PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Duża wydajnóść, łatwa obsługa

Duża wydajnóść, łatwa obsługa

Autor: Wojciech Denisiuk

Dodano: 27-09-2012 14:08

Tagi:

Firma Lely znana jest na polskim rynku głównie z maszyn zielonkowych i robotów udojowych. Jednak jej oferta obejmuje również m.in. rozsiewacze do nawozów cechujące się przystępną ceną i przemyślaną konstrukcją. W teście sprawdziliśmy największy dostępny model Lely Tulip Centerliner SX 6000 G3.



Oznaczenie 6000 w nazwie testowanego rozsiewacza nie świadczy o pojemności, ale Tulip Centerliner SX 6000 G3 to i tak potężna oraz wydajna maszyna. Jego skrzynia mieści aż 3150 litrów, a szerokość pracy sięga nawet 36 metrów. To największy model w ofercie holenderskiej firmy produkującej ponadto szereg maszyn uprawowych, a także siewniki do zbóż. Koszt Centerlinera SX 6000 G3 to 39 800 zł, ale w tej cenie zawarty jest również komputer Centronic II pozwalający na automatyczne utrzymywanie stałej dawki wysiewu niezależnie od prędkości jazdy ciągnika.

Jest to więc dość konkurencyjna oferta, zwłaszcza że maszyna jest solidnie wykonana i ma kilka ciekawych rozwiązań.

Firma Tulip ma już wieloletnie doświadczenie w produkcji rozsiewaczy do nawozów, chociaż w Polsce nie jest z tego znana. Uwagę zwracają wykonane z żeliwa narożniki skrzyni, które zapewniają jej dużą sztywność. Blachy pokryte są grubym lakierem, a najbardziej narażone na korozję elementy wykonano ze stali nierdzewnej lub zabezpieczono lakierem proszkowym.

Dawka zależna od pręd kości

Analizując konstrukcję SX 6000 G3, widać, że powstał on na drodze ulepszania poprzednich modeli. Charakterystycznym dla firmy rozwiązaniem jest ustawianie maksymalnej dawki wysiewu za pomocą trzpienia wkładanego w jeden z 31 otworów. Jednak konieczne jest to tylko w przypadku prostszych wersji, z hydraulicznym otwieraniem zasuw. W naszym przypadku stopień ich otwarcia kontrolował komputer Centronic II za pomocą siłownika z elektrycznym pomiarem położenia.

Aby utrzymanie stałej dawki wysiewu było możliwe niezależnie od prędkości jazdy, trzeba precyzyjnie określić prędkość. Za dopłatą odpowiedni sygnał można odbierać z zewnętrznego odbiornika GPS.

Taniej jednak będzie skorzystać z oferowanego w standardzie zestawu do pomiaru prędkości montowanego do tylnego koła ciągnika. W jego skład wchodzi tarcza z nacięciami, którą należy przymocować do felgi i czujnik indukcyjny ze wspornikiem mocowany do osi. Montaż wymaga sporo pracy, ale wykonuje się go tylko raz.

Nieco problemów sprawiło nam zamocowanie komputera w kabinie - konieczne było oczyszczenie gwintów wspornika zalanych fabrycznie grubą warstwa lakieru uniemożliwiającą wkręcenie śrub.

Brakuje polskiego menu

Zanim przystąpi się do pracy, trzeba dokonać kilku ustawień i pomiarów.

Przede wszystkim trzeba określić potrzebną szerokość roboczą. Decydują o niej: obroty wałka WOM, przełożenie kół przekładni w rozsiewaczu (mają po 23 oraz 12 zębów i można je zamienić miejscami), odległość tarcz wysiewających od podłoża oraz wypoziomowanie rozsiewacza. Jego położenie w osi poprzecznej można ustalić z kabiny za pomocą siłownika hydraulicznego umieszczonego przy prawym uchwycie.

Z kolei wzdłużne wychylenie reguluje się cięgnem centralnym, obserwując prosty wskaźnik grawitacyjny.

Kolejnym krokiem jest określenie granulacji nawozu za pomocą specjalnego pojemnika z sitami dołączonego do rozsiewacza.

Jeśli już znamy szerokość siewu, granulację nawozu oraz prędkość jazdy, możemy - korzystając z instrukcji obsługi i zamieszczonych w niej tabel - określić stopień otwarcia zasuw. Każde z 31 położeń oznaczone jest kombinacją liczb i liter, na przykład: 3A, 7B, 9C.

Po wpisaniu do komputera wszystkich wartości można przystąpić do pracy. Jeśli prędkość jazdy z jakiegoś powodu zmniejszy się, zasuwa zostaje automatycznie przymknięta, co pozwala utrzymać założoną dawkę. Jeśli wszystkie wartości są odpowiednio wprowadzone, obsługa rozsiewacza polega właściwie na zamykaniu zasuw w miejscach, gdzie nie chcemy, by nawóz był rozsiewany.

Jeśli są one otwarte, przycisk nimi sterujący jest wyraźnie podświetlony na zielono.

Niestety, dla wielu przyszłych użytkowników rozsiewacza problemem może okazać się brak możliwości obsługi komputera w polskim języku (można wybrać m.in. język niemiecki lub angielski).

Jedyne pocieszenie w tym, że jeśli już wiemy, jak wpisywać dane, to obsługa Centronica II okazuje się bardzo prosta. Jeśli jednak ktoś nie zna języków obcych, raczej nie poradzi sobie z pierwszym uruchomieniem i takim ustawieniem maszyny, by wykorzystała ona wszystkie swoje atuty. Oczywiście każdy nabywca rozsiewacza Tulip Centerliner SX 6000 G3 może liczyć na pomoc w tym zakresie i odpowiednie szkolenie ze strony sprzedawcy.

Jeszcze większa precyzja

Za 4 tys. zł rozsiewacz można dodatkowo wyposażyć w hydraulicznie sterowany ogranicznik bocznego wysiewu.

Jeśli dysponujemy odpowiednio dużym budżetem, możemy też pomyśleć o elektronicznej wadze (dopłata 18,5 tys. zł)montowanej między ciągnikiem i rozsiewaczem, która, współpracując z komputerem, zapewni bardzo precyzyjne dawkowanie (ciągły pomiar masy nawozu) bez dokonywania skrupulatnych obliczeń i kalibracji).

Masa wypełnionego po brzegi Centerlinera SX 6000 GS może przekroczyć 4 tony. Żeby więc w pełni wykorzystać jego możliwości, potrzebny jest duży ciągnik (minimum 150 KM) lub wymagający dopłaty 11 700 zł specjalny ciągany wózek, na którym montuje się rozsiewacz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.83.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!