Jednak po chwili opanowania widać już, że nie ma czym się denerwować - ciągnik samoczynnie podąża obok kombajnu, a ziarno ze zbiornika trafia rurą zsypową zaplanowany punkt na przyczepie.

System John Deere Machine Sync, to jedno z narzędzi strategii „inteligentnych” rozwiązań dla rolnictwa firmy John Deere. Rozwiązanie, które zostało nagrodzone srebrnym medalem podczas ostatnich targów Agritechnica, służy do zoptymalizowania logistyki wśród maszyn będących w danym obszarze – wymianę danych między nimi w czasie rzeczywistym. Jak rozwiązanie działa – o tym można było się przekonać podczas pokazów polowych na minionej edycji targów Agro Show. Firma zainicjalizowała pokaz współpracy: kombajn zbożowy – ciągnik z przyczepą. Zadaniem zestawu transportującego ziarno było automatyczne podążanie obok kombajnu, z którego symulowano wysyp ziarna.

Jak to działa? W kabinie ciągnika jest umieszczony ekran, na którym kierowca widzi mapę i rozlokowane na niej kombajny i inne zestawy maszyn będące na danym polu. Jeśli na polu pracuje kilka kombajnów, kierowca ciągnika może sprawdzić informacje o poziomie napełnienia zbiornika poszczególnej maszyny, dzięki czemu może też określić czas wyładunku i ustalić priorytet podjazdu do danego kombajnu. Kombajnista może tez wysłać sygnał o potrzebie rozładunku.

Podjeżdżając do odpowiedniego kombajnu, traktorzysta musi wjechać w obszar prostokąta zaznaczonego na mapie monitora. Kiedy wyświetli się komunikat „ready” (z ang. gotów), wystarczy nacisnąć przycisk automatycznego prowadzenia ciągnika (Autotrack) i ciągnik jest dalej kierowany automatycznie – naprowadzany na tzw. homepoint (punkt wyjściowy, ustalany wcześniej, którym może być na przykład środek przyczepy) i utrzymywany w jego ustalonej pozycji.


Co jeśli środek przyczepy zostanie zapełniony? W zależności od ustaleń między operatorem ciągnika a kombajnu, jeden z nich steruje pozycją zestawu transportującego względem homepoint. Najczęściej to zadanie powierza się kombajniście, który łatwiej może ocenić stopnień napełnienia przyczepy w danym miejscu i naciskając strzałki na dotykowym monitorze zmienia pozycję wysypu ziarna na przyczepę – przyspieszając, zwalniając bodź lekko skręcając ciągnikiem. Przesunięcia strzałką na monitorze są definiowalne, tzn. można ustalić wartość jednego kliknięcia, na przykład: 10, 15, 50, 100 cm.

- Działa to na zasadzie, że ustalana jest stała odległość anteny ciągnika i kombajnu. Jest tu zastosowana technologia tzw. sygnal sharing, gdzie obie anteny korzystają z tego samego sygnału korekcyjnego (radiowego 2,4 GHz). Dzięki temu dokładność uzyskiwana między antenami jest na poziomie 2 cm – tłumaczy Tomasz Cichocki z John Deere Polska.

Dla bezpieczeństwa, na przykład ruszenie kierownicą ciągnika rozsprzęga układ między zestawem transportującym, a kombajnem. Aby ciągnik mógł współpracować z kombajnem musi być wyposażony w przekładnię AutoPowr lub PowerShift lub DirectDrive i ustawiony duży zakres dostępnych prędkości i obrotów silnika.

Układ MachineSync jest prosty w montażu, ale do współpracy wymaga ciągników klasy Premium: 6R, 7R i 8R oraz kombajnów serii W, T lub S (modele 2012). Narzędzie wydaje się obiecującym rozwiązaniem logistycznym szczególnie dla największych gospodarstw, gdzie na polu pracuje po kilka maszyn. Powinno ono także zdecydowanie odciążyć kierowców – szczególnie ciągników, gdzie podczas wyładunku ziarna z kombajnu na duże przyczepy nie da się dokładnie sterować zestawem ze względu na ograniczoną widoczność na skrzynię ładunkową przyczepy.

Podobał się artykuł? Podziel się!