W zależności od modelu ciągnika, dostępne są grzałki różniące się m.in. mocą i sposobem montażu. Najczęściej są one instalowane w bloku silnika, w miejsce oryginalnie wstawionych zaślepek. Spirale grzałek nagrzewają płyn chłodzący w płaszczu wodnym silnika powodując m.in. rozrzedzenie oleju w misie olejowej, skrzyni biegów i ogólne podwyższenie temperatury silnika, w tym m.in. komór spalania. To z kolei daje wymierne korzyści nie tylko w postaci ułatwionego rozruchu, ale również zdecydowanie mniejszego zużycia paliwa i elementów silnika przez pierwsze minuty pracy.

Niektóre grzałki pasują do wielu modeli ciągników. Przykładowo grzałka sprzedawana do Ursusa C-385 będzie pasowała do ciągników pochodnych z tej serii, m.in. 914, 1014, 1224 i 1624 oraz wszystkich większych Zetorów, takich jak: 8011, 8145, 9111, 9145, 10111, 10145, 12111, 12145, 14145 i 16145. Taka grzałka produkcji czeskiej w sklepie Grene to koszt 115 zł.

Nieco niższą cenę, bo 85 zł, ma grzałka pasująca do mniejszych modeli Zetorów, m.in: 5211, 5245, 6211, 6245, 7211, 7245, 7711, 7745, 3320, 3340, 4320, 7340. Obydwie grzałki charakteryzują się mocą 1000 W i według użytkowników, podczas minusowych temperatur do bezproblemowego uruchomienia silnika wystarczy około godzinne podłączenie urządzeń do prądu.

Do nowszych modeli ciągników, dostępne są często oryginalne grzałki na przykład zasilane prądem 120V, dlatego mają dodatkowo dołączony transformator (zasilacza). Koszt takiego urządzenia to nawet 700 zł. Podobał się artykuł? Podziel się!