Zabiegi ochrony roślin w wysokich temperaturach mogą być przyczyną uszkodzeń roślin. Dodatkowo skuteczność niektórych preparatów może być znacznie obniżona. Z tego względu zabiegi zaleca się wykonywać wczesnym rankiem lub wieczorem, gdy zwykle bywa chłodniej.  Ale nie wskazane jest wykonywanie oprysku bezpośrednio po obfitych opadach deszczu, lub nawet podczas rosy.

Z powodu wietrznej pogody może wystąpić znoszenie cieczy użytkowej. Jest to zagrożenie dla sąsiadujących upraw, a także otoczenia. Oprócz prędkości wiatru, która powinna wynosić maksymalnie 3 m/s (aby to lepiej zobrazować, kiedy małe gałęzie poruszają się i unosi się kurz) ważna jest wielkość kropel oprysku. Drobne krople z powodu mniejszej masy od kropel grubych, mogą być dłużej zawieszone w powietrzu i z tego powodu są bardziej narażone na przenoszenie przez ruchy powietrza. Z badań wynika, że kropla o średnicy 20 µm potrzebuje 4 minut, żeby opaść na ziemię z wysokości 3 m. Razem ze wzrostem wielkości kropel czas ten maleje i wynosi dla kropli 100, 250 i 400 µm odpowiednio 11, 5 i 2 sekundy. Najbardziej podatne na znoszenie zdaniem naukowców są krople o średnicy poniżej 150 µm.

Znoszenie cieczy jest efektem działania wiatru, konwekcyjnych ruchów powietrza oraz jego zawirowań, które są wywołane często ruchem samego opryskiwacza. Te czynniki mają szczególnie ważne  i decydujące znaczenie w wypadku stosowania rozpylaczy drobnokroplistych i opryskiwaczy konwencjonalnych. Podczas wietrznej pogody, która zwiększa ryzyko znoszenia, poleca się stosowanie rozpylaczy niskoznoszeniowych, które produkują grube krople. Niestety czasami nie mamy innego wyjścia i zdarza się wykonać zabieg, gdy prędkość wiatru wynosi 3 m/s, wówczas należy zastosować rozpylacze inżektorowe, które produkują krople bardzo grube. Nie bez znaczenia jest też obniżenie prędkości roboczej opryskiwacza, a także obniżenie wysokości belki polowej do 35–40 cm, aby odległość od rozpylaczy do opryskiwanych roślin czy gleby była możliwie jak najmniejsza.