To co rzuciło się w oczy podczas targów w Hanowerze, to przede wszystkim stale zwiększający się udział elektroniki i rozwiązań informatycznych. Z samym zastosowaniem układów elektronicznych w maszynach mamy już do czynienia od wielu lat. Teraz jednak producenci wprowadzają coś znacznie więcej. Rozwiązania techniczne, jakie obecnie proponują producenci sprzętu rolniczego, zaczyna się określać mianem przemysłu 4.0. To połączenie mechaniki, elektroniki, technologii informatycznych i internetu do kierowania procesami rozwoju i produkcji.

ŁADOWARKI Z NIETYPOWYM NAPĘDEM

Po raz pierwszy na targach i na świecie pojawiła się oferta pojazdu hybrydowego dla potrzeb rolnictwa, a mianowicie ładowarka teleskopowa Merlo 40.7 Hybrid. Zastosowane w niej rozwiązania - silnik spalinowy diesla i elektryczny umożliwiają na przykład bezemisyjną pracę w zamkniętych budynkach. W warunkach pracy poza budynkiem hydraulika i generator prądu napędzane są silnikiem diesla. Działanie silników może się też wzajemnie uzupełniać - maszyna może pracować w trzech trybach: elektrycznym, mieszanym i z napędem wyłącznie przez silnik spalinowy. - Dzięki takiemu połączeniu, w maszynie mogliśmy zastosować mniejszy silnik spalinowy i przez to zmniejszyć zużycie paliwa i emisję spalin. Może on na przykład służyć do poruszania się, gdzie w tym czasie wysięgnik może pracować zasilany elektrycznie - wyjaśnia Steffan Klein z niemieckiego oddziału Merlo.

Ładowarka Merlo 40.7 Hybrid jest wyposażona w silnik wysokoprężny o mocy niespełna 56 kW. Standardowo byłby to diesel o mocy nawet 100 kW. Zaletą takiego rozwiązania jest również to, iż konstrukcja silnika nie musi spełniać wyższej normy emisji spalin.

Podczas pracy w trybie elektrycznym, akumulatory wystarczą na około 2 godziny. Innowacyjne rozwiązanie Merlo ma charakter modułowy i może być wbudowane w układ innych maszyn włoskiego producenta. Zużycie paliwa w porównaniu do tradycyjnych maszyn tego typu jest niższe o około 30 proc.

Wprowadzanie elektrycznego napędu do ładowarek może się okazać początkiem trendu w tego rodzaju rozwiązaniach. Firma Weideman idzie jeszcze dalej w kierunku "czystego" napędu, prezentując prototyp ładowarki zasilanej wyłącznie baterią. Przegubowa ładowarka Hoftrac to pierwsza tego rodzaju konstrukcja, której możliwości robocze są takie same co maszyn w tej kategorii, zasilanych silnikami spalinowymi. Jedno ładowanie 400-kiloramowej baterii ma wystarczyć na około 4 godziny pracy.