"Cudowna drukarka" ma wymiary 2/2/1,4 m. i jak zapewniają jej producenci, nie ma w Polsce ani większej, ani nowocześniejszej maszyny.

Drukarka w pierwszej kolejności będzie wykorzystywana na etapie przygotowania seryjnej produkcji transmisji Vigus do ciągników ciężkich o mocy 120-180 KM. Będzie także odpowiadała za produkcję takich elementów jak: reflektory, gumowe dywaniki, gałki czy kierownice. Jednak największe oszczędności ma przynosić przy okazji projektowania i testowania rolniczych prototypów. Ograniczy również liczbę błędów.

Jak zapowiedział Karol Zarajczyk, prezes Ursusa, nowa technologia będzie wykorzystana jeszcze w tym roku.

- Pozostaje nam tylko montaż i uruchomienie maszyny, będzie ona już w pełni gotowa za kilka miesięcy - mówi Zarajczyk.

Drukarka nie dość, że obniży koszty produkcji, to także znacznie skróci jej czas. Szczególnie, jeśli mowa tu o prototypowych elementach do ciągników. Dotychczas powstanie każdej części poprzedzało czasochłonne stworzenie do niego formy. Następnie wykonywane były do niej pierwsze egzemplarze. Zazwyczaj tworzone były one ręcznie z włókien oraz żywic. Dopiero kolejnym krokiem była produkcja seryjna.

Teraz wystarczy wprowadzić projekt do maszyny, by po chwili ujrzeć go już wydrukowanego.

Druk będzie odbywał się w najpopularniejszej technologii FDM z różnego rodzaju plastików. Jak informuje Tomasz Zwolan, prezes  Infinium 3D, która odpowiadała za przygotowanie trójwymiarowej drukarki, głowice są przystosowane do drukowania wszystkimi możliwymi materiałami dostępnymi na rynku.

Przy okazji warto dodać, że firma z Lublina nie zamierza ograniczać się wyłącznie do produkcji maszyn rolniczych. Po ciągnikach i autobusach przyszła kolej na samochody osobowe. W najbliższych dniach ma być zaprezentowany pierwszy egzemplarz Ursusa z napędem elektrycznym.