PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jak działa "centrum dowodzenia" Valtra SmartTouch?

Jak działa "centrum dowodzenia" Valtra SmartTouch? Podłokietnik Valtra SmartTouch, fot.kh

Im ciągnik bardziej nowoczesny, tym dysponuje większą ilością różnego rodzaju funkcji i możliwości nastawów. Jak nad tym wszystkim zapanować? Niedawno Valtra zaproponowała nowe rozwiązanie, jakim jest podłokietnik SmartTouch.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • tylewtemacie 2017-12-13 11:23:08
    @Jurek Do 100tyś zł rzeczywiście trudno o dobrą sztukę. Tak w ogóle to jedyne co wchodzi w rachubę za dobrze inwestowany pieniądz w tym przedziale mocy to John Deere z serii 7x20 (7720,7820 czy 7920), Fendt Vario 714,716, Fendt Favorit 818 do 824, John Deere serii 7x00 (czyli 7600, 7700, 7800) lub Fendt LS 612.

    Jak potrzebujesz ciągnika do wszystkiego (koszenie trawy, ładowacz, zbieranie kiszonki, paszowóz, uprawa, transport, prasowanie, orka, itd.) to bierz od razu Fendta Vario 716, jest bardzo, bardzo wszechstronny, przy zakupie patrz na 3 rzeczy, czy nie ma problemów przy kolektorze, czy są wycieki oleju na silniku, czy skrzynia ma ciśnienie 550bar/min, czy przyspiesza z 0 do 43 lub 53 km/h w 12-13s na prostym odcinku, oraz czy wszystkie zawory dobrze działają.

    To są najdroższe koszta naprawy. Nie wierz w mity o kosztownych naprawach vario, Fendt akurat ma tanie części, skrzynie typu Marshall 160 czy 180 można za 15-18tyś brutto wymienić.

    A jak potrzebujesz typowego osiłka pociągowego do katowania przy pracach ciężkich, bierz JD i patrz również na te same rzeczy przy oględzinach. Skrzynia mechaniczna lepiej przekłada siłę silnika na napęd, widać to bardzo przy górzystych polach, chociaż jak masz tylko płaskie działki to nie ma dużej różnicy czy Vario czy AutoQuad (skrzyni autopower od JD unikaj!).

    Fendta LS 612-618 czy Fendta Favorit 818 masz akurat poniżej 100tyś zazwyczaj, LS lecą tak za 40-60tyś zł (też bardzo polecam te ciągniki jaką tańszą alternatywę).
  • tyu 2017-12-13 10:35:17
    @rysiek wcale nie jest tak hop siup jak piszesz bo przy takim areale na 100 % musisz dysponować ok. 500 tysięcy na starcie i wpłacić je do agencji a ponadto musisz oddać w hipotekę inny majątek o dużej wartości i nie może to być twój dom czy mieszkanie. Więc reasumując na starcie musisz dysponować jakimś milionem żeby wykupić taki areał.
  • Rysiek 2017-12-13 08:37:01
    Byly obszarnik zauwaz ze porownujesz dwie rozne sytuacje. Dzierzawiles zapewne grunty Wlasnosci Skarbu Panstwa czyli za bezcen i wykupiles 100ha rowniez za cene "panstwowa" czyli za 1/3wartosci rynkowej. Pytanie czemu tylko 100 z ponad 263. Znam sytuacje i ciezko znalezc mi kogos kto zostawil swoja "dzierzawe" ale sa rozne przypadki tylko mowie ci ze takie porownanie jest bezzasadne. Bo z przyslowiowym palcem w dup#e dzierzawiac grunty na zasadach WPR bylo grzechem nie zarobic na ich wykup. Nie mowie juz o dogodnych warunkach splaty kapitalu czyli kredytowaniu Skarbu Panstwa itp.
  • jurek 2017-12-13 07:53:01
    Szukam ciągnika 150-180 KM objechałem całą Polskę i do 100 tyś nie ma szans kupna czegoś w miarę normalnego (nie mówię laleczki). Handlarze mają sam złom po 20-40 tys mtg cofnięty na 8.Chyba trzeba na wiosnę składać na modernizację i za 150 kupić nowy,nie ma wyjścia.To ja mam sprzęt wyjeb..ć i sprzedać a nie niemiec czy francuz
  • były obszarnik 2017-12-12 23:52:53
    Miałem 263 hektary dzierżawy , obrabiałem to pole (nie sam oczywiście ) dwoma Ursusami 1416, jednym C 385, dwoma C 3-60 , młóciłem dwoma Bizonami (i czasem domawiałem na 30-60 ha , pomocy) . Oczywiście wszystkie ciągniki były popegeerowskie , zamortyzowane , kosztowały - w przeliczeniu na pszenice ok 100 ton pszenicy . W takim składzie pracowały przez 18 lat . Naprawili je dwaj przyuczeni pracownicy . Rozłamywaną skrzynie pośrednia od C-385 wymieniali w 4,5 godziny, tuleje i tłoki w Ursusie - w dwa dni . Co to dało ? Ano pieniądze na wykup ponad 100 ha dzierżawy (za gotówkę ). Mój kuzyn miał też 4 ciągniki ( w tym New Hollanda) na 32 ha . Ile dokupił ziemi ? W tym roku 8 ha po 43 tysiące za hektar , w tym 250 tysięcy kredytu . No ładnie miał w tych swoich ciągnikach, cicho, ciepło , radio. Pozdrawiam użytkowników starych Ursusów.
  • tylewtemacie 2017-12-12 23:19:07
    Ja bym nie robił sobie nadziei, że po PROW ceny aż tak spadną.
    Przykładowo, żeby kupić ciągnik 180-240km w dobrym stanie trzeba wydać ok. 200 tyś zł, jasna rzecz że maszyna taka przeznaczona jest dla gospodarstw ok. 200ha lub 80+ ha z hodowlą, gdzie maszyna przepracuje ~1200h rocznie.
    Więc stajesz przed wyborem, albo dajesz 200tyś i masz w miarę używkę (która ma i tak 4-11tyś mth bite, no właśnie, bardzo rzadko wiadomo ile naprawdę) lub bierzesz PROW i kupujesz za 400-500tyś nowy. Tak samo ciągniki 80-110km, ładne używki biegną za 60-90 tyś, bierze ktoś program na młodego rolnika, dostaje 100tyś, dokłada swoje 60-90tyś i ma nową maszynę zamiast rupiecia.

    John Deere 5720 już przed PROW kosztował 160tyś netto, chyba w to nikt nie wierzy, że gdy zniknie PROW to każda maszyna od razu spadnie o 100-200tyś zł w cenie, to nie może się zgadzać.

    Możesz zawsze porównywać i się targować, za 210tyś to akurat już masz New Holland na prawie max. wyposażeniu T6.150 co ma 150 koni, racja, kto traktuje zakup nonszalancko i kupuje dla luksusu lub żeby właśnie tylko by zaniemówić sąsiada jest sam winien, ale czy mówimy wtedy jeszcze o rolniku?
  • ty 2017-12-12 22:10:45
    @głupek zgoda ceny powalają dlatego czekam aż zabiorą te prowy może wtedy skończy się to szaleństwo. Co do ciągników to trochę się nie zgodzę bo wielu potrzebuje dużego ciągnika. 100 ha to ursusy są trochę słabe a jak się dowiadywałem o tego 180 km to jest on tylko na eksport gdyż nie spełnia norm unijnych jeśli chodzi o spaliny a szkoda. Stąd trzeba kupować te zagraniczne wynalazki.
  • rty 2017-12-12 22:03:30
    Jesteście zadowoleni ze swoich Valtr?
  • głupek 2017-12-12 21:59:48
    @tylewtemacie, ja tylko przykładowo piszę, jak ludzie dają się nabrać. Oczywiście ludzie niech kupują chcą za swoje pieniądze, ale na przykład zapłacić 200k za 100km ciągnik? Można, ale nie za te pieniądze. Można też kupić za x razy więcej aniżeli za 200k, a potem całe życie spłacać, ale po co? No właśnie, żeby sąsiadowi gula wyskoczyła. Ludzie, zastanówcie się co kupujecie, nie namawiam was do fendta czy ursusa czy tam belarusa... kupić można, ale czy się zwróci?
  • tylewtemacie 2017-12-12 21:28:47
    No raczej jest na odwrót, widać spalony osprzęt u sąsiada z kompostownikiem na podwórku a niżeli przetopiony plastik na nowym ciągniku. Mogę cię zapewnić że na ciągniku objęty 2letnią gwarancją producenta już się postarają by nie odpowiadać za koszty wynikające z wady fabrycznej elektryki.

    W końcu taki głupi też nie może być jak uzbierał 500tyś zł na nowy ciągnik, co nie?

    Valtra akurat jest fińska jak już co.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.189.255
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!