O innowacyjnych rozwiązaniach wprowadzanych przez amerykański koncern mówił Damian Adamczak z John Deere Polska. - Chodzi o to, że maszyny często bardzo drogie i bardzo wydajne, są zaprojektowane do wykonywania określonej pracy w przewidziany sposób dostosowując je do panujących warunków. Każda sytuacja, każde pole jest inne. Strategia FarmSight służy właśnie do tego aby wykorzystać sprzęt i technologię jak najbardziej optymalnie do panujących warunków - powiedział Adamczak.

Pierwszym punktem strategii jest zastosowanie do jazdy równoległej nawigacji, która może pracować w systemach: GPS i GLONASS, a w przyszłości również w europejskim systemie Galileo. Rozwiązania dla prowadzenia automatycznego John Deere można zastosować także w maszynach innych producentów. Odbiornik sygnału z satelitów. posłuży także mapowaniu plonu przez kombajn, a więc ustalenia plonu w poszczególnych miejscach na polu, co następnie można przełożyć na mapy nawożenia wykorzystywane później przy pracy z rozsiewaczami bądź opryskiwaczami. Przy pozycjonowaniu John Deere oferuje 3 poziomy dokładności: SF1 - darmowy sygnał udostępniany przez John Deere dla klientów którzy zakupili odbiornik SF1 (maksymalna odchyłka do 23 cm), SF2 (do 5 cm) oraz RTK do najbardziej precyzyjnych prac (do 2,5 cm).
Kolejnym punktem jest system ISOBUS pozwalający na komunikację między ciągnikiem a współpracującą maszyną. Komunikaty i sterowanie odbywa się tutaj z monitora ciągnika - nie potrzebny jest dodatkowy komputer. Zaletą systemu w połączeniu z systemem nawigacją jest m.in. możliwość tworzenia dokumentacji w formie elektronicznej z wykonanych zabiegów: oprysku lub nawożenia.

- Dzięki technologii telematycznej dane z maszyn możemy przesyłać bezprzewodowo. Szereg czujników w maszynach umożliwia nam pozyskanie szeregu informacji. Aby je wykorzystać oferujemy technologię zbierającą dane na serwer. Dzięki temu możemy z dowolnego komputera, a nawet z telefonu komórkowego sprawdzić na przykład wykorzystanie maszyny: wydajność, parametry pracy czy wykonać diagnostykę i przeprowadzić analizę kosztów. Takie rozwiązania zyskują na popularności m.in. ze względu na presję czasu - przekonywał Adamczak.

Jako przykład optymalizacji pracy maszyn specjalista John Deere przedstawił sytuację analizy pracy kombajnu, który ma podczas pracy 10-minutowe przestoje na rozładunek ziarna. Przy kilku tygodniach pracy w sezonie z krótkich przerw robi się kilkadziesiąt godzin niewykorzystanego czasu pracy maszyny, a więc i strat finansowych. Wniosek? Zapewnić lepszą logistykę transportu ziarna. Ponadto do optymalizacji współpracy między kombajnem a ciągnikiem z przyczepą może posłużyć system MachineSync. Dzięki niemu operator ciągnika zostanie automatycznie powiadomiony o pełnym zbiorniku z ziarnem w kombajnie, a przy rozładunku zestaw transportujący będzie automatycznie podążał obok kombajnu - kontrolę nad ciągnikiem przejmuje komputer.

Dostęp do danych z maszyn i wszelkich analiz z nimi związanych jest możliwy po zalogowaniu na stronę internetową Myjohndeere.com.

Podobał się artykuł? Podziel się!