie za pomocą systemu hydraulicznego.

Przy konfiguracji opryskiwacza możemy wybierać pomiędzy dwiema objętościami zbiorników na ciecz roboczą: 3,5 oraz 4,1 tys. l. Opryskiwacz Alpha evo dostępny jest z belkami o szerokościach roboczych od 18 do 40 m. Wśród nich znajduje się m.in. Twin Force z pomocniczym strumieniem powietrza. Jak podaje producent, dmuchawy będące częścią systemu zapewniają przepływ powietrza do 2000 m3/h na metr bieżący belki, co pozwala skutecznie kierować strumień cieczy roboczej na rośliny nawet przy dużych podmuchach wiatru i zapewnia dobrą penetrację łanu.

Opryskiwacz Alpha evo w standardowym wyposażeniu oferuje system EasyDrive. Koordynuje on pracę podzespołów maszyny, m.in. optymalizując prędkość jazdy w czasie pracy. System zarządza obrotami jednostki napędowej i pracą jezdnego układu hydrostatycznego podczas pracy. Przybliżona cena opryskiwacza Alpha evo z 30-metrową belką polową to 240 tys. euro netto.

KRUKOWIAK HERKULES

W zestawieniu nie mogło zabraknąć maszyny produkowanej przez polskiego producenta - firmę KFMR Krukowiak. Ma ona w swojej ofercie opryskiwacz o nazwie Herkules. Maszyna jest wyposażona w 6-cylindrowy silnik Iveco o mocy 175 KM. Opryskiwacz w standardowej wersji charakteryzuje się prześwitem rzędu 150 cm, który może być opcjonalnie zwiększony do 180 cm. Podobnie jak w przypadku innych opryskiwaczy samojezdnych tu również za poruszanie się odpowiada hydrostatyczny napęd na 4 koła. Niestety, możliwość skrętu dają jedynie przednie koła.

Opryskiwacz z Brześcia Kujawskiego oferowany jest w najtańszej wersji z podwoziem o stałym rozstawie kół, do wyboru: 180, 200 oraz 225 cm. Istnieje też możliwość zamówienia Herkulesa ze zmienną szerokością śladu. Rozstaw kół zmienia się tutaj jednak w czasie postoju - maszynę trzeba podnieść i rozsunąć koła za pomocą siłowników hydraulicznych. W wyposażaniu opcjonalnym producent oferuje również hydrauliczną zmianę rozstawu kół w czasie jazdy w zakresie od 225 do 300 cm.

Pojemność głównego zbiornika na ciecz roboczą wynosi 4 tys. l. Do wyboru mamy trzy rodzaje belek polowych: PHB o szerokości od 18 do 24 m - wykonaną w oparciu o elementy gięte z blachy stalowej, ALU - aluminiową, o szerokości od 18 do 36 m, oraz PHR - aluminiową, wyposażoną w rękaw powietrzny, dostępną w wersjach o szerokości 18-27 m.

Herkules może poruszać się po drodze z prędkością do 40 km/h, natomiast prędkość polowa wynosi maksymalnie 20 km/h. Opryskiwacz jest wyposażony w hamulce tarczowe montowane na przednich kołach. Komfort podczas poruszania się po drodze oraz pracy polowej zapewnia hydrauliczna amortyzacja podwozia. Dzięki zastosowaniu tańszych rozwiązań w zakresie konstrukcji podwozia Herkulesa można kupić już za 552 tys. zł netto.

AGRIFAC CONDOR

Opryskiwacz samojezdny Condor firmy Agrifac napędzany jest przez silnik Deutza o mocy 200 KM. Maszyna może poruszać się z prędkością do 50 km/h. Condor oferuje kilka modeli podwozi różniących się szerokością rozstawu kół oraz wysokością prześwitu. Szerokość śladu w wersji podstawowej wynosi od 150 do 225 cm i jest regulowana bezstopniowo. Ponadto wersję tę charakteryzuje prześwit na poziomie 110 cm. W wersji ClearancePlus prześwit można zależnie od potrzeb ustawiać dwustopniowo pomiędzy wysokością 140 a 200 cm. Opryskiwacz ma bezstopniowo regulowany rozstaw kół w zakresie od 190 do 265 cm. Dodatkowa opcja o nazwie WideTrackPlus pozwala na zmianę szerokości śladu w zakresach 225-300 cm lub 245-320 cm.

Wielkość zbiornika na ciecz roboczą możemy wybrać pomiędzy 3,4 oraz 4 tys. l, natomiast belki polowe mają szerokość od 27 do 48 m. W wyposażeniu opcjonalnym opryskiwacz może mieć różnorakie systemy, takie jak: EcoTronicPlus (ułatwienie w zarządzaniu pracą maszyny), StabiloPlus (wahliwe podwozie), BalancePlus (aktywna regulacja wysokości belki), AirFlowPlus (system wspomagania oprysku powietrzem) oraz HighTechAirPlus. Ostatni z nich to unikalne rozwiązanie, które pozwala na bezstopniową regulację wielkości kropli, co umożliwia dopasowanie rozpylania cieczy do aktualnych warunków atmosferycznych. Cena bazowa opryskiwacza Condor to ok. 270 tys. euro netto.

AGRIO 3-REX, DINO ORAZ SAMEC

Firma Agrio ma w ofercie trzy opryskiwacze samojezdne, które reprezentują całkowicie różne segmenty. Największym z nich jest 3-Rex napędzany silnikiem Deutza o mocy 340 KM. Maszyna oferuje 3-osiowe podwozie o prześwicie wynoszącym 110 cm. Maksymalna prędkość jazdy jednego z największych opryskiwaczy samojezdnych na rynku to 40 km/h. Sterowanie torem jazdy opryskiwacza może odbywać się za pomocą przedniej, tylnej lub wszystkich trzech osi ("psi chód").

Pojemność zbiornika 3-Rex to imponujące 12 tys. l, a szerokość robocza belki polowej dostępnej z tym modelem waha się od 24 do 36 m. Natomiast rozstaw kół jest regulowany w zakresie od 190 do 225 cm. Cena podstawowej wersji modelu 3-Rex to ok. 300 tys. euro netto.

Kolejnym modelem firmy Agrio jest Dino. To wyglądający standardowo opryskiwacz samojezdny wyposażony w silnik Deutza o mocy 245 KM, który ma jednak nieprzeciętne parametry, na przykład standardowo już 140-centymetrowy prześwit. Szerokość roboczą belki polowej można wybierać w zakresie od 24 do 36 m. Co ciekawe, oprócz nadbudowy opryskiwacza, 3-Rex oraz Dino można wyposażyć w rozsiewacz nawozów oraz w cysternę do nanoszenia dygestatu. Do wyboru mamy zbiorniki na ciecz roboczą mające objętość 6 oraz 7 tys. l. Cena Dino to ok. 250 tys. euro netto.

Ciekawym modelem jest trzecia z maszyn oferowanych przez Agrio - to samojezdny opryskiwacz SAMec, który został zbudowany na podwoziu Zetor Fortera. Rozstaw podwozia został rozszerzony o 85 cm w porównaniu z normalnym ciągnikiem. Napęd mechaniczny umożliwia jedynie stały rozstaw kół wynoszący 225 cm. Opryskiwacz posiada silnik marki Zetor, o mocy 136 KM oraz prześwit rzędu 105 cm. Dużym atutem maszyny są niskie koszty serwisowe. Pojemność zbiornika na ciecz roboczą może wynosić 2,5, 3 bądź 3,5 tys. l, a szerokość belki polowej od 15 do 30 m. Cena modelu SAMec to ok. 160 tys. euro.

 

Artykuł ukazał się w lipcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.91.117
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!