- Poza problematyczną sprawą PROW, dochodzą problemy kar dla rolników wynikające z kwot mlecznych, niskie ceny skupu produktów rolnych i zawirowania polityczne. Mimo wszystko sądzimy, że rolnictwo musi otrzymać wsparcie i rolnicy będą inwestować w unowocześnianie swoich gospodarstw - uważa prezes Zetor Polska, Arkadiusz Fułek.

- Sprawą otwartą pozostaje jednak kwestia, kiedy ta ewentualna pomoc zostanie uruchomiona, oraz kiedy ceny mleka w końcu poszybują w górę. Dużo łatwiej jest nam przewidzieć to, co nowego za kilka miesięcy zobaczymy w salonach czeskiej firmy. Część z nowości przygotowanych na przyszły rok zaprezentowano w czasie targów Agritechnika w Hanowerze. To właśnie tam zaprezentowano nowy kierunek, w którym Zetor chciałby pójść modelem Zetor By Pininfarina.

- Właśnie tego oczekują od Zetora klienci, ale jest to kwestia przyszłości. W 2016 roku Zetor wprowadzi na rynek całą gamę modeli od PROXIMA aż do CRYSTAL wyposażone w silniki spełniające normy emisji Euro 4. Ważne jest to, że w ciągnikach Proxima i Forterra pozostanie rodzimy silnik ZETOR. Prezes Zetora chwali swoje maszyny także ze względu na ich ergonomię - jednym z największych atutów Zetora jest niskie zużycie paliwa i przede wszystkim wręcz śmiesznie niskie koszty serwisowania, które są bardzo istotne w zrównoważonym gospodarstwie rolnym - mówi Arkadiusz Fułek.

Warto podkreślić, że Zetor miał bardzo dobry finisz w tym roku. Ciągniki tego producenta w listopadzie były najczęściej wybieraną marką w Polsce. Nabyło je 111 rolników. 

- Cieszymy się, że mimo wielu trudności udało nam się utrzymać odpowiedni poziom sprzedaży i wciąż dzięki naszym klientom znaleźć się w czołówce sprzedaży - kończy prezes.

W listopadzie w skali kraju liczba rejestracji po raz kolejny spadła i wyniosła  610 sztuk. To o 6 proc. mniej niż w październiku i o 18 proc. mniej niż przed dwunastoma miesiącami. W sumie od początku roku zarejestrowano 11 047 nowych ciągników