Oznaczenie 6000 w nazwie testowanego rozsiewacza nie świadczy o pojemności, ale Tulip Centerliner SX 6000 G3 to i tak potężna oraz wydajna maszyna. Jego skrzynia mieści aż 3150 litrów, a szerokość pracy sięga nawet 36 metrów. To największy model w ofercie holenderskiej firmy produkującej ponadto szereg maszyn uprawowych, a także siewniki do zbóż. Koszt Centerlinera SX 6000 G3 to 39 800 zł, ale w tej cenie zawarty jest również komputer Centronic II pozwalający na automatyczne utrzymywanie stałej dawki wysiewu niezależnie od prędkości jazdy ciągnika.

Jest to więc dość konkurencyjna oferta, zwłaszcza że maszyna jest solidnie wykonana i ma kilka ciekawych rozwiązań.

Firma Tulip ma już wieloletnie doświadczenie w produkcji rozsiewaczy do nawozów, chociaż w Polsce nie jest z tego znana. Uwagę zwracają wykonane z żeliwa narożniki skrzyni, które zapewniają jej dużą sztywność. Blachy pokryte są grubym lakierem, a najbardziej narażone na korozję elementy wykonano ze stali nierdzewnej lub zabezpieczono lakierem proszkowym.

Dawka zależna od pręd kości

Analizując konstrukcję SX 6000 G3, widać, że powstał on na drodze ulepszania poprzednich modeli. Charakterystycznym dla firmy rozwiązaniem jest ustawianie maksymalnej dawki wysiewu za pomocą trzpienia wkładanego w jeden z 31 otworów. Jednak konieczne jest to tylko w przypadku prostszych wersji, z hydraulicznym otwieraniem zasuw. W naszym przypadku stopień ich otwarcia kontrolował komputer Centronic II za pomocą siłownika z elektrycznym pomiarem położenia.

Aby utrzymanie stałej dawki wysiewu było możliwe niezależnie od prędkości jazdy, trzeba precyzyjnie określić prędkość. Za dopłatą odpowiedni sygnał można odbierać z zewnętrznego odbiornika GPS.

Taniej jednak będzie skorzystać z oferowanego w standardzie zestawu do pomiaru prędkości montowanego do tylnego koła ciągnika. W jego skład wchodzi tarcza z nacięciami, którą należy przymocować do felgi i czujnik indukcyjny ze wspornikiem mocowany do osi. Montaż wymaga sporo pracy, ale wykonuje się go tylko raz.

Nieco problemów sprawiło nam zamocowanie komputera w kabinie - konieczne było oczyszczenie gwintów wspornika zalanych fabrycznie grubą warstwa lakieru uniemożliwiającą wkręcenie śrub.

Brakuje polskiego menu

Zanim przystąpi się do pracy, trzeba dokonać kilku ustawień i pomiarów.

Przede wszystkim trzeba określić potrzebną szerokość roboczą. Decydują o niej: obroty wałka WOM, przełożenie kół przekładni w rozsiewaczu (mają po 23 oraz 12 zębów i można je zamienić miejscami), odległość tarcz wysiewających od podłoża oraz wypoziomowanie rozsiewacza. Jego położenie w osi poprzecznej można ustalić z kabiny za pomocą siłownika hydraulicznego umieszczonego przy prawym uchwycie.