PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Drogi zakup, tania eksploatacja - Fendt Favorit serii 500C

Drogi zakup, tania eksploatacja - Fendt Favorit serii 500C

Autor: Wojciech Denisiuk

Dodano: 31-01-2014 23:37

Tagi:

Ciągniki marki Fendt uważane są za jedne z najlepszych na świecie, ale mają jedną wadę - są drogie. Nawet po kilkunastu latach eksploatacji kosztują znacznie więcej niż pojazdy konkurencji. Na przykładzie serii Favorit 500 C sprawdzamy, skąd się bierze tak duże zaufanie klientów.



Ciągniki należące do serii Favorit 500 C debiutowały jesienią 1993 r. Początkowo były to trzy modele: 510 C (105 KM), 512 C (125 KM) i 514 C (140 KM). Rok później ofertę poszerzyły wersje 509 C (95 KM) i 511 C (115 KM), a w 1995 roku zaprezentowano największy ciągnik tej serii - 515 C, o mocy 150 KM. Moc słabszych wersji pokrywała się z mocą oferowaną przez odnowioną serię Farmer 300, jednak ciągniki Favorit są od nich cięższe o kilkaset kilogramów i nieco dłuższe, a tym samym lepiej nadają się do prac uprawowych wymagających większego uciągu. Jest to więc dobry wybór na główną siłę pociągową do średniej wielkości gospodarstwa.

MARKA, KTÓRA SIĘ CENI

Niestety, mimo że najstarsze egzemplarze mają już niemal 21 lat, to i tak ceny omawianych ciągników rzadko schodzą poniżej 80 tys. zł, a w przypadku większych modeli 514 C i 515 C przekraczają nawet 100-120 tys. zł. Tymczasem konkurencyjne modele takich firm jak Massey Ferguson czy John Deere z podobnego okresu można kupić nawet o 30-40 tys. zł taniej. Tak mocna pozycja Fendta na rynku wtórnym wynika m.in. z wysokiej jakości wykonania i bardzo przemyślanej konstrukcji, co przekłada się na mało problematyczną i niezbyt kosztowną eksploatację. Zazwyczaj opinie użytkowników tej serii są zgodne - zakup dobrze utrzymanego egzemplarza to spory wydatek, ale później oszczędza się na braku awarii. Niestety, na fali ogólnego uznania dla marki łatwo trafić na egzemplarz z ogromnym przebiegiem, który mimo doskonałych "genów", czasy swej świetności może mieć już za sobą.

Warto przypomnieć, że zdecydowana większość Fendtów serii Favorit 500 C trafiła do nas jako egzemplarze używane, sprowadzone z Zachodu. W latach 90. XX wieku u polskiego importera właściwie nie było nimi zainteresowania, bo po prostu cena była zbyt wysoka na ówczesne możliwości indywidualnych gospodarstw. Dlatego podczas oględzin trzeba zachować dużą czujność, a najlepiej poprosić doświadczonego mechanika o pomoc.

SPRAWDZIĆ WYGLĄD KORKA OLEJU

Dokładnie sprawdzić trzeba m.in. silnik. Generalnie stosowane w tej serii jednostki MWM należą do bardzo trwałych i niezawodnych, ale mogą mieć jeden dość poważny mankament. Zastosowano w nich wymienne tuleje cylindrowe, co z jednej strony jest ogromną zaletą podczas remontu generalnego, ale z drugiej strony nierzadko staje się przyczyną usterek. Po kilkunastu latach pracy zdarza się, że twardnieją i przestają pełnić swoją funkcję uszczelki tulei cylindrowych. W efekcie płyn chłodniczy zaczyna mieszać się z olejem. Bezpośrednie objawy to m.in. jasny szlam na korku wlewu oleju, ubywanie płynu chłodzącego, a przede wszystkim niestabilna temperatura silnika. Lekceważenie takich objawów może z czasem doprowadzić do przegrzania i zatarcia silnika. Na szczęście naprawa nie jest bardzo droga. Koszt pojedynczej oryginalnej uszczelki wynosi około 240 zł, ale można kupić też zamienniki w cenie od 60 do 140 zł. Za robociznę trzeba zapłacić od 1200 do 1500 zł (w serwisie niezależnym), w niektórych przypadkach, kiedy zachodzi potrzeba wymiany dodatkowych uszczelek, koszty wzrosną. Oczywiście, koszty będą nieco mniejsze w przypadku modeli 509 C i 510 C, w których zastosowano mniejsze, 4-cylindrowe silniki.

Poza możliwością wystąpienia wspomnianej usterki diesle MWM są właściwie niezawodne. Pod warunkiem stosowania zalecanych przez producenta materiałów eksploatacyjnych wytrzymują w przyzwoitym stanie ogromne przebiegi - nawet do 30 tys. mth!

Ważną zaletą tej serii ciągników są także przystępne koszty serwisowania. O ile w przypadku nowszych modeli, m.in. z przekładniami Vario, jeśli dojdzie do awarii, trzeba się liczyć z dużymi wydatkami, o tyle tutaj ceny części na ogół nie są wcale wyraźnie droższe od maszyn konkurencji. Są natomiast zdecydowanie rzadziej potrzebne.

WYJĄTKOWE SPRZĘGŁO TURBO

W układzie przeniesienia napędu zastosowano przekładnię z 44 biegami do przodu i do tyłu, umożliwiającą jazdę z prędkością nawet 50 km/h. Jednak zazwyczaj w przypadku wersji ze sztywną przednią osią spotkamy się z blokadą elektroniczną obniżającą prędkość maksymalną do 40 km/h - resorowana przednia oś była oferowana jako opcja od 1995 r. Skrzynia biegów ma 6 głównych zakresów i 4 półbiegi przełączane pod obciążeniem, a także redukcję z biegów drogowych (zając, 6 bieg zablokowany) na polowe (żółw). Przełączniki obu funkcji umieszczono w wygodnym miejscu bezpośrednio na dźwigni zmiany biegów. Oczywiście półbiegi w owym czasie stosowała już konkurencja, jednak Fendt wyprzedził ją m.in. zastosowaniem elektrohydraulicznego rewersu i dwóch niezależnych sprzęgieł. Rewers co prawda nie działa jeszcze tak jak w następnych modelach, czyli bezsprzęgłowo, ale i tak zapewnia większy komfort pracy niż w przypadku rewersu mechanicznego. Wystarczy przełącznikiem przy kierownicy włączyć zmianę kierunku jazdy, a potem nacisnąć sprzęgło - ciągnik zwolni, zatrzyma się i ruszy w przeciwnym kierunku. Zrobi to jednak pod warunkiem, że prędkość jazdy będzie mniejsza niż 10 km/h. Ważne jest również to, że fizycznie za zmianę kierunku jazdy odpowiadają mokre sprzęgła wielopłytkowe, co okazuje się mniej awaryjnym rozwiązaniem niż rozwiązania typowo mechaniczne z synchronizacją. To samo dotyczy sprzęgła głównego. Jest to mokre sprzęgło wielopłytkowe, które praktycznie nie ulega zużyciu. Przypadki kiedy trzeba je wymienić, są naprawdę sporadyczne, a koszt takiej naprawy wynosi 5-6 tys. zł (poza ASO).

Wyjątkowość Fendta wynika z zastosowania jeszcze jednego sprzęgła bezpośrednio za silnikiem. Jest to sprzęgło hydrokinetyczne (Turbomatik), pozwalające na płynne ruszanie nawet pod obciążeniem i eliminujące szarpanie silnikiem. Sprzęgło to działa jak automat. Zaczyna przenosić 100 proc. momentu dopiero przy obrotach powyżej 1400 obr./min. Przy wolnych obrotach silnika można włączyć bieg i puścić sprzęgło, a ciągnik nadal stoi w miejscu. Ruszy dopiero po dodaniu gazu. Użytkownik musi jednak pamiętać o tym, by nie zatrzymywać ciągnika wyłącznie za pośrednictwem sprzęgła Turbomatik na dłużej niż minutę, nie można też pracować ze stałym obciążeniem z obrotami silnika mniejszymi niż 1400 obr./ min. W przeciwnym razie może dojść do przegrzania oleju w sprzęgle, uszkodzenia uszczelek i jego wycieku. Przyszli użytkownicy powinni również pamiętać o tym, że w układzie sterującym sprzęgła trzeba stosować specjalny olej mieszalny z olejem skrzyni biegów - nie może to być płyn hamulcowy! Na ogół układ napędowy jest bezawaryjny. Jedynie przy bardzo dużych przebiegach może dojść do zużycia tarcz sprzęgieł odpowiedzialnych za poszczególne półbiegi - koszt kompletu na 1 półbiegu wynosi około 1200 zł.

Fendt serii 500 C oferuje bardzo precyzyjne sterowanie tylnym TUZ-em za pośrednictwem komputera EHR. Jednak w szczególnych przypadkach można przełączyć je na sterowanie mechaniczne za pomocą rozdzielacza hydrauliki. Dzięki temu można np. unieść tylne koła ciągnika za pomocą podnośnika, ponieważ ma on dwustronne działanie.

KOMFORT I DOBRA WIDOCZNOŚĆ

Kabina nie jest zbyt obszerna, ale to problem tylko dla potencjalnego pasażera - przewidziano dla niego mało wygodne miejsce za fotelem kierowcy. Jednak zadbana i czysta prezentuje się wciąż dość nowocześnie, mimo że zaprojektowano ją ponad 20 lat temu. Ponadto jest cicha i zapewnia dobrą widoczność w każdym kierunku. Niestety, klimatyzacja nie była wyposażeniem standardowym.

Udział elektroniki w sterowaniu jest już dość duży, chociaż na pierwszy rzut oka nie odnosi się takiego wrażenia. Jednak jak zapewniają doświadczeni mechanicy, z elektroniką na ogół nie ma problemów, bo wszystkie komputery ukryto w kabinie i są dobrze chronione przed największym wrogiem - wilgocią. Może jednak wystąpić problem z odcinkiem wiązki elektrycznej leżącej na skrzyni biegów. Zdarzają się przypadki, że olej, wilgoć i wysoka temperatura doprowadzają do takiego stanu izolację przewodów, że staje się ona krucha i odpada. Z czasem na tym odcinku mogą pozostać gołe druty i spowodować zwarcie. Żeby do tego nie dopuścić, trzeba od czasu do czasu sprawdzić, czy na tym odcinku wiązki nie zalega dużo brudu.

Dość istotnym rozwiązaniem dla przebiegu eksploatacji jest rozdzielenie hydrauliki skrzyni biegów od hydrauliki zewnętrznej. Mają one oddzielne pompy i własny olej. Dzięki temu nie ma ryzyka, że olej w skrzyni biegów zostanie zanieczyszczony po podpięciu do ciągnika pożyczonej maszyny z brudnym olejem w układzie. Prawdopodobnie z tego powodu rzadko dochodzi do zakłóceń w pracy skrzyni biegów, mimo że tak jak inne - jest ona sterowana m.in. za pośrednictwem elektrozaworów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (101)

  • 14 2014-02-13 19:16:40
    Sołtys a ja mam 3 kochanki.
  • Sołtys 2014-02-05 08:34:26
    Mam 3 ciągniki John Deere wszystkie od nowości. Najstarszy to 6810 i gdyby była możliwość wyboru to te dwa z nowszych serii też byłyby z serii ..10. John Deere nie potrzebnie je wycofał, powinny być produkowane do dzisiaj. Kwintesencja bezawaryjności i wytrzymałości. Poza tym porównywalne pod względem mocy ciągniki konkurencji pierdzą przy konkurencie ze stajni john deere z dziesiątką na końcu. Ciągnik niedozdarcia
  • witek 2014-02-05 08:16:56
    No dobrze sory. a te 6800,6810i tak w gorę do 8410 to JD czy Claas
  • kiwaczek71 2014-02-04 18:51:57
    Do @witek Oj daj odsapnąć dla Fendta. Czytając te forum ktoś mało zorientowany może na poważnie potraktować wylany strumień jadu na każdą z podanych marek. Czemu tak twierdzisz? Claas ma ciekawe rozwiązania, mocną skrzynię z dobrze dobranymi zakresami roboczymi które dynamicznie przenoszą moment obrotowy silnika. Mam na myśli mocniejsze wersje od 125km w górę. Przykład seria Claasa 6 i 8 posiada 24 zaworowy silnik o poj 6.8litra o mocy od 125km do 260km (ten sam co w Johnie seri 6 i 7 tylko tam występują w wersji 12 i 24 zaworowej i różnymi turbinami) lecz każdy odpowiednik Claasa czyli John w wersji np 6820 lub 6830 czy R pali od 7 do 12% więcej ON. Mam paru znajomych którzy mają w swojej stajni odpowiedniki macy Claasa & Johna i stąd wiarygodne dane, lecz co do roboty to robią po równo. Nie zapominając o serii z np 6800, 6810 i tak w górę do 8410 to mistrzowie oszczędności. Bo to na tych modelach John zbudował legendę.
  • witek 2014-02-04 16:24:51
    Class to złom w porównaniu do Fendta tak więc proszę przenieść to pytanie tematu złom
  • kiwaczek71 2014-02-04 16:04:06
    Witam A co panowie myślą o walorach technicznych Claas-ach serii 600 i wyżej? Słyszałem podzielone zdania co do wyglądu ale to przecież rzecz gustu...... pozdrawiam z mazur
    Ps. czy ktoś był z Was na lustracji ozimin bo nieciekawie to wygląda u nas.
  • damian 2014-02-04 12:55:37
    A tak na marginesie kupiłem go od rolnika na zachodzie mam go 3 lata przebieg rzeczywisty/Nie od handlarza/12000godz i jest tak na moje oko w orginale a rolnik mówił iż nic w nim nie było robione poza olejani i ogumieniem i jest to dobry ciągnik a sprzedał bo w garażu widziałem u niego czarnego Fendta a ten mu nie jest potrzebny
  • ksieciu 2014-02-04 12:30:38
    Oczywiście należy mierzyć siły na zamiary oraz robić własne kalkulacje ekonomiczne. Jeżeli chcesz zainwestować 300/400 tys w sprzęt który na siebie nie będzie pracował a jedynie wzbudzał podziw sąsiadów to droga wolna lecz głupia. Nie mam większych zarzutów do JD gdyż chodzi naprawdę ok. Ale gdy w żniwa mam kilka przyczep na placu to mam mieszane uczucia szczególnie widząc czym je przyciągnięto. Dlatego właśnie detal z osobną hydrauliką jest dosyć istotny a pytanie "po co wam dodatkowy zbiornik oleju?" durne...:P.
    Jeżeli masz kasę na kupno fendta to kup fendta a jeżeli Ci sie to w jakiś sposób nie opłaca - szukaj innych marek. Jest najlepszym lecz najdroższym ciągnikiem na rynku i nikt tego nie podważy. Dywagacje można prowadzić nad tym jedynie czy na pewno wart tej ceny (pszenica 750n, kukurydza 630n)...
    PS. @damian moja rada: nie sprzedawaj 614 - takich już nie produkują:)
  • ~ 2014-02-04 12:29:24
    Przecież wyraźnie napisałem że podpinając tylko swoje narzędzia, masz zawsze jednakowy olej tak jak w przyczepie i w ciągniku więc jakie problemy ze skrzynią ??? Ja praktycznie zawsze używam hydrauliki przy pracy i nic złego sienie dzieje ( prasa, tur, przyczepy, pług, gruber, uprawowo siewny) trzeba wymieniać filtry i olej i nie podpinać przewodów upapranych w ziemi czego chyba niektórzy nie wiedzą
  • damian 2014-02-04 12:09:12
    Jak będę na ciągniku pracować po 10 godz to pomyślę o wymianie a na chwilę obecną pozostaje bez zmian
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.248.112
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!