Rozrzutniki obornika to w tej chwili już nie proste maszyny o konstrukcji znanej sprzed kilkudziesięciu lat. W ostatniej dekadzie popularność zyskały różnego rodzaju ciekawe rozwiązania poprawiające jakość i wydajność pracy, jak również komfort i bezpieczeństwo. W ostatnich latach pojawia się także coraz więcej elektroniki.

Podstawą przy wyborze rozrzutnika są jednak parametry wydajnościowe pracy, takie jak ładowność i szerokość rozrzutu. Przyjrzeliśmy się rozrzutnikom obornika o ładowności 10-12 t oferowanych w barwach 8 firm: Alima-Bis, Joskin, Metal-Fach, Metaltech, Pichon, Pronar, Sipma i Unia Group.

DUŻE KOŁA CORAZ POPULARNIEJSZE

Rozrzutniki: N162/2 w barwach Pronaru, N280/2 z Metal-Fachu, RO 1200 Tornado z Sipmy oraz Tytan Premium 13 i 14 z Unii Group wyposażone są w tradycyjny układ jezdny typu tandem. Koła o stosunkowo niewielkiej średnicy stosowane w przypadku tego układu pozwalają na ich umieszczenie pod skrzynią ładunkową. Dzięki temu nie są one czynnikiem ograniczającym szerokość przestrzeni ładunkowej, nie ograniczają też dojazdu do rozrzutnika maszyny używanej do załadunku. Szeroka skrzynia jest bardzo ważna z punktu widzenia uniwersalności rozrzutnika. Taki rozrzutnik można łatwiej wykorzystać jako przyczepę objętościową i dlatego to rozwiązanie można polecić rolnikom, którzy zamierzają wykorzystywać go na przykład do transportu zielonki przeznaczonej na kiszonkę. Standardowo modele tandemowe posiadają amortyzację osi, co jest dużą zaletą podczas przejazdów transportowych i zapewnia większą stabilność jazdy.

W przypadku maszyn jednoosiowych za tłumienie drgań odpowiada dyszel. Mimo to tylko część producentów oferuje jego amortyzowaną wersję. W przypadku jednoosiowych rozrzutników Metaltechu, Metal-Fachu oraz Joskina dyszel jest wyposażony w poprzeczny resor paraboliczny zmniejszający przeciążenia działające na ciągnik podczas jazdy. W modelu Apollo z Unii Group oraz M1045 w barwach Pichonu do tłumienia nierówności wykorzystany został resor piórowy prosty, ustawiony wzdłużnie i dodatkowo pozbawiony typowego, łukowatego wygięcia. Dzięki temu może on wyginać się zarówno w dół, jak i w górę. Zdaniem przedstawicieli firmy Unia Group, rozwiązanie to zapewnia mniejszą wrażliwość na zmianę obciążenia.

TANDEM GORSZY W MANEWROWANIU