Hedery z przenośnikami taśmowymi to rozwiązanie bardzo często wybierane przez rolników z Europy Zachodniem. Przykładem tego rodzaju urządzenie jest heder Premium Flow w kombajnach John Deere. Aktywne taśmy transportują ścięty materiał od kosy do przenośnika ślimakowo-palcowego. Ich zadaniem jest równomierne podawanie materiału, dzięki czemu do gardzieli przenośnika listwowego trafiają jednakowe porcje. - Heder ma uniwersalne zastosowanie. Jest przeznaczony do zbioru wszystkich gatunków roślin - mówi Piotr Ratajczak, przedstawiciel firmy Zürn, która dostarcza tego typu hedery do kombajnów John Deere. Zapytany o żywotność taśm tłumaczy: - Bardzo ważną rzeczą przy tym hederze jest jego konserwacja. Po każdym intensywnym dniu żniw należy taśmy podnieść do góry i oczyścić je, wtedy nie ma z nimi żadnych problemów. Problemy mogą wystąpić jedynie wtedy, gdy zaniedbamy tej czynności. Trzeba też pamiętać aby po sezonie taśmy złożyć w miejscu, gdzie nie ma dużej wilgotności.

Napęd elementów hedera jest mechaniczny. – Ideologia firmy Zürn przewiduje wyłącznie napędy mechaniczne. Mamy wtedy mniejsze straty mocy na przekazie, nie ingerujemy w elektrykę i hydraulikę. Od 20 lat sprawdza się to bardzo dobrze – tłumaczy Ratajczyk. Napęd na kosy jest przekazywany za pomocą przekładni Schumahera.

Koszt zakupu 9-metrowego hedera Premium Flow to około 40 tys. euro (kompletne wyposażenie, w tym kosy pionowe, zapasowa kosa, uchwyty itp.). Zwykły heder o tej samej szczerokości jest tańszy o około 8 tys. euro . Zakup hedera opłaci się szczególnie przy dużych plantacjach. Zwiększa on wydajność i komfort pracy. Szczególnie da się to odczuć w miejscach, gdzie rośliny są wylęgnięte, mają dużą wilgotność lub występuje silne zachwaszczenie. Nie ma wtedy problemu z owijaniem się zielonych części roślin na motowidle.

 - Hedery Premium Flow są dostępne w szerokościach od 4 do 10 m, ale zazwyczaj sprzedajemy je od 6 m wzwyż – dodaje Ratajczyk. Podobał się artykuł? Podziel się!