Ciągniki T-150 K pochodzą z Charkowskiej Fabryki Ciągników (północno-wschodnia Ukraina). Produkcja rozpoczęła się na początku lat 70. XX w. i trwa w Charkowie do dziś. Decyzja o masowej produkcji T-150 K okazała się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. W tamtym okresie brakowało na rynkach krajów bloku wschodniego ciągników, które jednocześnie sprawdzą się w wymagających pracach polowych, jak i podczas transportu. Przy najcięższych pracach polowych wykorzystywano najczęściej ciągniki gąsienicowe, które z kolei nie były funkcjonalne na drogach.

T-150 K TO NIE KIROWIEC

T-150 K nie był pierwszym ciągnikiem łamanym zaprojektowanym i produkowanym na terenie byłego ZSRR. Jego poprzednik zawierający wiele zbliżonych rozwiązań technicznych - model T-125 - był jednak wyprodukowany w niewielkiej ilości, przez co nie jest szerzej znany. Produkowane w Charkowie ciągniki T-150 K często błędnie nazywane są "Kirowcami". Nazwa ta powinna być jednak zarezerwowana dla ciągników K-700 oraz modeli pochodnych, których produkcja odbywa się od początku lat 60. w Fabryce Kirowa w Petersburgu.

W T-150 K odnajdziemy jedną z dwóch jednostek napędowych: SMD-62 lub JAMZ- 236. Oba silniki to widlaste, 6-cylindrowe diesle wyposażone w turbosprężarki. Pierwszy z nich dysponuje mocą 160 KM, natomiast drugi (w zależności od roku produkcji) 165-180 KM.

DUŻY UCIĄG

Zdaniem operatorów, którzy mieli okazję pracować na różnych modelach ciągników, T-150 K siłą uciągu znacznie przewyższa Ursusa 1604 oraz jego następców. Wynika to z dużej masy roboczej (ponad 8 t) oraz umiejscowienia silnika przed przednią osią. Aby uzyskać optymalny rozkład masy na osie, zalecane jest stosowanie narzędzi obciążających dodatkowo tylną część ciągnika. To jeszcze mocniej poprawia właściwości pociągowe traktora. W transporcie przeznaczony dla T-150 K jest zestaw dwóch przyczep: pierwszej o podwoziu tandemowym z osią umiejscowioną w tylnej części (1-PTS 9), do której agregowana jest przyczepa trzyosiowa (3-PTS 12). Taki "pociąg drogowy" o ładowności 25-35 t był często wykorzystywany w PGR-ach do przewozu np. zboża.

O wytrzymałości podzespołów montowanych w "łamańcu" z Charkowa świadczy fakt, że zarówno skrzynia, jak i mosty wytrzymują współpracę z jednostkami napędowymi o mocy przekraczającej 200 KM. Częsty tuning T-150 K polega bowiem na zamontowaniu w nim silnika SW 680 (stosowanego oryginalnie m.in. w Bizonie Gigancie), który w mocniejszych wersjach rozwija nawet 240 KM.