PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Drony nad polem

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 06-07-2013 11:48

Tagi:

Technologie opracowane najpierw przez wojsko z czasem wkraczają do codzienności. Tak było z GPS , tak jest również z samolotami bezzałogowymi, które coraz częściej wykorzystuje się również w rolnictwie.



Bezzałogowe samoloty czy też wielowirnikowce - tzw. drony, to dzisiaj produkty niemal powszechnie dostępne. Zalety urządzeń doceniły już firmy reklamowe, geodeci i agencje nieruchomości. Wymierne korzyści z ich zastosowania można uzyskać także w rolnictwie.

Dla rolnictwa i nie tylko

Technologię pozyskiwania danych przestrzennych za pomocą dronów wykorzystuje dr Eike Stefan Dobers. Naukowiec, którego ścieżka naukowa przebiegała również przez polskie ośrodki naukowe w Puławach i Olsztynie, prowadzi teraz w Niemczech firmę Ag-GeoData.

Zbiera i opracowuje dane zebrane z lotu ptaka na potrzeby rolnictwa i innych badań naukowych. - Ze zdjęciami lotniczymi pracuję od wielu lat i po prostu chciałem mieć możliwość ich wykonania wtedy, kiedy chcę, być niezależnym od firm, które je robią. Oczywiście musiała być zachowana odpowiednia jakość, rozdzielczość itp. - wyjaśnia Dobers.

Dron jest wyposażony w zwykły, fotograficzny aparat cyfrowy, którym wykonywane są kolorowe zdjęcia (RGB). - Są możliwości, aby wykonywać zdjęcia w podczerwieni lub innymi specjalistycznymi metodami, ale to bardzo kosztowne rozwiązania. Jednak mogą być stosowane, dron jest w stanie unieść i obsłużyć takie - dodaje. Tego typu dodatkowe sensory mogą kosztować nawet ponad 20 tys. euro. Zestaw, którego Dobers używał do jesieni ubiegłego roku, kosztował około 5,5 tys. euro. W tym roku na potrzeby firmy został opracowany nowy dron, bardziej wytrzymały i aerodynamiczny, który wyposażony jest również w nowy moduł sterowania i robienia zdjęć.

W usługach komercyjnych dron jest wykorzystywany najczęściej przed żniwami.

Samolot wykonuje loty nad polami, robiąc szczegółowe zdjęcia. Z wykonanych obrazów można odczytać, gdzie na przykład zboże jest dojrzałe, a gdzie jeszcze zielone, co z kolei mówi o żyzności gleby w danym miejscu i potencjale plonotwórczym. Z wykonanych zdjęć pola tworzona jest mapa, która jest dalej korelowana z mapami glebowymi, rolniczymi czy mapami plonu wykonanymi za pomocą kombajnów zbożowych podczas zbioru ziarna. - Stworzona mapa to po prostu kolorowe zdjęcie pola danego dnia. Bardzo często są na nim widoczne miejsca, gdzie rośliny miały jakieś problemy z prawidłowym rozwijaniem się.

W tych miejscach widzimy na przykład, że zakończyły już wegetację i są gotowe do zbioru. Znajdujemy takie miejsca i wykreślamy ich granice. Jest to bardzo dobry materiał do dalszego przetwarzania i obróbki z innymi danymi - mówi Dobers. Każde pole i każdy rok jest inny, dlatego ważne jest przy tym dobranie odpowiedniego dnia na zdjęcia. Zdjęcia wykonane z lotu ptaka są zazwyczaj dodatkowym źródłem informacji o uprawie.

Innym rodzajem zastosowania "latających pomocników" jest użycie ich przy szacowaniu szkód przez firmy ubezpieczeniowe.

Urządzenie jest w tym przypadku bardzo pomocne, zwłaszcza podczas lustracji dużych obszarów pól, gdzie przy wysokim łanie, na przykład rzepaku czy kukurydzy, dotarcie pieszo do każdego miejsca na polu jest bardzo trudne.

Z lotu ptaka można dość dokładnie sprawdzić i oszacować ze zdjęć obszar uszkodzeń spowodowanych na przykład przez grad czy dziką zwierzynę. - Współpracujemy z firmami ubezpieczeniowymi, ale rolnicy też są chętni, żeby sprawdzić, czy firma ubezpieczeniowa dysponowała prawidłowymi danymi i czy właściwie oszacowała szkody - mówi Dobers.

Zdjęcia to nie wszystko

Loty trwają 20-30 min w zasięgu ponad 1 km. - Największy obszar, jaki udało nam się objąć podczas jednego lotu, to około 250 ha. Najczęściej loty są wykonywane na wysokości 500 metrów, czasem do 700 m. Z 20-minutowego lotu gromadzi się około 200 zdjęć. Później za pomocą specjalnego oprogramowania tworzy się jedną mapę orto-foto. Dobers zaznacza, że wykonanie zdjęć jest stosunkowo łatwe. Ale żeby z tego stworzyć gotowy produkt przeznaczony na przykład dla rolnika, potrzebna jest obszerna wiedza z gleboznawstwa i rolnictwa oraz doświadczenie.

Podobne zdanie na ten temat ma dr Stanisław Samborski z katedry Agronomii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

- Musi być osoba, która zdjęcia w odpowiedni sposób zinterpretuje i powie rolnikowi, co na ich podstawie może uzyskać, na przykład tworząc mapę aplikacji danego składnika. Myślę, że pozostawienie rolnika z dronem i z mapami będzie dla niego zbyt dużym obciążeniem.

On i tak ma co robić w gospodarstwie - uważa naukowiec.

Ocena zmienności, odżywienia łanu, szkód wyrządzanych przez zwierzynę łowną, zdjęcia poglądowe potrzebne do dokumentacji - to najważniejsze i najczęściej pozyskiwane informacje ze zdjęć lotniczych. Oprócz wymienionych możliwości Samborski wymienia także m.in. wykonywanie fotografii w kanałach podczerwieni do obliczenia wskaźnika NDVI, na podstawie którego można ocenić pokrycie gleby przez roślinność i wykonać na przykład ocenę przezimowania zbóż.

Dalej w oparciu o utworzoną mapę można zbudować mapę aplikacji nawożenia, na przykład azotowego, i zastosować ją w maszynach umożliwiających zmienne dawkowanie nawozu. Technologie te są jednak jeszcze na etapie doświadczeń i niewielkich wdrożeń. Pojawiają się firmy, które próbują coś w tym zakresie robić, ale są to ciągle początki.

Zaczątki usługodawstwa

Usługi wykonywania zdjęć z wysokości prowadzi w Polsce m.in. firma Aerokam.

Jedną z największych usług przeprowadzonych do tej pory dla rolnictwa było wykonanie map pól dla jednego z dużych przedsiębiorstw rolnych. - Teren, na którym pracowaliśmy, miał około 20 tys. ha.

Najpierw wykonaliśmy ortofotomapy, potem firma zażyczyła sobie jeszcze zdjęcia.

Mapy były potrzebne do założenia melioracji, ponieważ był tam spory problem z zalewami pól - mówi Mikołaj Gruszewski z Aerokam. Co ciekawe, zdjęcia nie były wykonane wczesną wiosną, kiedy na polach tworzą się zastoiska wodne, ale później podczas zaawansowanej wegetacji, kiedy uwidoczniły się miejsca, gdzie rozwój roślin był zahamowany przez nadmiar wody. - Co do obróbki zdjęć, współpracujemy ze Stefanem Dobersem z Ag- -GeoData. Osobiście znam się na samolotach, wiem jak je konstruować i budować - z zamiłowania jestem modelarzem.

Gruszewski dodaje, że temat zastosowania dronów w rolnictwie jest jeszcze mało popularny, ale widzi tu duży potencjał.

Działalność firmy opiera się głównie na zleceniach wykonania zdjęć i filmów lotniczych na potrzeby reklamowe. - Bardzo bym się cieszył, gdyby to się rozwinęło w kierunku rolnictwa. Powodzie, huragany, gdzie uprawy są zniszczone - to również temat do współpracy z firmami ubezpieczeniowymi - podsumowuje Gruszewski.

Cena to przede wszystkim wyposażenie

Zainteresowani techniką robienia zdjęć lotniczych za pomocą dronów powinni wiedzieć, że koszt zakupu latającego urządzenia jest w bardzo dużym stopniu uzależniony od jego wyposażenia. Bazowa cena obejmuje zazwyczaj sam dron i sterownik.

Taki zestaw wzniesie się w powietrze, ale oprócz rozrywki i satysfakcji z pilotowania nie przyniesie więcej korzyści.

- Jeśli wymagamy od sprzętu czegoś więcej, musimy go doposażyć, zależy, kto czego potrzebuje - mówi Ewa Lewandowska ze sklepu Drony.net. sprzedającego wielowirnikowce.

Są one oferowane z czterema, sześcioma, a nawet ośmioma wirnikami - im więcej, tym lepiej w razie awaryjnego lądowania. - Przykładowo model T8 jest wyposażony w standardzie w moduł GPS i autopilota. Po puszczeniu drążków wielowirnikowcem zaczyna sterować autopilot, który zarządza silnikami w sposób, który pozwala na utrzymanie urządzenia w zapamiętanym punkcie GPS - dodaje.

Ciekawą funkcją jest na przykład tryb RTH, który w sytuacji utraty zasięgu między nadajnikiem a odbiornikiem za pomocą autopilota uruchamia misję powrotu do punktu startu.

Niezbędnym akcesorium do robienia zdjęć jest przede wszystkim gimbal, czyli moduł, w którym umieszcza się aparat.

Nie jest to jednak zwykłe mocowanie, ale z reguły zaawansowane urządzenie, które pozwoli na stabilizację sterowania aparatem nawet w trzech płaszczyznach - tak jak to jest w przypadku gimbala Zenmuse Z15. Do robienia filmów potrzebna jest kamera. Droższe kamery dają również możliwość uzyskania podglądu obrazu na żywo.

Jednym z najbardziej profesjonalnych wielowirnikowców w ofercie Drony.

net jest Octocopter Hornet T8XXL RTF.

Udźwig urządzenia pozwala na podczepienie lustrzanki lub większej kamery, ze wszystkimi modułami i gimbalem to wydatek około 30 tys. zł netto.

Technologia z potencjałem

Technologia jest jeszcze dość kosztowna, ale daje duże możliwości. Sam sprzęt, typu samolot i aparat fotograficzny - w zależności od zaawansowania sprzętu - to koszt minimum 20-30 tys. zł. To zbyt kosztowna inwestycja nawet dla dużych gospodarstw, ale może być wykorzystywana przez firmy usługowe. Trzeba przy tym pamiętać, że równie ważne lub ważniejsze od samego wykonywania zdjęć jest ich opracowanie w sposób dający możliwość praktycznego wykorzystania zebranych danych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • amator 2015-01-06 16:13:31
    PM jaką ty kontrolę chcesz jeszcze "roztaczać i zwiększać"? Jeszcze ci mało kontroli? Każdą działkę masz na załączniku graficznym, w starostwie możesz wziąć wypis z rejestru wraz z mapą i klasacją, na geoportalu możesz obejrzeć i obmierzyć. A zmiany klas gruntów i tak nie dokonasz inaczej niż na miejscu wbijając szpadel w ziemię. O co ci chodzi z tym zwiększaniem kontroli???
  • lotnik 2015-01-06 14:33:29
    Ceny caly czas spadaja....zapraszamy mxtech.pl
  • PM 2013-07-09 00:38:47
    Może by tak wreszcie roztoczyć większą kontrolę nad ewidencją gruntów rolnych.
    Każdy wniosek właściciela o zmianę klas obowiązkowo należy rozpatrywać począwszy od ortofotomapy.
    Ale gadaj to "fachowcom"...
    a nawet inspektorom geodezji i katografii...
    Dla nich to "bez sensu"...
  • nono 2013-07-08 08:34:10
    ciekawa rzecz, tylko jeszcze te ceny są zaporowe
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.190.11
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!